Powstały baseny nurkowe. Burmistrz się w nich dziś zanurzył

1
Burmistrz Pszczyny Dariusz Skrobol w basenie nurkowym, 10.07.2018, fot. RB

Baseny nurkowe powstały w Pszczynie. Dziś (10.07) prezentował je burmistrz Dariusz Skrobol, prywatnie zapalony nurek.

Na osiedlu Piastów stały od ponad 20 lat nieużywane zbiorniki na wodę. Jak informuje UM Pszczyna, zostały zaadaptowano na cele szkoleń nurków-ratowników i przystosowane do przeprowadzania szkoleń w ekstremalnych warunkach. Jak zapowiada burmistrz Dariusz Skrobol, ze zbiorników będą korzystać ratownicy górniczy, strażacy, żołnierze oraz inne służby niosące pomoc.

Ma to być też punkt czerpania wody dla celów ochrony przeciwpożarowej oraz na potrzeby sanitarne w sytuacjach kryzysowych.

Oba zbiorniki mają 11 metrów średnicy i 6 metrów głębokości. Na jednym z nich można przeprowadzać szkolenia w wodzie otwartej. Drugi jest zamknięty betonową pokrywą, co umożliwia przeprowadzania szkoleń overhead. Zbiorniki są ze sobą połączone dwoma rurami, dzięki czemu można wykorzystać obydwa podczas jednego szkolenia.

W poniedziałek zalano baseny wodą. W najbliższy weekend mają być testowane przez nurków. Będą mogli oglądać to mieszkańcy. Zaplanowano, że w ciągu dwóch, trzech miesięcy zostaną przeprowadzane kolejne testy. Następnie obiekt ma zostać oddany do użytku.

Dziś burmistrz (pasjonat nurkowania) zaprezentował baseny mediom, zanurzywszy się w wodzie.

Była mowa o tym, jak niewielu jest nurków posiadających doświadczenie do przeprowadzania niebezpiecznych akcji. Wspominano o tym także w kontekście ostatnich wydarzeń w Tajlandii i akcji ratowania chłopców uwięzionych w jaskini.

Zdaniem burmistrza specjaliści muszą się gdzieś szkolić i takim miejscem mogą być zbiorniki pszczyńskie.

-Takiego obiektu nie ma w Polsce, a nawet w Europie. Stworzyliśmy system wąskich korytarzy, który symuluje pobyt w trudnych warunkach. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że korytarze się zawężają. Będziemy w stanie odtworzyć warunki, w których znajdują się niejednokrotnie ratownicy. Takie, których nie da się stworzyć na otwartych obiektach. Ćwiczenia pozwolą nabrać nowych, niezwykle cennych doświadczeń – mówi D. Skrobol.

– Brakowało takiego basenu do ćwiczeń, ponieważ nie wszyscy ludzie potrafią się przełamać. Nurkując na otwartej przestrzeni wszystko jest w porządku, jednak w momencie kiedy człowiek sobie uświadamia, że wchodzi pod dach, gdzie nie może się wynurzyć od razu w danej chwili, to dostaje blokady psychicznej. To trzeba ćwiczyć. To jest krok w przód – mówi Mariusz Bartkowski, nurek, emerytowany ratownik górniczy.

Jak podał UM Pszczyna, wartość adaptacji wyniosła ok. 50 tys. zł, a dostosowanie do wymagań szkoleń specjalistycznych 178 tys. zł. UM podaje też, że rozbiórka starych zbiorników kosztowałaby ok. 700 tys. zł.
(r)

1 KOMENTARZ

  1. Wygląda bardzo interesująco 😉
    Pytanie jak to się sprawdzi z finansowego punktu widzenia ?
    Powodzenia, na pewno się tam pojawię.

Dodaj komentarz