Prokuratura postawiła zarzut byłemu prezesowi Tyskiego Sportu SA

0
fot. ZB

W tym tygodniu były prezes gminnej spółki akcyjnej Tyski Sport usłyszał w Prokuraturze Rejonowej w Tychach zarzut nieumyślnego nadużycia uprawnień i wyrządzenia spółce szkody w wysokości 450 tys. zł (co zagrożone jest karą do 3 lat pozbawienia wolności). Chodzi o skutki podpisanej 9 lat temu umowy przejęcia drużyny hokejowej od stowarzyszenia Górnośląski Klub Sportowy GKS Tychy na rzecz Tyskiego Sportu SA .

Jeszcze w lipcu 2015 r. Najwyższa Izba Kontroli złożyła w Prokuraturze Rejonowej w Tychach zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. NIK uczynił to po wydaniu negatywnej oceny działań organizacyjnych, w wyniku których utworzono gminną spółkę Tyski Sport SA (wszystkie akcje objęło miasto Tychy, a więc prezydent Tychów był jednoosobowym Walnym Zgromadzeniem Akcjonariuszy).

Szczególne zainteresowanie inspektorów NIK wzbudził fakt, że po podpisaniu 9 czerwca 2011 r. umowy przejęcia hokeistów przez Tyski Sport od Górnośląskiego Klubu Sportowego GKS Tychy, pieniądze od sponsorów i reklamodawców ominęły kasę Tyskiego Sportu (który przecież już miał hokeistów) i wpłynęły do Górnośląskiego Klubu Sportowego GKS Tychy (który już hokeistów nie miał). Chodzi o kwotę 450 tys. zł. NIK wskazał H.D. – byłego prezesa spółki Tyski Sport – jako odpowiedzialnego za ten stan rzeczy.

We wtorek 4 lutego 2020 r. tyska prokuratura postawiła H.D. zarzut popełnienia przestępstwa.

Jak poinformowała nas Monika Stalmach, prokurator rejonowy w Tychach, postawiony zarzut mówi o tym, że H.D. od 9 czerwca 2011 r. do 21 lipca 2011 r. w Tychach, będąc, jako prezes zarządu spółki Tyski Sport SA, zobowiązany na podstawie Kodeksu spółek handlowych do zajmowania się sprawami majątkowymi, działając nieumyślnie, nadużył udzielonych mu uprawnień i wyrządził spółce Tyski Sport znaczną szkodę majątkową w kwocie łącznej 450 tys. zł.

– H.D.  zawarł 9 czerwca 2011 r. umowę odpłatnego przekazania na rzecz Tyskiego Sportu przez Górnośląski Klub Sportowy GKS Tychy całości praw i obowiązków wynikających z prowadzenia sekcji hokeja na lodzie – wyjaśnia prokurator Stalmach. – Czynność ta nie była czynnością nagłą i zasadną z punktu widzenia ekonomicznego.

Prokurator dodaje, że treść zawartej umowy nie zabezpieczała w sposób dostateczny interesu majątkowego spółki Tyski Sport przed przekazaniem pieniędzy sponsorów i reklamodawców zbywcy, czyli Górnośląskiemu Klubowi Sportowemu GKS Tychy. Do tego, jak słyszymy, H.D. nie powiadomił dotychczasowych sponsorów i reklamodawców o zawarciu umowy przejęcia hokeistów, nie podjął też innych działań, które miały spowodować, że pieniądze (z tytułu zawartych wcześniej przez GKS GKS Tychy umów ze sponsorami i reklamodawcami)  podążą za hokeistami do Tyskiego Sportu.

H.D. usłyszał zarzut oparty o art. 296 par. 4 Kodeksu karnego w związku z art. 296 par. 1 kk [Art. 296 par. 1: „Kto, będąc obowiązany na podstawie przepisu ustawy, decyzji właściwego organu lub umowy do zajmowania się sprawami majątkowymi lub działalnością gospodarczą osoby fizycznej, prawnej albo jednostki organizacyjnej nie mającej osobowości prawnej, przez nadużycie udzielonych mu uprawnień lub niedopełnienie ciążącego na nim obowiązku, wyrządza jej znaczną szkodę majątkową, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.”; par.4: „Jeżeli sprawca przestępstwa określonego w par. 1 […] działa nieumyślnie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”].

Prokurator Stalmach poinformowała nas, że podejrzany nie przyznał się do zarzucanych mu czynów, zaprzeczył wszystkim zarzutom.

„Nowe Info” skontaktowało się z podejrzanym, prosząc o komentarz. Eksprezes H.D. poinformował nas, że na razie wstrzyma się z komentarzem.

Postawienie zarzutu nie zawsze kończy się sporządzeniem aktu oskarżenia, a więc skierowaniem sprawy do sądu.

Szerzej o tej sprawie, w której pojawiają się znane samorządowe nazwiska i funkcje, napiszemy 18 lutego 2020 r. w najbliższym, papierowym wydaniu „Nowego Info”.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here