Nie żyje Leszek Faliński, były perkusista Dżemu

0
Leszek Faliński podczas koncertu zespołu Doc Fetzer w Niemczech w 2015 r.; fot. ALT-KART/Leszek Faliński/FB
Reklama

W nocy z 30 czerwca na 1 lipca br. w Tychach zmarł Leszek Faliński, były perkusista Dżemu, a potem zespołu Daktyl i Leszek Faliński Band.  Muzyk w ostatnich latach chorował. Miał 63 lata.

W rozmowie z „Nowym Info” śmierć Leszka Falińskiego potwierdziła jego kuzynka. Muzyk urodził się 4 marca 1958 r. w Katowicach, ale młodość spędził w Tychach. Jak mówi jego kuzynka, Leszek kończył średnią szkołę muzyczną. Grywał nie tylko na perkusji, ale także na pianinie, instrumentach klawiszowych i innych instrumentach. Muzycznie uzdolnieni byli też bracia Leszka – Tadeusz (zmarł w 2010 r.) i Mieczysław.

To właśnie z bratem Tadeuszem na basie Leszek jako perkusista dołączył w 1975 r. do Dżemu, wtedy jeszcze amatorskiej kapeli, w której prym już wtedy wiódł charyzmatyczny wokalista Rysiek Riedel.

Dżem w 1980 r. OD lewej: Tadeusz Faliński, Ryszard Riedel, Leszek Faliński, Adam Otręba i Jerzy Styczyński; fot. oficjalna strona zespołu Dżem – dzem.com.pl

W 2000 r. w jednym z wywiadów Leszek Faliński tak wspominał początki stałego grania z chłopakami z Dżemu:

„W 1979 roku, podczas prób w piotrowickim klubie „Na torach”, ówczesny dyrektor Młodzieżowego Centrum Kultury Zbigniew Skorek zaproponował nam udział w szkoleniowym obozie w Wilkasach w charakterze zespołu do potańcówek i zabaw. Razem z bratem zaproponowaliśmy wyjazd Ryśkowi Riedlowi. On zaś wskazał, aby z nami jeszcze pojechał Adaś Otręba. W Wilkasach był z nami jeszcze Janusz Kuszyński, wokalista i harmonijkarz. Z konieczności musiałem grać na pianie i bębnach natomiast brat na basie i bębnach, a Janusz w zastępstwie na basie. To właśnie w Wilkasach zrodził się pomysł stałego bandu (…)”.

Reklama

W Wilkasach na Mazurach wykrystalizował się pierwszy repertuar Dżemu, który 6 lat później znalazł się na debiutanckiej płycie „Cegła”. Bracia Falińscy mieli udział w „szlifowaniu” takich utworów jak „Paw”, „Jesiony” czy „Słodka”.

Leszek Faliński podczas próby z Dżemem w 1979 r. w katowickim ORIM-ie; archiwum L. Falińskiego/FB

Na oficjalnej stronie internetowej Dżemu, w dziale „Historia”, pod rokiem 1979 r. czytamy: „Spośród tych, którzy doszli na przestrzeni lat, najważniejszy okazał się Leszek Faliński. To on wraz z Riedlem stanowił wówczas siłę napędową zespołu. To oni komponowali pierwsze oryginalne utwory zespołu (można powiedzieć, iż własny program wykluł się w lecie 1979 w mazurskich Wilkasach). To oni nalegali, by Dżem wziął udział w festiwalu w Jarocinie. I postawili na swoim”.

Leszek Faliński w Dżemie (pierwszy z lewej); fot. oficjalna strona zespołu Dżem – dzem.com.pl

Dżem z Leszkiem i Tadeuszem Falińskimi odniósł ogromny sukces na festiwalu w Jarocinie w 1980 r. Zespół był wielkim odkryciem imprezy. W Jarocinie wystąpił w składzie Ryszard Riedel, Leszek Faliński, Tadeusz Faliński, Adam Otręba, Jerzy Styczyński.

Jednak skład Dżemu wtedy zmieniał się wtedy dość często. Na dobre w lata 80. zespół wkroczył już bez braci Falińskich. Zastąpili ich: Beno Otręba i Michał Giercuszkiewicz.

W 1982 r. Leszek, Tadeusz i Mieczysław Falińscy założyli grupę Daktyl, grającą mocnego rocka. Jednak mimo koncertu zagranego w Hali Ludowej we Wrocławiu wspólnie z Maanamem, TSA czy grupą Cross z Krzysztofem Cugowskim i nagraniami radiowymi, Daktyl nie przetrwał. Rozeszły się życiowe drogi trzech braci. Tadeusz wyjechał do Niemiec, podobnie jak Mieczysław po odbyciu służby wojskowej, a Leszek rozpoczął na dobre pracę zawodową i to na kierowniczym stanowisku.

Jednak Leszka Falińskiego zawsze ciągnęło do muzyki… Spotkałem go już jako dziennikarz Echa. W 2000 r. wydał własnym sumptem album „Musisz wiedzieć” pod szyldem Leszek Faliński Band. Na płycie śpiewa Janusz Wykpisz (Gang Olsena).

Jak powiedziała nam kuzynka zmarłego muzyka, w ostatnich latach mieszkał on w Niemczech. Po powrocie do kraju zamieszkał w Tychach. Podupadł na zdrowiu, miał kłopoty z płucami. O graniu na perkusji czy klawiszach nie było mowy.

Leszek Faliński zmarł w nocy z 30 czerwca na 1 lipca 2021 r. w Tychach.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here