Skarga na działalność prezydenta Tychów

1
Radny Klaudiusz Slezak prezentuje skargę, 19.12.2017r.; fot. ZB

Skarga na działalność prezydenta Tychów. Wczoraj (19.12) na sesji Rady Miasta Tychy radny Klaudiusz Slezak poinformował, że złożył w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Gliwicach skargę na działalność prezydenta Tychów w kwestii zarządzania i administrowania wspólnotami mieszkaniowymi i traktuje ją jak prezent świąteczny dla tyszan.

– Mamy świąteczny czas, wypada coś położyć pod choinkę dla mieszkańców naszego miasta – zaczął swoje wystąpienie 19 grudnia na sesji Rady Miasta Tychy radny Klaudiusz Slezak z klubu Tychy Naszą Małą Ojczyzną. – Ja ten prezent trzymam w ręce. Jest to pismo skierowane do sądu. Jest to skarga na działalność organu gminy. Jest to skarga na działalność prezydenta miasta Tychy.

Radny poinformował, że w październiku br. omówił i złożył na sesji RM Tychy interpelację skierowaną do prezydenta z wezwaniem do zaprzestania naruszania prawa w kwestii zarządzania i administrowania wspólnotami mieszkaniowymi, w których gmina jest udziałowcem. Prezydent – jak tłumaczył radny – nie skorzystał z tej szansy i nie wycofał się z działalności, która narusza prawo.

– Wobec uporu pana prezydenta nie pozostało mi nic innego, jak na drodze sądowej naprawić i unormować tę sytuację, dlatego złożyłem skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach przeciwko prezydentowi miasta Tychy – wyjaśniał Klaudiusz Slezak.

Radny stwierdził, że Tychy są bogatą gminą, ale „wiele spraw toczy się bardzo źle, wiele spraw jest postawionych na głowie”.

– Naruszanie prawa przy zarządzaniu i administrowaniu wspólnotami mieszkaniowymi jest jedną z takich spraw – stwierdził publicznie radny Slezak. – Wierzę w pozytywny w tej sprawie i sprawiedliwy wyrok. Skargę, którą złożyłem w WSA w Gliwicach, traktuję jak prezent świąteczny dla mieszkańców naszego miasta.

Podczas swojego wystąpienia radny Slezak zaprezentował z mównicy kartki, na których spisana została skarga do sądu. Poprosiliśmy o możliwość zapoznania się z jej treścią.

W piśmie skierowanym do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach radny Slezak twierdzi, że obsługi wspólnot mieszkaniowych przez zakład budżetowy gminy Tychy (MZBM) – gdy gmina Tychy posiada w nich lokale – nie można zaliczyć do zadania o charakterze użyteczności publicznej, gdyż obsługa wspólnot jest zaspokajaniem potrzeb jednostkowych, a nie powszechnie dostępnych dla samorządu. Radny przywołuje wyrok WSA w Gliwicach ze stycznia 2014 r., tłumacząc, że sąd stwierdził w nim, iż działalność prowadzona przez podmioty komunalne w zakresie zarządzania nieruchomościami wspólnot mieszkaniowych nie mieści się w katalogu zadań własnych gminy.

W październikowej interpelacji radny prosił prezydenta, by ten wskazał podstawę prawną świadczenia przez zakład budżetowy – Miejski Zarząd Budynków Mieszkalnych w Tychach – usługi administrowania na rzecz wspólnot mieszkaniowych, w których gmina Tychy posiada udziały. Prezydent Tychów, w odpowiedzi na tę interpelację, nie zgodził się ze stanowiskiem radnego, przytaczając wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2003 r.

Gdy 19 grudnia na sesji Rady Miasta Tychy radny Slezak zakończył swoje przemówienie, prezydent Tychów Andrzej Dziuba skomentował je następująco: „Szczęść Boże”.

(icz)

1 KOMENTARZ

  1. http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/594AB3EF9C

    […]
    Podsumowując w zakresie oceny legalności § 3 pkt 2 uchwały 2, istotnie naruszające prawo jest postanowienie dające Zakładowi prawo do administrowania na podstawie zlecenia przez inny podmiot. Dopuszczono w ten sposób prowadzenie przez samorządowy zakład budżetowy działalności komercyjnej; działalności, która nie może być kwalifikowana jako wykonywanie zadania o charakterze użyteczności publicznej. Istotnie naruszające prawo jest także postanowienie uchwały dające Zakładowi prawo zarządzania czy administrowania nieruchomościami innych właścicieli oraz nieruchomościami wspólnymi wspólnot mieszkaniowych. Działalność polegająca na obsługiwaniu nieruchomości innego podmiotu stanowi działalność komercyjną, niezależnie od przyjętych zasad zlecania i wynagradzania. Zarzut istotnego naruszenia prawa obejmuje przepis lokalny w pełnym zakresie dopuszczenia kompleksowej obsługi wspólnot, zarówno tych, w których Gmina jest właścicielem, jak też wspólnot, w których właścicielem nie jest. W żadnym bowiem przypadku nie będzie zachodziła sytuacja zarządzania czy administrowania na warunkach określonych w kodeksie cywilnym dla współwłaściciela, tylko świadczenia usługi na rzecz zewnętrznego dla współwłaściciela odrębnego podmiotu. Jeszcze raz przypomnieć trzeba, że zarządzanie czy administrowanie (kompleksowa obsługa wspólnoty mieszkaniowej) dotyczy nieruchomości wspólnej, gdyż wspólnoty mieszkaniowe nie mogą zlecać zarządzania czy administrowania w zakresie wyłącznej własności poszczególnych właścicieli (lokali wyodrębnionych i niewyodrębnionych) – to mogą bowiem czynić wyłącznie poszczególni właściciele i to wyłącznie w stosunku do swojej własności. Odnosząc się do przywoływanego w sposób odmienny przez obydwie strony sporu sądowego wyroku NSA z dnia 11 września 2003 r., sygn. akt II SA/Wr 1234/03 Sąd stwierdza, że powołujący się na ten wyrok nie dostrzegli istotnej zmiany stanu prawnego związanej z wejściem w życie w 2010 r. nowej ustawy o finansach publicznych, istotnie ingerującej w zakresie form organizacyjno-prawnych jednostek sektora finansów publicznych. Zmiana stanu prawnego, w tym dopuszczenie formy zakładu budżetowego w ograniczonym zakresie, musi zostać uwzględnione przy wykładni przepisów u.s.g. oraz u.g.k. Wykładnia wyżej prezentowana przez Sąd odzwierciedla aktualny stan poglądów judykatury i doktryny (por. przykładowo wyrok WSA w Gliwicach z dnia 14 stycznia 2014 r., sygn. akt IV SA/Gl 176/13, LEX nr 1532078, Cezary Balasiński, Krzysztof Maurycy Jaroszyński Komentarz do art. 7 ustawy o gospodarce komunalnej zamieszczony w LEX w wersji elektronicznej, Ewa Bończak – Kucharczyk Komentarz do ustawy o własności lokali Rozdział 10.2 Niektóre problemy związane z posiadaniem lokali przez gminę, zamieszczony w LEX w wersji elektronicznej).
    […]

    Ciekaw jestem co powie WSA z Gliwic w sprawie naszego miasta. Dowiemy się tego pewnie za jakieś 8 – 10 miesięcy.

Dodaj komentarz