GKS Tychy ograł Wartę Poznań, ale męczył się długo

0
Kacper Piątek strzelił zwycięskiego gola dla GKS-u Tychy w meczu z Wartą Poznań (fot. Michał Pawlak)

GKS Tychy dopiero w końcówce strzelił gola dającego zwycięstwo nad targaną problemami organizacyjnymi Wartą Poznań.

W klubie z Tychów w ostatnich dniach sporo się działo – z zespołem pożegnał się Kamil Zapolnik, który trafił do Górnika Zabrze. W jego miejsce sprowadzono Jakuba Vojtuśa z Miedzi Legnica, który wiosną grał już w tyskim klubie.

Mecz z przodu zaczął jednak Sebastian Steblecki, ale najlepsze sytuacje bramkowe miał obrońca Dawid Abramowicz, który w pierwszej połowie przelobował bramkarza Warty, ale obrońca z Poznania zdołał wybić piłkę zmierzającą do bramki.

Tyszanie długo męczyli się i nie potrafili skonstruować składnej akcji zakończonej strzałem na bramkę.

W końcu piłka wpadła do bramki gości. W 82. minucie w zamieszaniu w polu karnym Kacper Piątek trafił w obrońcę Warty co kompletnie zmyliło poznańskiego golkipera.

Ryszard Tarasiewicz na konferencji prasowej chwalił zespół, ale i kibiców. – Dziękuję za cierpliwość – mówił szkoleniowiec. Narzekał też na stan murawy. – Za niedługo nie będziemy mogli grać piłką, tylko będziemy liczyć na długie piłki do przodu – zaznaczył Tarasiewicz.

GKS Tychy – Warta Poznań 1:0 (0:0)

Bramka: Kacper Piątek (82.)

GKS Tychy: Jałocha – Biernat Ż, Kowalczyk, Tanżyna, Abramowicz, Grzybek (59. Mańka), Bernhardt (93. Bogusławski), Daniel, Grzeszczyk Ż, K.Piątek, Steblecki (64. Vojtuś)

Warta Poznań: Lis – Kiełb Ż, Onsorge (81. Wypych Ż), Kieliba, Grobelny, Spławski, Jasiński (67. Cierpka), Marciniak Ż, Kalupa, K.Biegański (82. Fiedosewicz), Fadecki Ż

Sędziował: Jacek Małyszek (Lublin). Widzów: 4 826.

Dodaj komentarz