Rodzina Weissenbergów z Tychów

1
Johanna i Emil Weissenbergowie prowadzili w Tychach hotel i restaurację. Od lewej: Hugo (1870-1918) - późniejszy lekarz, Emil (zm. 1889), Ida (1866-1908), Johanna (zm. 1927) trzymająca na rękach Martę (1876-1942 w KL Auschwitz) i Artur Weissenberg (1868-1942 w KL Auschwitz); fot. geni.com

W 1969 r., na drugim krańcu Europy, w portugalskiej Coimbrze Helmut Larisch, potomek żydowskiej rodziny Weissenbergów, która na przełomie XIX i XX wieku mieszkała w Tychach, przed nieznanym słuchaczem (lub słuchaczami) wydobył z pamięci obrazy niewielkiej wsi Tichau.

Było to dla niego miejsce wakacyjnych przeżyć i codzienności zamożnych i cenionych krewniaków. Dziecięce doświadczenia zmieszane z wiedzą człowieka dojrzałego zapełniają raptem kilka kartek (jest to pierwsza i jedyna znana część wspomnień Larischa), a mimo to pozwalają w pełni odczuć realność dawno nieistniejącego świata: ludzi, miejsc, przedmiotów i zdarzeń pochodzących z okresu przed i po pierwszej wojnie światowej.

Artur Weissenberg (1868-1942) prowadził restaurację w Czułowie. Został zamordowany w KL Auschwitz. Zdjęcie zrobione ok. 1910 r.; fot. z archiwum Marka Muszera

Nie wiemy, kto słuchał tej relacji i w jakim celu ją spisywał. Mogła być rodzajem „testamentu” dla Helmuta Larischa, zważywszy na to, że zmarł kilka lat później [25.09.1973 r. – dane zaczerpnięte z portalu geni.com]. Jego relacja została zachowana przez mieszkającą w Izraelu dawną mieszkankę Mikołowa – Ewę Böhm-Bin Nun (jej babka była ciotką Helmuta Larischa). Gawęda Larischa trafiła od niej do badacza historii mikołowskich Żydów – Marka Muszera. Dzięki jego staraniom możemy cofnąć się w czasie do Tychów z okresu, kiedy dzieci pływały w stawie przed kościołem pw. św. Marii Magdaleny w piekarskich dzieżach (drewnianych naczyniach służących do wyrastania ciasta chlebowego), kilka metrów od stawu w sklepie Moritza Rosenbauma sprzedawano kapelusze z szerokim rondem, a doktor Hugo Weissenberg przy śniadaniu opędzał się od sroki, która wlatywała przez okno do pokoju w jego willi.

Tę z pozoru cukierkową opowieść o rodzinie Weissenberg burzy niemieckie „ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej”. Holokaust nie ominął Weissenbergów. Lista ofiar, jakie złożyła ta rodzina w KL Auschwitz-Birkenau jest długa. Datą graniczną ich życia jest rok 1942. Jednak niektórym udało uniknąć śmierci w komorach gazowych. Tak właśnie stało się z zamieszkałym w Hamburgu Helmutem Larischem, synem Klary Weissenberg. Oboje uniknęli zagłady.

Jedno jest pewne. Dzisiaj w Tychach nie wiedząc o tym, poruszamy się obok budynków zbudowanych lub zarządzanych przez rodzinę Weissenberg. Wchodząc od rynku w ulicę Sienkiewicza mijamy budynek dawnego Hotelu Zentral z tzw. salą Weissenberga (restauracja). W w okresie PRL-u mieścił się tam Bar Centralny (znany potocznie „mordownią”). Przy skrzyżowaniu ul. Bocznej z ul. Biblioteczną podziwiamy willę doktora Hugo Weissenberga, przylegającą ogrodem do Potoku Tyskiego. W drodze do Katowic, w Czułowie przejeżdżamy obok dawnego domu i restauracji Artura Weissenberga. Dziś w kamienicy mieści się m.in. sklep „Browarek”. Tyle o tym co jest. A teraz posłuchajmy o tym, co było.

Kartka pocztowa z Tychów z 1914 r. Na wprost Hotel Central Weissenbergów. Budynek istnieje do dziś na rozwidleniu ulic: Sienkiewicza i Kościuszki w Starych Tychach

Oddajmy głos Helmutowi Larischowi…

Cały artykuł można przeczytać w wydaniu papierowym „Nowego Info” nr 10 dostępnym od 14 maja do 27 maja w kioskach, sklepach i salonikach prasowych oraz przez cały czas w wydaniu elektronicznym „Nowego Info”

1 KOMENTARZ

  1. Po wojnie w budynku przy ul.Sienkiewicza znajdowała się gospoda Krupy/u Krupy, gdzie chłopcy z LWP postrzelali się trochę z sowieckimi żołdakami,w wyniku jakiejś sprzeczki. Swego czasu na północnej stronie od ulicy Kościuszki, widoczne były na elewacji ślady po kulach, jednak wraz z otwarciem Centrum Chińskiej Tandety elewacja została odnowiona a dziury zaszpachlowano. Podobny los spotkał „budkę stójkowego”, jak zwykłem ją określać czyli małą budowle na osiedlu Osada, która była świadkiem tzw.kotła czułowskiego i swoje podczas ostrzału przyjęła.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here