Radna anulowała swój podpis

0
Radna Ewa Węglarz; fot. JJ

Radna anulowała swój podpis. Wczoraj (26.03) tyska radna Ewa Węglarz anulowała swój podpis na liście obecności Komisji Finansów Rady Miasta Tychy, bo, jak tłumaczy, złożyła go przez pomyłkę, nie wiedząc, że komisja skończyła właśnie obrady. Radna przeprasza za zaistniałą sytuację i informuje, że dążyła do anulowania swojego podpisu, a więc potrącenia diety przed jej naliczeniem i wypłatą.

Komisja Finansów Rady Miasta Tychy obradowała 20 marca. Na posiedzenie to spóźniła się radna Ewa Węglarz (niezrzeszona). Jak się okazało złożyła podpis na liście obecności już po zakończeniu obrad (sprawę opisał portal Tychy24.net). Poprosiliśmy radną Węglarz o skomentowanie tej sytuacji.

– Pracuję zawodowo poza Tychami – mówi Ewa Węglarz. – We wtorek 20 marca po pracy spieszyłam się na posiedzenie Komisji Finansów Rady Miasta Tychy. Utknęłam w korkach. Uprzedziłam więc telefonicznie przewodniczącego komisji finansów, że jestem w drodze i się spóźnię. W końcu udało mi się dojechać do Tychów. Szybko weszłam już spóźniona do sali obrad komisji. Stali w niej radni i dyskutowali. Myślałam, że ogłoszono przerwę. Automatycznie podpisałam się na liście obecności udostępnionej mi przez przewodniczącego. Podpisałam się i dopiero wtedy powiedziano mi, że posiedzenie właśnie się skończyło. Postanowiłam skorygować swój błąd przed końcem marca, a więc przed naliczaniem diet radnym (za nieobecność na posiedzeniu potrąca się radnym 25 proc. diety). Na skutek nawału obowiązków mogłam to zrobić 26 marca. Właśnie w tym dniu złożyłam w Wydziale Obsługi Rady Miasta Tychy podanie z prośbą o anulowanie mojego podpisu na liście obecności, gdyż złożyłam go nie wiedząc, że posiedzenie komisji się skończyło. Wcześniej poinformowałam o całej sytuacji przewodniczącego Rady Miasta Tychy, uprzedzając, że złożę taką prośbę o anulowanie podpisu. Z tego co wiem, nikt przede mną w taki sposób nie starał się naprawić tego typu sytuacji. Podanie o anulowanie podpisu złożyłam z bezpiecznym wyprzedzeniem, aby księgowość zdążyła mi potrącić owe 25 proc. diety. Naliczanie diet odbędzie się dopiero na początku przyszłego miesiąca, a ich wypłata w pierwszej dekadzie kwietnia. Przepraszam za zaistniałą sytuację, to była pomyłka. Na szczęście udało mi się ją skutecznie skorygować.

Dieta tyskiego radnego to ok. 2 tys. zł, potrącenie w wysokości 25 proc. daje więc kwotę ok. 500 zł.

(pp)

Dodaj komentarz