Najlepszy sandacz? „Folkowiański”! Zdradzamy przepis

1
Zwycięska drużyna "Folkowianie" w składzie (od lewej): Józefa Waliczek, Agnieszka Antecka, Bernadeta Jonkisz, Renata Waliczek; fot. RB

Najlepszy sandacz? „Folkowiański”! Zdradzamy przepis. Na X Festiwalu Pszczyńskich Maszketów „Chochla 2017”, który odbył się wczoraj (20.08) na rynku w Pszczynie, konkursową „Chochlę” wywalczyła drużyna z zespołu „Folkowianie” w Grzawie w gminie Miedźna.

Sandacz z Jeziora Goczałkowickiego był głównym tematem kolejnej edycji kulinarnego konkursu odbywającego się w czasie tegorocznych Dni Pszczyny. Startują w nim m.in. koła gospodyń wiejskich i zespoły folklorystyczne. Najlepszą rybę przyrządziła drużyna z Zespołu Folklorystyczno-Integracyjnego „Folkowianie” działającego przy Środowiskowym Domu Samopomocy z Grzawie. Kulinarna drużyna występuje od lat w tym samym składzie: terapeutki Agnieszka Antecka, Bernadeta Jonkisz, wolontariuszki Renata Waliczek, Józefa Waliczek. W zeszłym roku panie zajęły drugie miejsce, w tym roku sięgnęły po trofeum. Przyrządziły sandacza duszony na maśle w jarzynach. Jak go zrobić?

– Jarzyny z przydomowego ogródka (marchewka, seler, pietruszka) ścieramy na grubych oczkach tarki. Potrzebna jest domowej roboty przyprawa: suszone zmiksowane warzywa, do tego sól ziołowa. Jarzyny obsypujemy delikatnie przyprawą, dodajemy masło i dusimy. Gdy warzywa są w miarę miękkie, przekładamy je do naczynia żaroodpornego. Wkładamy też oczywiście wyfiletowanego i obsypanego lekko domową przyprawą sandacza. Sandacz jest jakby w pierzynce z tych warzyw. Wkładamy to do piekarnika na ok. 40 minut (do godziny). Gotowe – mówi Józefa Waliczek.
Przepis na sandacza pochodzi od mamy sióstr Waliczek – pani Bogusławy. Kluczem jest tu własnej roboty przyprawa z suszonych warzyw i soli ziołowej.
(r)

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here