Odpust św. Walentego

0
Błogosławieństwo dla narzeczonych; fot. Lech Gawin

Tegoroczny odpust św. Walentego – patrona m.in. zakochanych, ale także patrona Bierunia miały jak zwykle charakter wielowymiarowy. Wszystko zaczęło się w wigilię św. Walentego (13 lutego).

Mszę św. w intencji mieszkańców Bierunia sprawował ks. Grzegorz Olszowski, biskup pomocniczy archidiecezji katowickiej. Po liturgii wierni oraz poczty sztandarowe w blasku świec i zniczy udali się pod pomnik św. Walentego. Procesję prowadziła orkiestra dęta KWK „Piast’’. Tu złożono wiązanki kwiatów. Następnie uczestnicy przeszli do Sanktuarium św. Walentego (drewnianego kościółka), gdzie odprawiono nabożeństwo ku czci patrona miasta.

Ks. bp Grzegorz Olszowski oraz ks. kanonik Janusz Kwapiszewski, bieruński proboszcz w imieniu parafii przekazali do zbiorów powstającego Muzeum Miejskiego dzwon sygnaturkę, który przez wiele lat wzywał wiernych na modlitwy do Walencinka (zastąpił go nowy). Dzwon Agnieszka Szymula odebrała tworząca bieruńskie muzeum.

O północy – z 13 na 14 lutego – w Walencinku odprawiona została Pasterka Strażacka. W dzień odpustu w obu starobieruńskich świątyniach odprawiano msze w różnych intencjach, również za wiernych z sąsiednich miejscowości. Najważniejszą z nich stała się uroczysta suma odpustowa koncelebrowana przez biskupa Grzegorza Olszowskiego w asyście kapłanów dekanatu bieruńskiego i innych duchownych. Homilię podczas liturgii wygłosił kanclerz katowickiej kurii metropolitalnej ksiądz Jan Smolec.

– Święty Walenty to męczennik kościoła. Szczególnie piękna twarz kościoła. To jeden z naśladowców króla męczenników Jezusa Chrystusa – powiedział m.in. w wygłoszonym kazaniu ks. Smolec.

W godzinach popołudniowych odprawiono natomiast mszę św. w sanktuarium z obrzędem zaręczyn. Do obrzędu przystąpiły cztery pary, za które modlił się kapłan i udzielił im błogosławieństwa, po czym otrzymali oni pamiątki.

Przez cały dzień na rynku i w przyległych ulicach rozstawiły się stragany z walentynkowymi (i nie tylko) rozmaitościami. Oczy przyciągały pierniki, lizaki, poduszki, maskotki z napisami „kocham cię” oraz sery, ciastka, słodycze i inne cudeńka. Nie brakło też wątku kulturalnego w postaci spektaklu w wykonaniu gliwickiego Teatru „A”. Pełna ekspresji pantomima z narracją i muzyką w tle opiewała potęgę zarówno miłości, jak i śmierci. Plenerowe widowisko zagrano na dziedzińcu Szkoły Podstawowej nr 1, nieopodal sanktuarium.

Dodaj komentarz