Komu znów przeszkadza flaga „German Death Camps”?

4
Ireneusz Ruchała był pierwszą z czterech osób skazanych za manifestowanie historycznej prawdy; fot. J. Jędrysik

Komu znów przeszkadza flaga „German Death Camps”? W sobotę 31 sierpnia podczas meczu hokejowego GKS Tychy – IFK Helsinki (w ramach Ligi Mistrzów) na trybunach tyskiego lodowiska kibice zawiesili baner „German Death Camps” („Niemieckie obozy śmierci”). Delegaci Hokejowej Ligi Mistrzów (CHL) ostrzegli klub, że ponowne wywieszenie tego baneru spowoduje nałożenie sankcji finansowej na GKS Tychy.

Według europejskich działaczy napis „German Death Camps” na tle bramy obozowej w Brzezince i niemieckiej flagi jest polityczny, a takie – zgodnie z regulaminem – na trybunach podczas rozgrywek nie mogą się pojawiać. CHL wydała krótkie oświadczenie na Twitterze.

Kibice ripostują – to nie napis polityczny, ale historyczny – przypominający niemiecką odpowiedzialność za mordowanie milionów ludzi w obozach koncentracyjnych, zbudowanych przez Niemców na terenie Polski podczas II wojny światowej. Takie też komentarze pojawiały się pod wpisem CHL.

Jak informuje nas Ireneusz Ruchała, jeden z inicjatorów akcji propagującej prawdę historyczną, baner został rozwinięty podczas trwania meczu z IFK Helsinki w sektorze kibiców (tzw. młynie). Wisiał do końca meczu. Jak wyjaśnia I. Ruchała, zwrócił się do niego przedstawiciel Tyskiego Sportu, gminnej spółki zarządzającej klubem GKS Tychy, aby w kolejnym meczu z szwedzką drużyną Skelleftea flagi nie wywieszać, ponieważ delegaci CHL nałożą na GKS Tychy karę 5 tys. euro. Mecz odbędzie się w Tychach w niedzielę, 2 września.

Baner „German Death Camps” rok temu nie spodobał się też delegatom piłkarskiej federacji UEFA. Przypomnijmy, że flagę kibice tyscy po raz pierwszy powiesili 18 czerwca 2017 r. na płocie stadionu piłkarskiego przed meczem Czechy – Niemcy, rozgrywanym w Tychach w ramach młodzieżowego Euro. Kilku kibiców niemieckich reagowała na niego bardzo agresywnie. Chcieli go zerwać.

Jak mówili nam wówczas tyscy kibice, poprzez akcję przed stadionem chcieli zaprotestować przeciwko przekłamaniom historycznym w zachodnich mediach, w tym niemieckich, które często używają określenia „Polskie obozy koncentracyjne”, „Polskie obozy śmierci”. Takie sformułowania sugerują, że zbrodni w tychże obozach dokonywali Polacy. Sprawa zakończyła się kuriozalnie. Po naszych publikacjach pisały o niej media ogólnopolskie.

Czterej kibice (m.in. Ireneusz Ruchała) wylądowali na ławie oskarżonych Sądu Rejonowego w Tychach na wniosek Komendy Miejskiej Policji w Tychach po zawiadomieniu złożonym przez delegata UEFA. Sąd uniewinnił wszystkie cztery osoby. WIĘCEJ NA TEN TEMAT PISALIŚMY TUTAJ.

4 KOMENTARZE

  1. Na pytanie komu przeszkadza, odpowiedź brzmi : mi. Gramy w hokeja czy uprawiamy politykierstwo? Może dla równowagi trzeba powiesić baner „polskie obozy koncentracyjne”? TA PRAWDA TEŻ ZABOLI

Dodaj komentarz