Dyrektor MOPS-u oskarżony

0
Siedziba Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Bieruniu; fot. J. Jędrysik

Do Wydziału Karnego Sądu Rejonowego w Tychach 28 grudnia 2020 r. trafił akt oskarżenia przeciwko dyrektorowi Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Bieruniu – poinformowała nas Joanna Gajos, zastępca prokuratora rejonowego w Tychach. Dyrektor oskarżony jest o psychiczne znęcanie się i naruszanie praw pracowników.

Jak słyszymy od prokurator Joanny Gajos, dyrektor MOPS-u w Bieruniu oskarżony jest o popełnienie przestępstwa z artykułu 207 par. 1 Kodeksu karnego (kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5) oraz artykułu 218 par. 1a Kodeksu karnego (kto, wykonując czynności w sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, złośliwie lub uporczywie narusza prawa pracownika wynikające ze stosunku pracy lub ubezpieczenia społecznego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2) w związku z artykułem 11 par. 2 Kodeksu karnego (jeżeli czyn wyczerpuje znamiona określone w dwóch albo więcej przepisach ustawy karnej, sąd skazuje za jedno przestępstwo na podstawie wszystkich zbiegających się przepisów).

Przesłuchano kilkadziesiąt osób

Akt oskarżenia skierowany do sądu pokrywa się – jeśli chodzi o artykuły Kodeksu karnego – z postępowaniem Prokuratury Rejonowej w Tychach, prowadzonym wobec dyrektora MOPS-u w Bieruniu.

O sprawie pisaliśmy jako pierwsi [dwutygodnik „Nowe Info” nr 26 z 22.12.2020 r.]. Przypomnijmy więc, że jak poinformowała nas prokurator Joanna Gajos, na początku 2020 r. sprawą relacji zawodowych dyrektora MOPS-u z podwładnymi zainteresowały się organy ścigania za sprawą listu, który dotarł do Komendy Powiatowej Policji w Bieruniu.

– Po zapoznaniu się z tym listem, 15 lutego 2020 r. wszczęto policyjne dochodzenie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Tychach – mówił nam prokurator Joanna Gajos. Natomiast do końca grudnia 2020 r. toczyło się postępowanie prokuratorskie przeciwko dyrektorowi bieruńskiego MOPS-u. Postawiono mu sześć zarzutów w oparciu o wspominanie wyżej artykuły Kodeksu karnego.

Jak usłyszeliśmy w grudniu 2020 r. od prokurator Gajos, w sprawie przesłuchano kilkadziesiąt osób. Status pokrzywdzonych ma 6 osób. W przypadku każdej z nich inny jest okres czasu, w którym miały być pokrzywdzone przez dyrektora. Jednak globalnie zarzuty w postępowaniu obejmowały okres od października 2017 r. do grudnia 2019 r.

Co powiedzieli nam pracownicy

Dotarliśmy do pracowników bieruńskiego MOPS-u (osoby te przedstawiły się nam, ale prosiły o zachowanie swoich imion i nazwisk do wiadomości redakcji), którzy opowiedzieli nam, że zachowanie dyrektora MOPS-u w Bieruniu bywało nieobliczalne i trudne do
zniesienia.

– Problemy z niewłaściwym zachowaniem dyrektora w stosunku do pracowników występują od początku sprawowania przez niego tej funkcji, czyli od 5 lat. W ciągu ostatnich 3-4 lat z naszego MOPS-u zwolniło się kilkanaście osób, niektórzy po kilku miesiącach pracy, inni po
kilku latach. Bywało, że ze łzami w oczach i zszarganymi nerwami – mówiła jedna z osób, z którymi rozmawialiśmy.

– Atmosfera była nerwowa. Przychodząc do pracy, nigdy nie wiedzieliśmy w jakim humorze jest dyrektor. Początkowo więc nasza energia była skupiona na sondowaniu nastroju szefa. Jeśli był nerwowy, to lepiej tego dnia nie próbować załatwiać z nim jakichkolwiek spraw. Wtedy każdy telefon „z góry” przyprawiał o palpitacje serca – wspomina jeden z rozmówców.

– Nie zapomnę dnia, kiedy dyrektor wezwał mnie do swojego gabinetu i na moich oczach darł sporządzoną przeze mnie dokumentację. Czerwonym pisakiem nanosił na dokumentach wykrzykniki, pisał na nich: „Szok”. Miał pretensje, że litera „i” nie została przeniesiona do następnego wersu itp. – mówił nasz rozmówca.

– Przed wyborami samorządowymi dyrektor wezwał do siebie jednego pracownika i sugerował mu, że skoro posiada „porządną rodzinę”, to chyba wie, na kogo ma głosować. Innym razem koleżanka usłyszała od dyrektora: „Przepraszam, bo tu już każdy z każdym
miał romans, a pani z kim?” – mówił jedna z osób.

– Były też całkiem irracjonalne zachowania, np. kiedy dyrektor zdenerwował się w kuchni, wziął dzbanek z kawą i wylewał ją na stół albo wyrzucał z lodówki z wściekłością m.in. dobre produkty (zakupione przez pracowników) na podłogę, albo do kosza, a zbierać je musieli pracownicy.

– Te zachowania szefa w 2019 r. nawarstwiały się, stały się nie do wytrzymania. Było ich dużo w dość krótkim czasie. Postanowiono, że coś z tym trzeba zrobić. Nie można dawać się tak poniżać, upokarzać i żyć w takim stresie, który powodował rozstrój zdrowia, dezorganizację pracy. Nie dało się już dłużej tak pracować… – twierdził jeden z naszych rozmówców.  WIĘCEJ NA TEN TEMAT PISALIŚMY TUTAJ.

Dyrektor nie przyznaje się

W związku z przedstawieniem dyrektorowi MOPS-u prokuratorskich zarzutów, poprosiliśmy go o skomentowanie tego faktu, dając mu jednocześnie możliwość odniesienia się m.in. do spraw, o których usłyszeliśmy podczas rozmów z pracownikami MOPS-u.

16 grudnia 2020 r. dyrektor bieruńskiego MOPS-u wysłał nam e-mail, w którym oświadczył, że odmawia jakiegokolwiek komentarza w tej sprawie. Dyrektor zapewnił, że stosowne wyjaśnienia złożył uprawnionemu do tego organowi, a jeśli zajdzie taka potrzeba złoży je w sądzie. W e-mailu napisał, że nie przyznaje się do żadnych z wymienionych zarzutów. Nawoływał też do odstąpienia od zamiaru publikowania jakichkolwiek treści naruszających jego dobre imię, przypominając o zasadzie domniemania niewinności.

Po uzyskaniu informacji o skierowaniu do sądu aktu oskarżenia wobec dyrektora MOPS-u, 12 stycznia 2021 r. zapytaliśmy go e-mailowo, czy na tym etapie sprawy chce udzielić nam komentarza. Nie uzyskaliśmy odpowiedzi we wskazanym terminie.

Co na to burmistrz

Fakt wysłania przez prokuraturę do sądu aktu oskarżenia wobec dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej burmistrz Bierunia Krystian Grzesica skomentował następująco:

„Dotarła do mnie informacja, iż do Sądu Rejonowego w Tychach wpłynął akt oskarżenia wobec dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Bieruniu. Nie ma obecnie podstaw, by podejmować czynności inne, aniżeli trwające. Sąd nie zastosował żadnych środków zapobiegawczych wobec oskarżonego. Zajmując stanowisko w tej sprawie mam na względzie obowiązującą w postępowaniu karnym zasadę domniemania niewinności, która obowiązuje aż do prawomocnego skazania przez sąd powszechny”.

Prokuratorskie zarzuty dla dyrektora MOPS-u: psychiczne znęcanie się i naruszanie praw pracowników

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here