Bunt mieszkańców Jaroszowic, Urbanowic, Wygorzela

0
Mieszkańcy na posiedzeniu komisji RM Tychy; fot. ZB

Bunt mieszkańców Jaroszowic, Urbanowic, Wygorzela. Dzisiaj (17.12) na posiedzenie Komisji Gospodarki Przestrzennej i Infrastruktury Rady Miasta Tychy przybyli mieszkańcy Jaroszowic, Urbanowic i Wygorzela, domagając się przyspieszenia prac nad planem zagospodarowania przestrzennego, który uniemożliwi budowę na tym terenie hal magazynowych.

W pobliżu cmentarza w Urbanowicach powstała hala magazynowa. Protestują przeciwko temu mieszkańcy, żądają wstrzymania budowy kolejnych hal. Zaporą przeciwko rozbudowie obiektów przemysłowych na tym terenie ma być miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla obszaru między ulicami Kościelną, Turyńską, Mysłowicką, Jaroszowicką.

Problem na dzisiejszym posiedzeniu Komisji Gospodarki Przestrzennej i Infrastruktury Rady Miasta Tychy przedstawiła m.in. nauczycielka Alicja Biolik. W emocjonalnym wystąpieniu mówiła, że chodzi „o serce naszej wsi”, czyli o grunty obok kościoła i cmentarza parafialnego. Dzisiaj niedaleko cmentarza stoi hala. Mieszkańcy obawiają się postawienia kolejnych. Już dzisiaj, jak można było usłyszeć, czują się jak w getcie, bo narażeni są na uciążliwości związane ze strefą ekonomiczną, zakładem Komagra, psiarnią (schroniskiem dla zwierząt), a teraz jeszcze przy cmentarzu wybudowano dużą halę. Hala ta, jak argumentowano, zasłania kościół, a taki krajobraz powinien być chroniony. Od strony hali ciągle dochodzą „huki, trzaski” (hałas, jak można było usłyszeć, wypłoszył już bociany). Stoi ona bardzo blisko cmentarza, dlatego odgłosy te, jak argumentowano, uniemożliwiają modlitwę nad grobami bliskich nawet w czasie pogrzebu, burzą nastrój skupienia, który powinien towarzyszyć takiemu miejscu. Na wielu spotkaniach przedstawiciele władzy zapewniali, że liczą się przede wszystkim ludzie, a tu widać, że liczy się zysk.

– Czy to jest szacunek dla drugiego człowieka – pytała Alicja Biolik.

Jeden z mieszkańców przypomniał, że ok 10 lat temu, mieszkańcy Jaroszowic, Urbanowic, Wygorzela wypowiedzieli się w referendum przeciwko sytuowaniu tu budownictwa przemysłowego. Prezydent Tychów Andrzej Dziuba obiecał respektować ten werdykt. Były to, jak się teraz okazuje, obiecanki-cacanki.

Budowa istniejącej hali była dla większości mieszkańców Jaroszowic, Urbanowic, Wygorzela zaskoczeniem (bezpośrednio zawiadomione zostały, zgodnie z prawem, jedynie osoby, których działki bezpośrednio sąsiadują z terenem inwestycji i to one zaczęły pierwsze protestować). Mieszkańcy zastanawiali się kto i na jakiej podstawie wydał decyzję umożliwiającą budowę tego obiektu. Żądano wstrzymania rozbudowy. Obawiano się wkopania olbrzymiego zbiornika na paliwo. Niepokój budzą jeżdżące tam tiry (szacowano ich liczbę na ok. 80). Mieszkańcy obawiają się, że jak są tiry, to pojawią się i tirówki. Jedna z właścicielek posesji boi się obniżenia wartości gruntu usytuowanego w pobliżu ściany hali. Inna z kobiet, mieszkająca przy ul. Mysłowickiej, mówiła o zakłócaniu spokoju i ciszy nocnej. Przede wszystkim teren jest w nocy jaskrawo oświetlony, przez co w domu czuje się jak w Las Vegas (z powodu jaskrawego światła), stoi tam do 30 tirów, narzekała też na imprezy, które do godz. 4 nad ranem trwały tam latem. Inni mieszkańcy mówili, że gdy budowano hale nikt nie chciał powiedzieć co to będzie.

Radna Edyta Danielczyk (Tychy Naszą Małą Ojczyzną) mówiła, że komuniści nie szanowali miejsc świętych, ale nawet oni wyznaczyli ponad 100-metrową strefę ochronna wokół cmentarza, na której nie można się było budować (aby nie uległa skażeniu woda w usytuowanych przy cmentarzu gospodarstwach). Teraz ok. 10 metrów od cmentarza stoi hala. Radna pytała, czy ludzie tam zatrudnieni, nie korzystają z wody?

Antoni Onderka, przewodniczący Rady Osiedla JUW pytał, dlaczego RO nie otrzymała informacji o tej inwestycji i na jakiej podstawie inwestor dostał pozwolenie na budowę.

Według urzędników UM Tychy obecnych na posiedzeniu pozwolenie na istniejącą halę wydano po spełnieniu przez inwestora wszystkich wymogów formalnych. Co prawda, jak można było usłyszeć, obowiązujące tam studium nie wymienia działalności gospodarczej, jaka jest tam prowadzona, ale to plan zagospodarowania przestrzennego musi być zgodny ze studium, a na ten obszar wydano decyzje administracyjna, dla której studium nie jest wiążące.

– Źle się tam stało – przyznała Magdalena Zdebel, naczelnik Wydziału Planowania i Urbanistyki UM Tychy, oceniając istniejący stan przy cmentarzu w Urbanowicach. Zasugerowała, że ze względu na trwająca procedurę uchwalania planu zagospodarowania przestrzennego w tamtym rejonie istnieje możliwość wstrzymania na 9 miesięcy wydania decyzji administracyjnej umożliwiającej rozbudowę obiektu przy cmentarzu.

Radna Danielczyk przypomniała, że uchwałę o przystąpieniu do sporządzenia planu zagospodarowania w tym terenie Rada Miasta podjęła już w 2008 r.

Radni opowiedzieli się 17.12 za przyspieszeniem tej procedury.

W posiedzeniu komisji wziął udział Rafał Drob, z firmy TTS Group, właściciel hali. Nie zabierał wtedy głosu. Skontaktował się z nami gdy mieszkańcy opuścili salę obrad. Poprosiliśmy go o komentarz. Przysłał go mailem: „Panie redaktorze. Po dzisiejszej sesji komisji Rady Miasta jestem zszokowany tym, co ludzie mówią na temat mojej inwestycji (która się tworzy), jak i istniejącej firmy.

Przytoczone przykłady mijają się z prawdą. Na portalu internetowym na pewno ukażą się nieprawdziwe informacje, ale od razu panu sprostuję kilka spraw, które udało mi się zapamiętać :

– Firma nie jest firmą produkcyjną

– pracujemy tylko na 2 zmiany

– nie organizujemy regularnych imprez na terenie firmy poza tym, że był piknik rodzinny dla pracowników i ich rodzin z dziećmi 2 razy odkąd istnieje firma oraz 1 impreza na otwarcie firmy

– nie jestem posiadaczem 80 zestawów ciężarówek, a samochody które posiadam nie jeżdżą 24 h po terenie firmy, bo dawno poszedłbym z torbami

– na chwilę obecną nie rozpoczynam żadnej nowej inwestycji, a ta która się niedawno wybudowała do tej pory nie została oddana do użytku

Skoro my kierujemy się chęcią zysku, to jak wytłumaczyć fakt, że panie które mają najwięcej do powiedzenia są posiadaczkami znacznej ilości działek budowlanych gotowych do sprzedaży, z czym jak pan wie się nie kryją, a hale magazynowe tylko im w tym przeszkadzają. Dlaczego jestem oskarżany o hałasy, ciężki sprzęt itd.. skoro wiadomo, że jest budowa DK44 i wiadomo, że będą tam jeździły miliony samochodów.

Wspomnę jeszcze o tym czego może „rodowici Urbanowiczanie” nie wiedzą, bądź nie chcą pamiętać, że ziemię pod cmentarz przekazał mój pradziadek, nie biorąc za to ani złotówki.

I tak na koniec, jest jeszcze dużo spraw do wyjaśnienia, więc jeśli zależy panu na rzetelnym dziennikarstwie zapraszam na spotkanie i wysłuchanie drugiej strony, bo jak wiadomo zawsze są dwie strony medalu.”

(icz)

Dodaj komentarz