Pożar poddasza przy ul. Cienistej 5. Świadkowie mówią, że uderzył piorun.

1
Pożar przy ul. Cienistej 5; fot. MD

Pożar poddasza przy ul. Cienistej 5. Świadkowie mówią, że uderzył piorun. Dzisiaj (30.07) wybuchł pożar w mieszkaniu znajdującym się na poddaszu bloku przy ul. Cienistej 5. Część mieszkańców od razu uciekła na ulicę. Jedna osoba podtruła się dymem. W akcji gaszenia uczestniczyło 19 jednostek strażackich.

Jak informuje nas brygadier Szczepan Komorowski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Tychach, zgłoszenie o pożarze przyjęto o godz. 15.46. Pięć minut później strażacy byli już na wskazanym miejscu. Paliło się poddasze bloku przy ul. Cienistej 5, zaadaptowane na mieszkanie. Według informacji bryg. Komorowskiego w chwili przybycia straży pożarnej ok. 30 mieszkańców bloku już opuściło swoje mieszkania znajdujące się w budynku gdzie paliło się poddasze. Dowodzący akcją gaśniczą zarządził ewakuację pozostały ok. 15 lokatorów. Na miejscu była karetka pogotowia. Jak informuje bryg, Komorowski jedna osoba została zabrana na obserwację do szpitala z podejrzeniem podtrucia dymem.

Około godz. 17.00 pożar został opanowany. Akcje utrudniały zaparkowane na ulicy samochody (strażacy przepychali je wkładając na koła specjalne rolki). W dzisiejszej akcji, jak słyszymy od bryg. Komorowskiego uczestniczyło 19 jednostek strażackich, byli to strażacy zwodowi z Tychów, Mikołowa, Pszczyny, Katowic oraz Ochotnicza Straż Pożarna z powiatu bieruńsko-lędzińskiego.

Według oficjalnych informacji uzyskanych z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Tychach przyczyna pożaru jest na razie nieznana. Faktem jest, że doszło do niego w trakcie burzy z piorunami, która przeszła nad miastem. Przy ul. Cienistej 5 trzej chłopcy: 12-letni Kacper, 13-letni Piotr i 14-letni Grzegorz z przejęciem opowiadali, że widzieli jak piorun uderzył w dach bloku.

(vis)

1 KOMENTARZ

Dodaj komentarz