Mąż i żona podejrzani o dwa gwałty, w tym na 14-letniej dziewczynie

0
fot. ZB

Mąż i żona podejrzani o dwa gwałty, w tym na 14-letniej dziewczynie. Sąd aresztował małżonków, którym prokuratura postawiła zarzut dokonania gwałtu na 14-letniej dziewczynie i 46-letniej kobiecie. Podejrzani o dokonanie zgwałceń, jak słyszymy, wabili swoje ofiary do mieszkania pod pretekstem opieki nad dzieckiem. Policja i prokuratura poszukują innych osób, które być może też zostały poszkodowane w podobny sposób przez to małżeństwo.

– Pod koniec czerwca br. Sąd Rejonowy w Tychach wydał postanowienie o tymczasowym aresztowaniu młodego małżeństwa podejrzanego o doprowadzenie przemocą do obcowania płciowego z dwoma pokrzywdzonymi w mieszkaniu na osiedlu „M” – poinformowała Komenda Miejska Policji w Tychach. – Małżeństwo miało zwerbować kobiety pod pretekstem opieki nad ich dzieckiem i po wspólnym spożywaniu alkoholu zmuszać je do odbycia stosunków seksualnych.

Monika Stalmach-Ćwikowska, prokurator rejonowy w Tychach, uściśla te informacje, informując nas, że chodzi o gwałt na 14-letniej dziewczynie i 46-letniej kobiecie. Do przestępstwa tego miało dojść w czerwcu w jednym z mieszkań przy ul. Dmowskiego zajmowanym przez młode małżeństwo z dwuletnim dzieckiem. Mąż ma 26 lat, jego żona 24 lata. Obojgu, jak słyszymy, prokurator postawił zarzut dokonania gwałtu. Sąd Rejonowy w Tychach na tej podstawie tymczasowo aresztował męża i żonę na trzy miesiące (to znaczy, że jeśli areszt zostanie przedłużony to w więziennej celi będą oczekiwać na proces).

Okoliczności przestępstwa, o którym mówią prokuratorskie zarzuty, są szokujące. Małżonkowie działając wspólnie mieli dokonywać gwałtów w mieszkaniu gdzie przebywało ich dziecko, bo właśnie na dziecko (a konkretniej na opiekę nad tym dzieckiem) wabiono ofiary. Pierwszą z nich była 14-letnia dziewczyna. W tym przypadku przedstawione nam w prokuraturze działania małżonków są szczególnie szokujące. Otóż nastolatka opiekowała się już od jakiegoś czasu dzieckiem tego młodego małżeństwa. Dorabiała sobie w ten sposób. Nic nie zapowiadało tragicznego finału. Pewnego dnia jednak gdy jak zwykle po zakończeniu dyżurowania przy dziecku chciała się pożegnać i wyjść z mieszkania, okazało się to niemożliwe. Małżeństwo nie wypuściło jej. A później, jak słyszymy, doszło do popełnienia przestępstwa na nieletniej opiekunce. W tym przypadku nie sięgano po alkohol.

Druga ofiara, o której mówi prokuratura, to kobieta w wieku 46 lat. Małżonkowie spotkali ją przed osiedlowym sklepem. Zaproponowali opiekę nad swoim dzieckiem. Kobieta się zgodziła. Zaprowadzili przyszłą opiekunkę do mieszkania. Na początku, jak słyszymy, rozmawiano w miłej atmosferze, częstowano alkoholem. W pewnym momencie jednak kobieta została przez małżonków obezwładniona i zgwałcona.

Na policję jako pierwsza zgłosiła się 46-latka. Dopiero po ok. dwóch miesiącach o przestępstwie poinformowała policję 14-latka – przyszła na komendę z rodzicami.

W komunikacie opublikowanym 9 października na stronie internetowej Komendy Miejskiej Policji w Tychach można przeczytać, że funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego tyskiej komendy prowadzą śledztwo w tej sprawie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Tychach i apelują, by osoby, które zostały potraktowane w podobny sposób, oraz osoby, które mają jakiekolwiek informacje w tej sprawie, zgłosiły się do Komendy Miejskiej Policji w Tychach lub skontaktowały się telefonicznie, dzwoniąc pod numer telefonu (32) 32- 56- 235, 32-56-280 lub 32-56-255.

Prokurator Monika Stalmach-Ćwikowska poinformowała nas dzisiaj (12.10), że na razie nikt się nie zgłosił. Dowiedzieliśmy się również, że w przypadku udowodnienia przestępstwa gwałtu podejrzanym grozi kara po 15 lat więzienia. Aresztowani małżonkowie, jak usłyszeliśmy w prokuraturze, nie przyznają się do popełnienia zarzucanego im przestępstwa. Ze względu na charakter zarzutu będą poddani badaniom psychiatrycznym.

A co z dzieckiem?

Na razie, jak słyszymy, zapewniono mu doraźnie opiekę, ale ze względu na ciężar zarzutów postawionych rodzicom, najprawdopodobniej na dłuższy czas formalnie oddane zostanie pod opiekę komuś z rodziny aresztowanych małżonków.

(vis)

Dodaj komentarz