Minister i prezydent na budowie stadionu lekkoatletycznego

1
Od lewej: radna Anita Skapczyk, minister Witold Bańka i prezydent Tychów Andrzej Dziuba; fot. J. Jędrysik

Trwa budowa stadionu lekkoatletycznego w Tychach. Obiekt powstaje przy ul. Edukacji, pomiędzy stadionem piłkarskim a krytą pływalnią. Dziś (9 października) plac budowy odwiedził m.in. minister sportu i turystyki Witold Bańka i prezydent Tychów Andrzej Dziuba. Miasto wyda na arenę lekkoatletyczną 15,3 mln zł, z czego 6 mln zł stanowi dofinansowanie Ministerstwa Sportu i Turystyki.

– Na końcu mojej misji w Ministerstwie Sportu i Turystyki (Witold Bańka został wybrany szefem Światowej Agencji Antydopingowej WADA – przyp. red.) chciałbym podziękować samorządowcom za współpracę przy budowie infrastruktury sportowej w polskich miastach. W latach 2016-2019 zainwestowaliśmy w nią 2,3 mld zł. Dofinansowano ok. 6 tys. obiektów sportowych w całej Polsce. To m.in. hale sportowe, sale gimnastyczne i boiska wielofunkcyjne. Przed chwilą jedno z nich otwarliśmy w Kobiórze. W sumie takich boisk jest 1133. Ale to także takie obiekty, jak ten powstający w Tychach – stadion lekkoatletyczny, jeden ze 117 w kraju. To dobrze zainwestowane pieniądze – mówił minister Witold Bańka.

– Cieszę się, że w moich rodzinnych Tychach, w których się urodziłem i wychowałem, będziemy mieli piękny obiekt lekkoatletyczny. Powstanie on dzięki współpracy z władzami miasta – prezydentem Dziubą i radnym miejskim. Sport łączy i cieszę się, że mimo czasem drobnych różnic między nami (minister zarzucał władzom Tychów zbyt małe dofinansowanie sportu dziecięcego i młodzieżowego  – przyp. red.), udało się nam współpracować. Mam nadzieję, że w przyszłym roku, już w innej roli (jako szef WADA), będę mógł cieszyć się z otwarcia tego obiektu. Jeśli będę mógł nadal pomagać Tychom, będę do dyspozycji – dodał Witold Bańka.

– Tychy to dobre miejsce dla sportu. To rozwijająca się infrastruktura, ale i ludzie sportu – pan minister, Lucyna Langer-Kałek, srebrna drużyna w piłce nożnej czy mistrzowie Polski w hokeju na lodzie – mówił prezydent Andrzej Dziuba. – Cieszę się, że mamy ministra sportu, który rozumie, że bez dobrej infrastruktury nie ma sportowych wyników.  Przecież sam był kiedyś sportowcem. Kadencja Witolda Bańki to były dobre cztery lata dla polskiego sportu. Różnice na początku między nami faktycznie były, ale rozwiązaliśmy je konstruktywnie i zwiększyliśmy jako gmina nakłady na sport młodzieżowy i dziecięcy – powiedział prezydent Tychów, życząc W. Bańce powodzenia na stanowisku szefa Światowej Agencji Antydopingowej.

Anita Skapczyk, szefowa klubu radnych PiS podziękowała w imieniu tyszan ministrowi za  dofinansowanie nie tylko budowy stadionu lekkoatletycznego, ale również boisk krytych SMS Arena dla najmłodszych sportowców.

Prezydent Dziuba przypomniał, że koszt budowy stadionu lekkoatletycznego w Tychach wyniesie 15,3 mln zł, z tego 6 mln zł dofinansowanie z Ministerstwa Sportu i Turystyki. Dodatkowo ponad 6 mln zł gmina wyda na przełożenie linii wysokiego napięcia, która przebiega nad budującym się obiektem.

Stadion kategorii IVA będzie miał sześciotorową bieżnię lekkoatletyczną okrężną o długości 400 metrów, rów z wodą do biegów z przeszkodami, skocznie do skoku w dal i trójskoku, skocznię do skoków wzwyż oraz dwie skocznie do skoku o tyczce. Na arenie znajdą się także rzutnie do pchnięcia kulą, rzutu oszczepem oraz rzutu dyskiem i młotem. Będzie tam także teren rozgrzewkowy dla lekkoatletów (dwustronna bieżnia o długości 60 m, dwustronna skocznia do skoku w dal i trójskoku oraz rzutnia do pchnięcia kulą), trybuny na 500 miejsc siedzących oraz stanowisko dla sędziów i komentatorów. Obiekt ma być gotowy 30 czerwca 2020 r. Zarządzał nim będzie prawdopodobnie Tyski Sport SA.

Minister, pytany przez jednego z dziennikarzy, czy 6 mln zł dotacji na stadion w Tychach nie było zagrożone, bo przez długi czas nie można było wyłonić wykonawcy robót (uczyniono to dopiero w 6 przetargu), Witold Bańka odpowiedział, iż ministerstwo podchodziło do sprawy ze zrozumieniem. Ponieważ rynek budowlany jest trudny, samorządy borykają się teraz ze zjawiskiem zawyżania cen przez wykonawców. Taka sytuacja miała miejsce nie tylko w Tychach.

(J)

1 KOMENTARZ

Dodaj komentarz