Piraci drogowi z Ukrainy

0

5 października pszczyńska policja poinformowała, że zatrzymała 43-letniego obywatela Ukrainy, który pijany podróżował DK1. Jazdę samochodem zakończył na… tylnym zderzaku opla astry. Mundurowym tłumaczył, że siadł za kółkiem, bo był wypił mniej od kolegi.

O kolizji dyżurnego pszczyńskiej komendy powiadomił właściciel uszkodzonej astry. Z informacji wynikało, że w tył jego opla uderzyło jadące za nim audi 80. Sprawca stłuczki postanowił nie czekać na patrol policji. Po krótkiej wymianie zdań z poszkodowanym uciekł z miejsca zdarzenia. Policjanci znaleźli go w pobliskich Ćwiklicach, ukrywającego się na tamtejszym przystanku autobusowym.

Wskazany przez kierowcę astry sprawca kolizji miał w organizmie przeszło dwa promile alkoholu. Przesłuchującym go policjantom tłumaczył, że postanowił wsiąść za kółko, bo był w lepszej formie niż jego kolega, z którym wcześniej pił wódkę. Teraz 43-latek będzie musiał zapłacić grzywnę, wpłacić pieniądze na rzecz osób pokrzywdzonych w wypadkach i w żadnym wypadku nie może kierować pojazdem mechanicznym przez 4 lata. Ukrainiec przyznał się do kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości i złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze.

W ostatnich tygodniach to już drugi obywatel Ukrainy, który pijany jeździł po drogach powiatu pszczyńskiego. Jak poinformowała 22 września pszczyńska policja, właściciel jednej z posesji w Goczałkowicach-Zdroju dzwonił, że w słup energetyczny, a następnie w ogrodzenie jego domu wjechał fiat bravo. Wskazany przez pokrzywdzonego kierowca miał w organizmie blisko promil alkoholu. Towarzyszył mu pasażer, od którego również wyczuwalna była silna woń alkoholu. Kierowcą był 32-letni Ukrainiec. Przyznał się do kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości i złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Sprawca również musiał zapłacić grzywnę, świadczenie na rzecz osób pokrzywdzonych w wypadkach i nie może wsiąść za kółko przez 3 lata.

Źródło: KPP w Pszczynie

Dodaj komentarz