Pożar lasu. Sytuację opanował samolot gaśniczy

0
Dogaszanie pogorzeliska; fot. J. Jędrysik

Na granicy Tychów Żwakowa i Wyr, wzdłuż linii kolejowej, paliło się dziś (25 kwietnia) prawie półtora hektara lasu. Jego gaszenie nie było łatwe ze względu na utrudniony dojazd wozów strażackich. Sytuację opanował samolot gaśniczy.

Jak słyszymy od dyżurnego Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Mikołowie, pożar wybuchł ok. godz. 14.00. Mł. kpt. Jakub Gendarz, oficer prasowy KP PSP informuje, że akcji brało udział 18 zastępów strażackich (w sumie 70 ludzi). Byli to zawodowcy z Tychów i Mikołowa oraz ochotnicy z Wyr, Gostyni i jednostek OSP z terenu Orzesza. Płonęło 1,45 hektara młodnika.

Akcja gaśnicza była ciężka ze względu na trudny dojazd do miejsca pożaru, zarówno od strony Tychów Żwakowa, jak i od strony Wyr. Tylko ochotnicy z Wyr i Gostyni rozwinęli ok. 400 metrów węży gaśniczych. Jak dowiedzieliśmy się od dogaszających pogorzelisko strażaków, sytuację opanował samolot gaśniczy typu Dromader, który jest w dyspozycji Nadleśnictwa Kobiór. Dokonał on kilka zrzutów wody.

Po godz. 16.00 trwało dogaszanie pogorzeliska. Strażacy ostrzegają, że w lasach jest bardzo sucho i łatwo o zaprószenie ognia.

Dodaj komentarz