Podszedł do 14-latka i strzelił mu z pistoletu w głowę

3
Z tego pistoletu postrzelono 14-latka; fot. KMP Tychy

Podszedł do 14-latka i strzelił mu z pistoletu w głowę. Tychy stają się coraz bardziej niebezpiecznym miejscem. W ubiegłą sobotę (30.06) w centrum miasta 24-letni mężczyzna, karany już za przestępstwa przeciwko życiu, podszedł do 14-latka i kilka razy strzelił do niego z pistoletu na śrut, mierząc w głowę. Jedna z kulek śrutu utkwiła kilka milimetrów nad okiem ofiary; konieczna była operacja. Zaalarmowana policja zatrzymała recydywistę gdy spacerował z pistoletem po ulicy. Sąd, na wniosek prokuratora, w tym tygodniu tymczasowo aresztował 24-latka, który usłyszał już zarzut spowodowania niebezpieczeństwa utraty życia. 

Jak informuje nas st. asp. Barbara Kołodziejczyk, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Tychach, w sobotę 30 czerwca, ok. godz. 16.40, matka 14-letniego chłopca zawiadomiła policję, że jej syn, na ul. Niepodległości, został postrzelony przez nieznanego mężczyznę. Na miejsce, jak słyszymy, przybyła załoga pogotowia ratunkowego, która udzieliła nastolatkowi pomocy.

– Poszkodowany trafił do szpitala z urazem głowy oraz ręki, a policjanci rozpoczęli poszukiwania napastnika – mówi st. asp. Barbara Kołodziejczyk. – W pewnym momencie na ul. Wyszyńskiego stróże prawa zauważyli mężczyznę, który odpowiadał rysopisowi sprawcy oraz trzymał w dłoni przedmiot przypominający broń. Okazało się, że jest to 24-letni tyszanin, który już wielokrotnie miał konflikt z prawem.

O bardziej szczegółowe informacje zwróciliśmy się do Prokuratury Rejonowej w Tychach. Monika Stalmach-Ćwikowska, prokurator rejonowy, poinformowała nas, że mężczyzna zatrzymany przez policję usłyszał 2 lipca zarzuty spowodowania obrażeń oraz narażenie 14-latka na niebezpieczeństwo utraty życia lub spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Na wniosek prokuratury Sąd Rejonowy w Tychach 2 lipca tymczasowo aresztował 24-latka na trzy miesiące. Za popełnione przestępstwo mężczyźnie grozi wyrok 3 lat więzienia. Policja prosi świadków tego zdarzenia o pomoc.

Według wstępnych ustaleń 30 czerwca na ul. Niepodległości 24-latek podszedł do 14-letniego chłopca i z bliskiej odległości kilka razy strzelił do niego z pistoletu na śrut, raniąc m.in. głowę. Jedna z wystrzelonych kulek śrutu, jak usłyszeliśmy w prokuraturze, utkwiła kilka milimetrów nad okiem chłopca. Konieczne było przeprowadzenie operacji podczas której śrucinę tę usunięto.

Jak aresztowany mężczyzna tłumaczył swój czyn? Twierdzi, jak słyszymy w prokuraturze, że była to reakcja na (rzekome) wyśmiewanie się z niego ze względu na kryminalną przeszłość. Policja poinformowała nas, że mężczyzna ma bogatą kartotekę kryminalną, a prokurator Stalmach-Ćwikowska uściśliła, że 24-latek karany był za przestępstwa przeciw życiu i zdrowiu, np. za pobicia.

– W ciągu względnie krótkiego okresu czasu, to już trzecie przestępstwo tego rodzaju w Tychach i to dokonane w miejscu publicznym – zauważa prokurator Monika Stalmach-Ćwikowska.

(vis)

3 KOMENTARZE

  1. A tyska policja i tyska straż miejska niech dalej wozi tyłki tylko w oznakowanych radiowozach i tylko w mundurach, które widać z daleka i żaden przestępca nie odważy się popełnić czegokolwiek gdy widzi mundur. A puścić patrole też i PO CYWILNEMU w najwrażliwsze miejsca Tychów (Paprocany, obiekt handlowy Auchan gdzie w garażu grupki popalają co się da, centrum miasta). Tylko trzeba chcieć. I przestać myśleć szablonowo. Pozdrawiam.

  2. …nie należy niczego wymagać od „strażników miejskich”, a od policjantów wcale, bo ci drudzy rozpoczęli protest….Wracając do „strażników miejskich”, działanie prewencyjne jest zwrotem obcym, wśród tych „formacyjek” mundurowych, a więc jest to działanie ponad ich uprawnień, chociaż według ustawy jest to ich g…..obowiązkiem…….

Dodaj komentarz