Hokeiści GKS Tychy wygrali z Cracovią

1
Hokeiści GKS Tychy dziękują kibicom za doping; fot. Kamil Hajduk

Hokeiści GKS Tychy pokonali u siebie w pierwszym meczu finałowym Polskiej Hokej Ligi Cracovię 2:1. Do rozstrzygnięcia spotkania potrzebne były aż trzy dogrywki, a zwycięską bramkę w 118. minucie meczu zdobył Alexander Szczechura.

Goście już w pierwszej minucie zafundowali gospodarzom lodowaty prysznic. W 16. sekundzie bramkę zdobył Damian Kapica i GKS musiał odrabiać straty. O to było ciężko, bowiem przez długi czas Pasy miały inicjatywę. Dobrze uderzali Michal Vachovec i Marek Trvdoń, ale bramki skutecznie strzegł John Murray. Później tyski bramkarz jeszcze popisał się przy potężnym strzale Miroslava Jachyma i na przerwę obrońcy tytułu zjeżdżali przegrywając.

W drugiej tercji to gospodarze zaczęli lepiej. Sam na sam z Miloslavem Koprivą znalazł się Gleb Klimienko, chwilę później poprawiał Filip Komorski, ale bramkarz Pasów był w świetnej formie. Kilka minut później Rosjanin ponownie znalazł się w świetnej sytuacji, ale zamiast uderzać, przekombinował i stracił krążek. W 31. minucie tyszanie wyrównali. W okresie przewagi rozklepali Cracovię, a Komorski wpakował gumę do siatki. Później pokonać bramkarza gości bezskutecznie próbowali pokonać Michael Cichy i Tomas Sykora.

W trzeciej części meczu pierwszą groźną sytuację miał w 48. minucie Jarek Rzeszutko, kiedy pognał z krążkiem i bardzo dobrze uderzał na bramkę Pasów. W 56. minucie blisko zdobycia drugiej bramki dla Cracovii był Kapica, ale pociągał go Mateusz Bryk, za co otrzymał karę. W końcówce mecz się otworzył. W samej końcówce okazję miał Bartosz Ciura, jednak o rozstrzygnięciu rezultatu musiała decydować dogrywka.

W niej dosłownie dwoił się i troił Kopriva, dzięki któremu Cracovia wciąż remisowała. W drugiej tercji dogrywki Pasy miały więcej do powiedzenia niż w pierwszej, ale przewagę dalej mieli tyszanie. Mecz ciągnął się i ciągnął, aż w końcu w 112. minucie Cracovia, jak się wydawało, zdobyła bramkę. Gola po analizie wideo nie uznano, ale Pasy otrzymały rzut karny. Filip Drzewiecki go nie wykorzystał, a mecz toczył się dalej.

Rozstrzygnięcie przyszło w 118. minucie. Alex Szczechura znalazł się w świetnej sytuacji i pokonał Koprivę, dając tym samym pierwsze zwycięstwo GKS-owi w finałowej rywalizacji.

GKS Tychy – Comarch Cracovia 2:1 (0:1, 1:0, 0:0, 0:0, 0:0, 1:0)

0:1: Kapica (Rompkowski, Turtiainen) 00:16

1:1: Komorski (Szczechura, Pociecha) 30:37

2:1: Szczechura (Klimenko, Cichy) 117:58

GKS: Murray – Pociecha, Ciura, Witecki, Cichy, Szczechura – Górny, Bryk, Jeziorski, Rzeszutko, Gościński – Kolarz, Bizacki, Klimienko, Komorski, Jefimienko – Kotlorz, Galant, Sykora, Kogut, Michnow.

Cracovia: Kopriva – Kruczek, Charnaok, Turtiainen, Kalinowski, Kapica – Jachym, Jezek, Svec, Domogała, Trvdoń – Rompkowski, Noworyta, Csamango, Vachovec, Bepierszcz – Bychawski, Drzewiecki, Kamiński, Zygmunt, Bryniczka.

Kary: GKS: 6 minut, Cracovia: 4 minuty.

Kamil Hajduk

1 KOMENTARZ

Dodaj komentarz