Druga bramka na Glince zniszczona

2
Strażacy usuwają bramkę uszkodzoną przez kierowcę, 12.10 2017 r., fot. 112Tychy.pl

Bramownice ostrzegające kierowców przed niskim wiaduktem kolejowym na ul. Glinczańskiej dziś (12 października) przestały istnieć. Wytrzymały zaledwie dwa miesiące. Kosztowały prawie 30 tys. zł. Kierowcy aut dostawczych i ciężarowych byli dla bramek bezlitośni. 

Jak informuje nas Barbara Kołodziejczyk, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Tychach, dziś, kilka minut po godz. 7.00 rano funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o uszkodzonej bramce przed wiaduktem na Glince (od strony ul. Stoczniowców 70). W wyniku uderzenia w nią samochodem dostawczym przechyliła się ona w kierunku wiaduktu i zagrażała innym uczestnikom ruchu.

Okazało się, że kierowca, który uderzył w bramownicę, uciekł z miejsca kolizji. Dzięki informacjom świadków policjanci namierzyli sprawcę po ok. 20 minutach. Kierowca volkswagena T4 otrzymał mandat w wysokości 500 zł.

Jak informuje nas st. bryg. Szczepan Komorowski, rzecznik prasowy KM PSP, po godz.8.00 tyscy strażacy odcięli słupki bramki i przekazali ją zarządcy drogi – Miejskiemu Zarządowi Ulic i Mostów.

Przypomnijmy, że bramownice z obu stron wiaduktu MZUiM zainstalował 10 sierpnia br. Miały ograniczyć nagminne przypadki wjeżdżania pod wiadukt zbyt wysokich pojazdów (obowiązuje tam ograniczenie do 2,4 metra), klinowania się ich i w efekcie blokowania ruchu. Bramki kosztowały 26 tys. zł.

Pierwsza bramka (ta od strony zjazdu do marketu E.Leclerc) została zniszczona przez samochód już 31 sierpnia. Strażacy ją wycięli (więcej tutaj).

Bramka od strony ul. Stoczniowców przetrwała półtora miesiąca dłużej, choć już 16 września br. zahaczył o nią kierowca dostawczaka. Mimo tego ostrzeżenia jechał dalej i urwał naczepę pod wiaduktem (więcej tutaj).

Po dzisiejszej kolizji i usunięciu drugiej bramki minęła zaledwie godzina i kolejna ciężarówka nie zmieściła się pod wiaduktem. Jak informuje portal 112Tychy.pl, ok. godz. 9.25 kierujący samochodem ciężarowym marki Iveco przewożący butle z gazami technicznymi (ADR) uderzył w most, wycofał się i odjechał.

2 KOMENTARZE

Dodaj komentarz