Artur Jastrzębski bierze udział w prestiżowym projekcie fotograficznym

0
Artur Jastrzębski; fot. Grzegorz Pyka

Tyszanin Artur Jastrzębski został zaproszony do projektu fotograficznego „6inLodz”, którego organizatorem jest Fundacja Atlas Sztuki. Jego zdjęcia z Tychów będą prezentowane obok prac takich tuzów fotografii jak Czesław Czapliński, Alex Lubomirski czy Ryszard Horowitz.

Artur Jastrzębski ma za sobą wiele wystaw indywidualnych i grupowych, wielokrotnie był nagradzany, m.in. za zdjęcia powodzi w Tychach („Wielka woda w Paprocanach”) i fotografie pokoju dziecka autystycznego („Pokój dziecięcy”).

Artur Jastrzębski zwraca uwagę, że organizatorem projektu „6inLodz” jest Fundacja Atlas Sztuki, której Galeria Atlas Sztuki w latach 2003-2017 była jednym z najciekawszych miejsc wystawienniczych w kraju, zajmując kilkukrotnie pierwsze miejsce w rankingu polskich galerii prywatnych. Nowa siedziba galerii jest w trakcie budowy.

Na czym polega przedsięwzięcie? W ramach „6inLodz” zaproszeni fotografowie otrzymali zadanie wybrania sześciu zdjęć z jednego, wybranego przez siebie miasta. Jak informuje Andrzej Walczak z Fundacji Atlas Sztuki, w ten sposób ma powstać ma swoista fotograficzna Galeria Świata Miast.

W pierwszym etapie wirtualna, a później tradycyjna – w budynku, który zaprojektowano w studiu słynnego architekta Daniela Libeskinda.

„Gwałtowny proces urbanizacji uświadamia nam, iż w ciągu najbliższych dekad większość populacji zamieszka w miastach. Czyli przyjdzie nam mieszkać w czymś, czego do tej pory nie potrafimy ani opisać, ani pokazać, ani zrozumieć. Statystyka, urbanistyka, ekonometria,
planowanie przestrzenne, socjologia wizualna, wszystko to okazuje się zbyt słabe by wyjaśnić fenomen miasta” – pisze Andrzej Walczak.

– Zaproszenie gwarantuje mi status autorytetu w tym projekcie. Jest mi jeszcze milej, że już znalazłem się w gronie takich fotograficznych tuzów jak Czesław Czapliński, Alexi Lubomirski, Ryszard Horowitz i Wally Pfister – mówi Artur Jastrzębski. – A to przecież nie koniec znakomitości w tym projekcie. Jak to się stało, że mnie zaprosili? Tak do końca nie wiem, ale wierzę, że moje prace są na tyle dobre, iż zostały dostrzeżone. Projekt będzie realizowany w Łodzi, a ja jestem członkiem Łódzkiego Towarzystwa Fotograficznego. Może ten fakt również miał znaczenie? – zastanawia się tyszanin.

– Wybór zdjęć nie był łatwy, bo do swoich prac mam stosunek nieobiektywny. Przy wyborze targały mną duże emocje, które nakładały się na moją wrażliwość i powodowały swoisty chaos wyborczy – wyznaje Artur Jastrzębski.

(JJ)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here