Bandy mikołajowe w Łące [FILMY i ZDJĘCIA]

0
Fot. RB

Dziś (11.12) w Łące koło Pszczyny w kościele pw. św. Mikołaja trwa odpust ku czci patrona. Tradycyjnie już rozpoczęło się „chodzenie po mikołajstwie”, czyli na ulice wsi wyruszyły bandy mikołajowe.

W skład bandy od pokoleń wchodzą: trzej święci (Mikołaj, Ksiądz i Biskup), Kozy, Diabły (czerwony i czarny), Śmierć, Baba i Żyd. Towarzyszy im kapela. Takich band jest kilka.

Dziś przed łąckim kościołem po sumie odpustowej spotkaliśmy dwie. Każda była z własną kapelą, a także z własnym przewozem (traktor z przyczepą).

Święci śpiewali pieśni do św. Mikołaja.

Święty Mikołaj częstował dzieci cukierkami, Ksiądz potrząsał skarbonką. Najwięcej zamieszania robiły Kozy i Diabły – porywały panny i panie na ręce i wywijały nimi. Baba (przebrany młodzian) krążyła między straganami. Jej zadaniem jest zebrać jak najwięcej fantów, które Żyd będzie mógł potem sprzedać gospodarzom. Żyd już przed kościołem próbował pozbyć się „po okazyjnej cenie” czegoś ze swego kufra.

Potem bandy chodzą od domu do domu, porywają gospodynie (i ich córki) do szaleńczego tańca, robią różne psikusy. Święci śpiewają, życzą domownikom pomyślności na nowy rok.
Mówi się, że zwyczaj chodzenia po mikołajstwie w Łące jest stary jak łącki kościół, czyli ma ponad 300 lat. Inni mówią, że pochodzi z XIX w.

Scenariusz przekazywany jest z pokolenia na pokolenie. Bo chodził po mikołajstwie za kawalera dziadek, chodził ojciec, teraz chodzi syn.

Przygotowania band trwają około miesiąca. To stworzenie barwnych strojów (często ręcznie malowanych), kozich głów, pasów z dzwonków (Diabły, gdy biegną, dzwonią) itd.

Kto nie był dziś na odpuście w Łące i żałuje, może wybrać się za rok. Data? Zawsze w pierwszą niedzielę po dniu świętego Mikołaja.
(reb)

Dodaj komentarz