Kot uwięziony w silniku auta

0
fot. ilustr. ZB

Kot uwięziony w silniku auta. Wczoraj (9 października) na ul. Damrota tyscy strażacy ratowali kota uwięzionego w komorze silnika volkswagena polo. Akcja ratunkowa zakończyła się sukcesem. Trzeba było jednak użyć specjalistycznego sprzętu.

Brygadier Szczepan Komorowski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Tychach, poinformował nas, że zgłoszenie o kocie uwięzionym w komorze silnika auta przyjęto 9 października o godz. 20.16 od dyżurnego Straży Miejskiej w Tychach. Do zdarzenia tego doszło w volkswagenie polo stojącym na ul. Damrota.

Po przybyciu pod wskazany adres strażacy stwierdzili, że przednią prawą łapę kota wciągnął pasek klinowy alternatora. Akcja ratunkowa polegała w pierwszej kolejności na poluzowaniu tego paska. W tym celu postanowiono podnieść samochód o poł metra i dostać się do silnika od spodu. Zastosowano poduszki pneumatyczne. Gdy auto przy ich pomocy zostało już podniesione, wykorzystując przestrzeń pod samochodem zdjęto pokrywę, odkręcono rolki napinacza, to poluzowało pasek alternatora, umożliwiając wyciągnięcie zwierzęcia. Strażacy przekazali całego i zdrowego kota strażnikom miejskim, a ci oddali go do schroniska dla zwierząt.

Na akcję ratunkową wyruszyły dwa pojazdy (6 strażaków).

Dodaj komentarz