Chodniki na al. Niepodległości – przykład bezmyślności. Czytelnicy informują, my publikujemy

5

W wydaniach papierowych Nowego Info jest rubryka pn.: „Nowe Info, słucham”. Publikujemy tu, zapewniając anonimowość, krótkie interwencje Czytelników (niekiedy wraz z przysłanymi do nas zdjęciami) na temat m.in. zauważonych przez nich nieprawidłowości w funkcjonowaniu gmin lub komentarze dotyczące spraw publicznych.

Oto jedna z licznych interwencji opublikowanych w aktualnym papierowym wydaniu „Nowego Info”:

Czytelnik z Tychów: Chodniki na al. Niepodległości – reprezentacyjnej ulicy Tychów – to przykład bezmyślności. Jak można było zaprojektować i zatwierdzić obecne rozwiązanie?! Dawniej były tu szerokie chodniki, ale ich kosztem poprowadzono ścieżki rowerowe. Problem w tym, jak to zrobiono. Ścieżki rowerowe po obu stronach jezdni są tak szerokie, że bez problemu mogą wyminąć się na nich rowerzyści. Za to pieszym pozostaje względnie niewielki pas chodnika. Gdy idzie matka z wózkiem i dwójką dzieci, to zajmuje cały chodnik (zdjęcie). Aby wyminąć się na nim trzeba wejść na ścieżkę rowerową! A przecież wystarczyło zrobić znacznie węższe drogi dla rowerów i przyjąć zasadę, że po stronie parzystej numeracji ulicy rowerzyści poruszają się tylko w jednym kierunku, a po stronie nieparzystej w kierunku przeciwnym. I jeszcze ta kostka brukowa rozdzielająca chodnik od ścieżki rowerowej! Kto to wymyślił i zatwierdził najwidoczniej nie lubi kobiet, bo to głównie one, chodząc w butach na obcasach, są ofiarami takiej nawierzchni.

opr. pp

 

5 KOMENTARZE

  1. Tak bzdurny komentarz mogła napisać tylko kobieta. Wie pani co to znaczy chodzić gęsiego? Pewnie nie, przecież jak księżniczka idzie całą szerokością drogi to piesi z na przeciwka muszą schodzić z drogi i ustępować miejsca jej ekscelencji. Kiedy dwie osoby spotykają sie „w drzwiach” to pewnie też oczekuja Pani, że jedna z nich przesunie się i wejdzie w sciane bo nie do pomyslenia jest aby pierwsza poczekała aż ta druga wejdzie/wyjdzie.
    Odnośnie kostki brukowej, ja chodze na bosaka więc wymagam aby miasto rozkładało wszedzie dywany!

  2. Wystarczyłaby dobra wola obu użytkowników i byłoby po problemie. Z moich obserwacji wynika, że najbardziej lubimy robić na przekór: jazda rowerem po części dla pieszych i odwrotnie. Nie wiem tylko, czy to złośliwość, czy bezmyślność. Jedno i drugie bardzo uciążliwe.

  3. Nie no teraz człowieku to pojechałeś po bandzie, tak bzdurny komentarz mógł napisać tylko facet i to pewnie nie posiadający kobiety, a już na pewno rodziny. Chodnik służy jak sama nazwa wskazuje do chodzenia, a to że jest przy nim utworzona ścieżka rowerowa, świadczy o tym aby rowerzyści mogli poruszać się miastem bezpiecznie, ale nie tylko dla siebie, ale także dla pieszych. I zauważmy, że to pieszy ma pierwszeństwo. Post dotyczy matki z dziećmi idącej chodnikiem, a nie jak próbujesz tu wymyślić wyuzdaną historyjkę o jakiejś „paniusi”. Ścieżki nie są utworzone po to żeby bezkarnie pruć po nich 40/h ! I z całą stanowczością się zgadzam, że powinny być o połowę zwężone, ponieważ odsetek pieszych w porównaniu do rowerzystów w mieście jest większy.

  4. Co za debilny komentarz. Ktoś, kto tamtędy chodzi, wie, że nasilenie ruchu pieszego jest nikłe, bardzo niewielkie. Natomiast rowerzyści są widoczni 10-krotnie częściej. I dlatego to rozwiązanie jest bardzo dobre, adekwatne do odbywającego się ruchu,

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here