Ćwiczyli jak gasić las

0
Ćwiczenia "Las 2017"; fot. Przemysław Żołneczko

W środę 19 lipca w lesie na pograniczu Jankowic i Międzyrzecza odbyły się strażackie ćwiczenia gaśnicze „Las 2017”. Wzięło w nich udział przeszło trzydzieści zastępów strażackich z komend Państwowej Straż Pożarnej w Pszczynie, Tychach i Bielsku-Białej oraz z jednostek OSP w powiecie pszczyńskim i bielskim.

Około godz. 16.00 doszło do „pożaru” młodnika w dwóch oddziałach leśnych. Do akcji skierowano znaczne siły i środki, liczące piętnaście zastępów Państwowej Straży Pożarnej oraz szesnaście zastępów ochotniczych. Na miejsce ściągnięto również dwie pompy wysokowydajne z Tychów oraz Bielska, a także specjalny samochód wężowy. Wsparcie zapewniły im dwa samoloty gaśnicze typu Dromader, które wykonały łącznie cztery zrzuty wody, startując z lotniska w rybnickich Gotartowicach. Akcję zakończono przed godz. 20.00.

Ćwiczenia zorganizowane z inicjatywy Komendy Wojewódzkiej PSP zaskoczyły nie tylko strażaków, ale również przedstawicieli Nadleśnictwa Kobiór. Obecni na miejscu leśnicy obserwowali zmagania zastępów oraz pilnowali, aby nikt postronny nie wszedł na teren działań. Na miejsce dotarł również zastępca nadleśniczego Zbigniew Ryś. Po zakończeniu podziękował on wszystkim za zaangażowanie podczas symulowanych działań gaśniczych, a także wyraził nadzieję, że okazją do spotkań będą tylko ćwiczenia.

– Na całe szczęście już kilkanaście lat nie mieliśmy do czynienia z wielkopowierzchniowym pożarem lasu – powiedział młodszy brygadier Olgierd Koźmiński z Komendy Wojewódzkiej PSP. – Ogólna ocena ćwiczeń jest bardzo dobra. Dziękuję też za pomoc Lasom Państwowym. Do końca lipca mamy jeszcze kilka podobnych zajęć do przeprowadzenia – dodał O. Koźmiński.

Dwa dni później, 21 lipca, w rejonie przepompowni położonej w kobiórskim lesie podobne ćwiczenia przechodzili strażacy m.in. z OSP z gmin powiatu bieruńsko-lędzińskiego, mikołowskiego i Komendy Miejskiej PSP w Mysłowicach.

Przemysław ŻOŁNECZKO

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here