Ktoś dewastuje plac zabaw przy szkole. Dyrektorka prosi o pomoc

0
Zniszczona nawierzchnia na placu zabaw; fot. SPJK

Ktoś dewastuje plac zabaw przy Szkole Podstawowej im. Janusza Korczaka w Górze w gminie Miedźna. W zeszły weekend doszło do zniszczenia drogiej nawierzchni. Dyrektorka szkoły apeluje o pomoc. Jeden z mieszkańców zaproponował pełnienie straży przy szkole.

„W ostatnim czasie na naszym placu zabaw dzieją się rzeczy, które nie mieszczą się w granicach ludzkiej tolerancji. Po każdym weekendzie na placu zabaw i na całym terenie szkoły zalegają tony śmieci, pustych butelek po przeróżnych napojach, puszki, papierosowe niedopałki. Systematycznie też zostają dewastowane ławki oraz urządzenia na placu. To co wydarzyło się jednak w ostatni weekend, przekroczyło wszelkie granice. Na załączonych zdjęciach mogą zobaczyć Państwo zdjętą bezpieczną nawierzchnię i jej pojedyncze elementy porozrzucane po placu. Dlaczego ktoś robi takie rzeczy? Jakimi celami się kieruje?” – napisała Agnieszka Wojtala, dyrektor szkoły na fanpage’u SPJK (SP w Górze).

Zdaniem dyrektorki za tymi występkami mogą stać mieszkańcy tej miejscowości, młodzież, absolwenci szkoły.

„W głowie się nie mieści, jak można nie szanować tego, co z takim trudem udaje się w tej szkole zrobić… Wszystkie nasze starania tracą sens, jeśli najbliższe otoczenie niszczy wszystko, co zrobimy…”

Jak wylicza dyrektor, plac zabaw kosztował 250 000 zł. Jeden metr kwadratowy nawierzchni to ponad 150 zł. Urządzenie „tuba”, które było już sześć razy naprawiane, kosztuje ok. 15 000 zł.

„Jesteśmy tuż przed kolejna dużą inwestycją na terenie szkoły. Na wiosnę powstanie boisko wielofunkcyjne, tartanowe, dobrze wyposażone i bezpieczne. Koszt kolejnej inwestycji to ponad 250 000 zł. Czy warto inwestować kolejne wielkie kwoty? Oczywiście nasze starania wynikają z tego, że chcemy, aby uczniowie tej szkoły i wszystkie dzieci mieszkające w Górze miały dostęp do dobrej infrastruktury, żeby mogły popołudniami aktywnie i bezpiecznie spędzać wolny czas, żeby mogły razem ze swoimi rodzicami bezpiecznie się pobawić na atestowanych urządzeniach. Niestety okazuje się, że staje się to niemożliwe przez bezmyślność i skandaliczne zachowania trochę już starszych dzieci, które szybko zapomniały, jak cieszyły się, że ten plac zabaw powstał, kiedy były jeszcze naszymi uczniami”.

Agnieszka Wojtala prosi mieszkańców Góry, by pytali starsze dzieci, gdzie spędzają weekendowe wieczory, co robią.

Jak informuje, skierowała też sprawę na policję, poprosiła o zwiększenie liczby patroli.
Jeden z mieszkańców Góry zaproponował, że może pełnić pewnego rodzaju „straż obywatelską”, tzn. wieczorami będzie pojawiał się w okolicach szkoły i jeśli sytuacja będzie tego wymagała, powiadamiał policję.

– Potrzebujemy jeszcze choć jedną osobę, której leży na sercu nasze wspólne dobro, chciałaby również pomóc w ten sposób. Może ktoś mieszka blisko szkoły i nie jest dla niego problemem rzucenie oka na to, co dzieje się na terenie szkoły? – prosi Agnieszka Wojtala.

Dyrektor obawia się bowiem, co jeszcze może wydarzyć się przy szkole. – Znaleźliśmy ślady po przypalaniu elewacji papierosami. Każda rozsądna osoba zdaje sobie sprawę w jakim tempie pali się styropian, którego gruba warstwa ociepla nasz budynek. Jeśli nie powstrzymamy tego procederu, może dojść do prawdziwej tragedii. Proszę pomóżcie nam zadbać o bezpieczeństwo naszych dzieci – apeluje A. Wojtala.
(r)

Dodaj komentarz