Na Śląsku wykryto odmianę koronawirusa, której w Polsce dotąd nie wykryto

0
Zdjęcie ilustracyjne Fernando Zhiminaicela z Pixabay

Naukowcy z Laboratorium Genetycznego Gyncentrum wykryli na terenie województwa śląskiego pięć różnych wariantów koronawirusa, w tym odmianę, której w Polsce dotąd nie wykryto.

Laboratorium Genetyczne Gyncentrum współpracuje z Urzędem Marszałkowskim Województwa Śląskiego. Jak poinformował nas Sławomir Gruszka, rzecznik prasowy UMWŚ, działalność tej placówki została wsparta funduszami unijnymi w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego. Projekt obejmujący sekwencjonowanie wariantów wirusa SARS-CoV-2 w populacji regionu śląskiego jest częścią programu pt. „Przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się COVID-19 poprzez doposażenie laboratorium Gyncentrum sp. z o.o. w specjalistyczny sprzęt do analizy sekwencyjnej wirusa”. Wartość dofinansowania, jakie spółka otrzymała na ten cel, to ponad 4,5 mln zł.

Emilia Morawiec, zastępca kierownika Laboratorium Genetycznego Gyncentrum i koordynator projektu, poinformowała, że cztery z pięciu wykrytych w województwie śląskim wariantów koronawirusa, to odmiany spotykane najczęściej w Wielkiej Brytanii, w tym wirus B.1.1.7 – zwany wariantem brytyjskim, który może okazać się bardziej transmisyjny, czyli łatwiej rozprzestrzeniać się wśród ludzi. Był on obecny, jak słyszymy, w dwóch badanych próbkach. Naukowcy z Gyncentrum wykryli też odmianę nienotowaną wcześniej w Polsce oznaczoną jako B.1.1.86, która według baz danych występuje głównie w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych i Japonii oraz jedną odmianę spotykaną najczęściej w Rosji. Uwagę badaczy zwrócił też wariant B.1.258, który powiązany jest z Wielką Brytanią, Danią i Szwajcarią.

– O tym, że jest on obecny w Polsce, wiedzieliśmy już wcześniej – tłumaczy Emilia Morawiec. – To, co nas zastanowiło, to fakt, że cztery próbki z pięciu, w których występował, pochodziły od pacjentów hospitalizowanych. To oczywiście zbyt mała próba, aby wyciągać wnioski, niemniej jest to punkt wyjścia do dalszego etapu naszego projektu, w którym będziemy weryfikować także parametry kliniczne i wyniki badań pacjenta w zależności od wariantu SARS-CoV-2.

W projekcie uczestniczy Śląski Uniwersytet Medyczny. Współpraca naukowo-badawcza między LGG i ŚUM ma dać efekt w postaci oceny różnorodności występowania wariantów wirusa SARS-CoV-2 w populacji województwa śląskiego.

– W ramach uczelni będziemy m.in. opracowywać dane oraz przygotowywać publikacje naukowe – mówi dr hab. n. med. Robert Wojtyczka, dziekan Wydziału Nauk Farmaceutycznych ŚUM. – Analiza wariantów wirusa występujących w danej populacji pozwoli oszacować drogi ich napływu, określić typ dominujący oraz oszacować tempo rozwoju, co jest istotne z punktu widzenia zdrowia publicznego i umożliwi wprowadzenie bardziej precyzyjnych programów prewencyjnych.

– Zakres badań realizowany przez Laboratorium Genetyczne Gyncentrum jest pionierski w skali kraju – mówi Jakub Chełstowski, marszałek województwa śląskiego. – Innowacyjna i doskonale wyposażona jednostka, w której pracują najlepsi specjaliści, wyróżnia województwo śląskie na medycznej mapie Polski. Wyniki badań stanowią cenne źródło wiedzy na temat przebiegu, charakteru i dynamiki zakażeń wirusem SARS-CoV-2 na terenie Śląska. Wyniki zasilą także międzynarodowe bazy danych.

– Koronawirus jest niezwykle groźny i podstępny – dodaje wicemarszałek Wojciech Kałuża. – Stał się dziś wrogiem numer jeden dla naszego zdrowia i życia. Aby z wrogiem sobie skutecznie poradzić, trzeba najpierw dobrze go poznać. Wiemy już dziś, że wirus mutuje, co jest niepokojące. Badania pomogą precyzyjnie ocenić skalę tego niebezpieczeństwa, dadzą jednocześnie odpowiedź, jak uniknąć koronawirusa i skutecznie zwalczać chorobę nim wywołaną.

Efektem badań, jak informuje Sławomir Gruszka, może być ustalenie, czy dany wariant znacząco wpływa na przebieg COVID-19 oraz poznanie algorytmu, pozwalającego leczyć pacjentów szybciej i bardziej wydajnie. Projekt zakłada również sekwencjonowanie współwystępujących w badanym materiale około 40 innych patogenów wywołujących zakażenia układu oddechowego, w tym wirusów grypy A i B wraz z ich wariantami, ludzkich koronawirusów, adenowirusów, rinowirusów, wirusów paragrypy czy RSV (w żadnej z analizowanych w pilotażowym badaniu próbek nie wykryto wirusa innego niż SARS-CoV-2).

Docelowo naukowcy z Laboratorium Genetycznego Gyncentrum poddadzą sekwencjonowaniu 1500 próbek pochodzących od pacjentów chorych na COVID-19.  Poznanie tych sekwencji pozwoli wnioskować, z jakimi mutacjami mamy do czynienia, skąd dotarły na teren Śląska różne warianty wirusa, a także, w jaki sposób oraz z jakimi sekwencjami się „wymieszały”. Określenie wariantów genetycznych SARS-CoV-2 dla populacji Śląska umożliwi również w dalszych etapach ocenę skuteczności dostępnych na rynku  szczepionek  przeciwko SARS-CoV-2 wobec danego szczepu wirusa.

Prof. dr hab. n. med. Tomasz J. Wąsik, kierownik Katedry i Zakładu Mikrobiologii i Wirusologii Wydziału Nauk Farmaceutycznych Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, wyjaśnia, że ze względu na dużą mobilność ludzi, zagęszczenie populacji i zmiany klimatyczne, stale wzrasta zagrożenie ze strony nowych lub nawracających wysoce niebezpiecznych patogenów.

– Koronawirusy, czyli wirusy RNA, powszechnie występujące u ptaków i ssaków, są związane z zazwyczaj łagodnymi zakażeniami układu oddechowego, nerwowego, jelit i wątroby – mówi prof. Wąsik. – Niepokojącą cechą tej grupy wirusów jest jednak stosunkowo duża zmienność genetyczna i pojawianie się okresowo wariantów wywołujących ciężki przebieg zakażenia. Ponadto wirusy te mają zdolność przełamywania bariery gatunkowej. W ten sposób doszło do epidemii SARS w 2002 roku i MERS w 2012 roku, zaś w grudniu 2019 roku w Chinach w prowincji Hubei doszło do przełamania bariery gatunkowej nietoperz – człowiek przez przedstawiciela jednego ze zwierzęcych koronawirusów i powstał nowy wirus SARS-CoV-2, wywołujący zespół chorobowy określany jako COVID-19.

Badania struktury genomu pozwalają nie tylko na zrozumienie mechanizmów cyklu replikacyjnego, typów i rodzajów kodowanych białek, ale także pozwalają określić stopień jego zmienności genetycznej w trakcie rozwoju pandemii i wyodrębnić podtypy wirusa występujące z różną częstością w poszczególnych populacjach.

– Okazuje się, że takie „centra mutacyjne” są różne dla wariantów wirusa, pochodzących z Azji i Europy, czy Ameryki Południowej – dodaje prof. Tomasz J. Wąsik. – Istnieją doniesienia, w których wykazano powiązania pomiędzy śmiertelnością a wariantami wirusa krążącymi w danej populacji. Wyniki przeprowadzonych do chwili obecnej kilku badań poświęconych analizie ewolucji  SARS-CoV-2 pozwoliły na rekonstrukcję drogi, którą wirus przebył od nietoperzy do mieszkańców miasta Wuhan i określenie główne drogi jego dalszego rozprzestrzeniania.

(pp)

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here