Marcinowe Święto

0
Św. Marcin wjeżdża na mikołowski rynek w 2016 r.; fot. J. Jędrysik

W piątek 10 listopada o godz. 17.00 w Mikołowie tradycyjnie odbędzie się Marcinowe Święto. Sam święty Marcin wjedzie na koniu na rynek, gdzie od przedpołudnia trwał będzie jarmark z rękodziełem i przysmakami. Serwowane będą m.in. świętomarcińskie rogale, a w sali Miejskiego Domu Kultury wystąpią lokalni muzycy.

Jarmark zaplanowano w godz. 10.00-18.00. W domu kultury zaprezentują się m.in.: zespół folklorystyczny „Wręczynki” z Wręczycy (powiat kłobucki), zespół regionalny „Mikołowianki”, Mokierski Chór Kameralny oraz flecistka Karolina Walesa.

Świętomarcińskie rogale; fot. J. Jędrysik

Skąd Marcinowe Święto? Święty Marcin urodził się on ok. 316 r. w Panonii na Węgrzech. Jego ojciec był rzymskim legionistą. Kiedy Marcin był dzieckiem, ojciec przeniósł się wraz z garnizonem do włoskiego miasta Pavii. Tam został chrześcijaninem. W roku 338 Marcin, już jako rzymski legionista, znalazł się w Galii, w okolicach miasta Amiens. Tu właśnie miało miejsce wydarzenie znane z żywotu świętego. Kiedy zimą u bram miasta Marcin napotkał półnagiego żebraka oddał mu połowę swojego płaszcza. W nocy we śnie objawił mu się Chrystus odziany w jego płaszcz i przemówił do aniołów: „Patrzcie, jak mnie Marcin, katechumen przyodział”.

Marcin stał się prekursorem życia zakonnego we Francji. W 371 r. Marcin otrzymał święcenia kapłańskie i sakrę biskupią. Święto ku czci Marcina ustanowiono w połowie VII w. na dzień 11 listopada (data jego pochówku). Obrzędy kościelne połączyły się wtedy z niektórymi zwyczajami świeckimi. Listopad był bowiem przed wiekami niezwykle ważnym miesiącem: kończono wówczas jesienne prace w polu, urządzano uczty z muzyką i tańcami, podczas których stoły uginały się od gęsiny i młodego wina. W trakcie biesiadowania bogatsi (naśladując gest świętego) dzielili się jedzeniem z biedniejszymi.

Św. Marcin jest patronem m.in. pasterzy, hotelarzy, jeźdźców, kawalerii, kapeluszników, kowali, krawców, młynarzy, tkaczy, podróżników, więźniów, właścicieli winnic, żebraków i żołnierzy. Świętomarcińskie rogale z nadzieniem z białego maku kształtem przypominać mają podkowę, którą zgubił koń św. Marcina.

Dodaj komentarz