Kto kupi klub piłkarski GKS Tychy?

0
Fragment transparentu kibiców GKS Tychy, fot. ZB

Wpłynęła jedna propozycja kupna klubu piłkarskiego GKS Tychy. Jest aktualnie badana – usłyszeliśmy od Krzysztofa Trzoska, rzecznika prasowego Tyskiego Sportu SA. Komunikat o zaproszeniu do negocjacji ogłoszono 12 sierpnia br. Odpowiedzi przyjmowane były do 16 września. Sfinalizowanie transakcji sprzedaży Klubu Piłkarskiego GKS Tychy SA planuje się przeprowadzić w pierwszym kwartale 2020 r. Jeden z wariantów to zbycie nieco ponad 50 proc. akcji tej spółki, wariant drugi mówi o przejęciu przez kupującego prawie całego kapitału zakładowego KP GKS Tychy SA.

Oferta zakłada również emisję i sprzedaż dodatkowych akcji. Diabeł tkwi w szczegółach. Warto przypomnieć, że 3 lata temu zaawansowana próba sprzedaży GKS Tychy zakończyła się fiaskiem, a przedstawiciel włoskiej spółki finansowej, która była krok od kupienia tyskiej drużyny, zażądał przed wyjazdem przeprosin od prezydenta Tychów.

Piłkarze GKS Tychy grają obecnie w pierwszej lidze, czyli de facto w drugiej (najwyższy poziom rozgrywek to Ekstraklasa). Sprzedaż tej drużyny nie powinna nikogo dziwić. W 2011 r. stała się ona częścią składową nowo powołanej przez miasto Tychy spółki – Tyski Sport SA. Umowę przejęcia piłkarzy spółka podpisał ze stowarzyszeniem futbolowym GKS Tychy. Nawiasem mówiąc Tyski Sport skupił u siebie nie tylko piłkarzy, ale również hokeistów (przejmując ich od Górnośląskiego Klubu Sportowego GKS Tychy), a później stworzył jeszcze sekcję koszykarską.

Problemy z transparentnością przejęcia sekcji piłkarskiej i hokejowej opisałem m.in. w „Nowym Info” nr 19 z 2018 r. Przypomnę tylko, że działania Tyskiego Sportu związane z przejęciem piłkarzy i hokeistów negatywnie oceniła w 2014 roku Najwyższa Izba Kontroli. Tyski Sport SA odmówił mi wówczas m.in. udostępnienia informacji publicznej w postaci wystąpienia pokontrolnego NIK.

W chwili tworzenia Tyskiego Sportu zapowiedziano, że krok ten ma uregulować sprawy finansowe. Sekcje wystawione miały być na sprzedaż, aby zeszły z garnuszka miasta. 30 sierpnia 2018 r., na sesji Rady Miasta Tychy, nawiązał do tego Andrzej Dziuba, prezydent Tychów (który w Tyskim Sporcie SA, w imieniu gminy, sprawuje władzę właścicielską).

– Mówiłem to od samego początku, gdy powoływaliśmy Tyski Sport SA, że plan jest taki, aby przyjąć spółkę, odciążyć ją od wszelkich związków ze stowarzyszeniami, oddłużyć. I tak też było – mówił rok temu prezydent Dziuba. – Państwo wiecie, spłaciliśmy wszystkie zadłużenia. Wystartowaliśmy od zera. Robimy wszystko w oparciu o ustawę o finansach publicznych. Spółka jest transparentna. I mówiłem również wtedy, że po wyprostowaniu całej sytuacji, po postawieniu na nogi tej sekcji, będziemy ją chcieli sprzedać. Jesteśmy teraz na tym etapie. Powołaliśmy nową spółkę-córkę, do której włożona jest tylko sekcja piłki nożnej [wydzielona ze spółki Tyski Sport]. W najbliższym czasie, trudno mi powiedzieć czy będzie to wrzesień, czy październik, ogłosimy zaproszenie do rokowań.

Już wtedy prezydent Tychów informował, że rokowania mają ustalić, czy głównemu nabywcy sprzedanych zostanie 100 proc. akcji spółki-córki, czy np. 51 proc., a reszta zostanie rzucona na wolny rynek. Wtedy ewentualnie byłaby dostępna dla kibiców.

– W hokeju oczywiście potrwa to dłużej, bo jak państwo wiecie, hokej w Polsce nie jest komercyjny i mówienie o tym, że zrobimy to za rok, czy pięć lat byłoby mamieniem państwa – kontynuował prezydent Dziuba. – Mówię uczciwie: to jest niemożliwe. Hokej będziemy utrzymywać dłużej, dopóki będzie zapotrzebowanie społeczne. Na razie tak to jest. A piłka rzeczywiście zostanie skomercjalizowana.

Miesiąc później, we wrześniu 2018 r., Krzysztof Trzosek, rzecznik prasowy Tyskiego Sportu SA, poinformował nas, że spółka pod nazwą Klub Piłkarski GKS Tychy SA zawiązana została 12 lipca 2018 r., wniosek o rejestrację został złożony w katowickim sądzie 2 sierpnia 2018 r. Kapitał zakładowy KP GKS Tychy SA wynosił wówczas 100 000 zł. Pieniądze te wyłożyła spółka Tyski Sport SA. Wówczas jeszcze, jak usłyszeliśmy, trwały prace nad wyceną sekcji piłki nożnej. Po ich zakończeniu drużyna piłkarska Tyskiego Sportu SA miała być wniesiona do Klubu Piłkarskiego GKS Tychy SA w formie aportu (aport ten nie obejmuje stadionu przy ul. Edukacji, obiekt pozostaje nadal majątkiem TS SA). Tak też się stało. Obecnie kapitał zakładowy Klubu Piłkarskiego GKS Tychy SA wzrósł, jak się dowiadujemy, do 5 971 200 zł.

Realizację ubiegłorocznej zapowiedzi prezydenta Dziuby o zaproszeniu do rokowań rozpoczęto z dużym poślizgiem, bo dopiero 12 sierpnia 2019 r. W tym dniu na stronie internetowej Tyskiego Sportu pojawił się komunikat, w którym TS SA zaprasza do negocjacji w sprawie zbycia obecnych akcji KP GKS Tychy SA i objęcia akcji nowej emisji. Najkrócej mówiąc drużyna piłkarska należy do spółki KP GKS Tychy SA, a spółka ta do innej spółki – Tyski Sport SA. I teraz Tyski Sport, jako zbywca, chce nie tylko sprzedać swoje akcje piłkarskie, ale zakłada również wyemitowanie przez spółkę piłkarską nowych akcji, które będzie mógł kupić nowy nabywca. Na cały kapitał zakładowy składa się obecnie 59 712 akcji.

„Nowe Info” zapytało jaka będzie wartość nominalna akcji nowej emisji spółki KP GKS Tychy SA? Czy akcje nowej emisji będą uprzywilejowane – jeśli tak, to pod jakim względem? Czy dopuszczalna jest możliwość sprzedaży akcji nowej emisji podmiotowi innemu niż ten, który kupi obecne akcje KP GKS Tychy SA?

– Wartość nominalna jednej akcji wynosi 100 zł – odpowiedział Krzysztof Trzosek, obecny rzecznik prasowy KP GKS Tychy SA. – Właściciel nie planuje uprzywilejowania akcji nowej emisji.

Zgodnie z ogłoszeniem, potencjalni nabywcy mogli składać odpowiedzi na zaproszenie do negocjacji w dwóch obszarach: nabycia akcji spółki w minimalnej liczbie 30 tys. (50,24 proc. kapitału zakładowego), a w maksymalnej liczbie 59 tys. akcji (98,81 proc. kapitału zakładowego) oraz objęcia akcji nowej emisji spółki w minimalnej liczbie 60 tys. Odpowiedź na zaproszenie do negocjacji mogła obejmować zarówno oba obszary tj. zbycie akcji i objęcie akcji nowej emisji, jak również tylko jeden z nich.

Odpowiedzi te, jak słyszymy, należało składać do 16 września br. Planowany okres zbycia akcji KP GKS Tychy SA to pierwszy kwartał 2020 r.

Zapytaliśmy jakie kryteria musi spełnić oferent, aby ubiegać się o kupno akcji KP GKS Tychy SA.

– Zgodnie z treścią ogłoszenia, odpowiedź powinna zawierać w szczególności: propozycje w zakresie wskazanych obszarów negocjacji tj. ceny sprzedaży jednej akcji i liczby zbywanych akcji oraz ceny emisyjnej jednej akcji i liczby obejmowanych akcji, sposób i termin zapłaty ceny za akcje, program rozwoju spółki, w tym planowane nakłady i zobowiązania inwestycyjne oraz określenie sposobu zabezpieczenia wykonania zobowiązań przez nabywcę akcji – wyjaśniał 16 sierpnia 2019 r. Krzysztof Trzosek, rzecznik prasowy KP GKS Tychy SA. – Odpowiedź powinna również zawierać dokładne oznaczenie podmiotu składającego, jego dane adresowe oraz adresy poczty elektronicznej, opis jego działalności, wskazanie grupy kapitałowej, w której podmiot ten uczestniczy (wraz ze wskazaniem podmiotu kontrolującego tę grupę) i wskazanie źródeł finansowania podmiotu składającego odpowiedź lub grupy kapitałowej, w której podmiot ten uczestniczy. Na podstawie powyższych dokumentów zostaną podjęte decyzje o dopuszczeniu bądź braku dopuszczenia oferenta do negocjacji. Podsumowując – oferent musi być przede wszystkim transparentny i zapewnić płynność finansową spółce – stwierdził Krzysztof Trzosek.

Sprawą sprzedaży drużyny piłkarskiej GKS Tychy zajmujemy się nie od dziś. Diabeł tkwi w szczegółach. Trzy lata temu fiaskiem, i to w atmosferze skandalu, zakończyły się optymistycznie rozpoczęte kilkumiesięczne negocjacje prowadzone z włoską spółką finansową La Centrale Finanziara Generale (NE nr 24 z 19 lipca 2016 r.). Przypomnijmy, włoski negocjator, opuszczając Polskę, żądał przeprosin od prezydenta Tychów Andrzeja Dziuby.

– Nie szanowano nas – powiedział nam wówczas włoski negocjator. – Oni chcieli od nas tylko pieniędzy.

Wracając do obecnych negocjacji, zapytaliśmy o zapowiadaną możliwością rozprowadzenia części akcji Klubu Piłkarskiego GKS Tychy SA wśród kibiców.

– Na aktualnym etapie działalności klubu, jego właścicielowi przede wszystkim zależy na znalezieniu partnera, który zagwarantuje stabilność i trwałości finansowania sekcji oraz realizację założeń sportowych – odpowiedział rzecznik Tyskiego Sportu. – Priorytetem jest więc znalezienie zewnętrznego inwestora, który nie tylko będzie w stanie zakupić akcje spółki, ale przede wszystkim zapewni klubowi stabilizację i dalszy rozwój. W dalszej perspektywie niewykluczone, że pewien pakiet akcji zostanie przeznaczony do sprzedaży wśród kibiców i sympatyków klubu.

Gdy upłynął termin dostarczenia odpowiedzi na zaproszenie do negocjacji prosiliśmy o przedstawienie aktualnej sytuacji w sprawie sprzedaży KP GKS Tychy SA.

– Otrzymaliśmy kilka zapytań, ale formalnie do klubu wpłynęło jedno – 17 października najbardziej aktualne informacje przekazał nam Krzysztof Trzosek, rzecznik prasowy Tyskiego Sportu. – Poddaliśmy je szczegółowej analizie, działając zgodnie z zamieszczonym komunikatem. Po dokładnym zapoznaniu się ze złożoną propozycją, wysłaliśmy nasze oczekiwania i sugestie. Obecnie czekamy na odpowiedź.

Krzysztof Trzosek nie podał nazwy autora propozycji kupna KP GKS Tychy SA.

Publikacja opiera się w znacznej części na zaktualizowanym artykule pt. „Kto kupi GKS Tychy?” opublikowanym w papierowym wydaniu dwutygodnika „Nowe Info” nr 17 z 2019 r.

Zdzisław Barszewicz

Dodaj komentarz