Siedem goli i wspaniały mecz

0
Radość Argentyńczyków; fot. Radosław Wojnar/Radofoto

Argentyna zgodnie z planem pokonała Republikę Południowej Afryki 5:2 w drugim spotkaniu Mistrzostw Świata do lat 20 rozgrywanym w Tychach. Na murawie kibice oglądali sporo bramek, piękne akcje i dobry mecz. Na trybunach pojawiło się ponad osiem tysięcy kibiców – to drugi najlepszy wynik wśród dotychczasowych meczów imprezy.

Wynik meczu szybko otworzyli Argentyńczycy. W 4. minucie meczu dośrodkowanie Cristiana Ferreiry z rzutu rożnego na bramkę zamienił Fausto Vera. W kolejnych kilku minutach próbowali jeszcze zaskoczyć stojącego w bramce Afrykańczyków Khulekaniego Khubekę, jednak bezskutecznie. Latynosi prowadzili grę na połowie przeciwnika, aż w końcu ten w swojej pierwszej groźnej akcji wyrównał. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego gola dla RPA zdobył Keenan Phillips. Zdobyta bramka dała im wiatru w żagle. Wycofani do tej pory Amajita zaczęli atakować, a dwie świetne sytuacje miał Luvuyo Phewa.

Po chwili Albicelestes otrząsnęli się i ponownie przejęli inicjatywę. Większość swoich akcji kończyła strzałami zza pola karnego, które były niecelne. W ich grze było jednak widać lekkość i łatwość, szczególnie w poruszaniu się i operowaniu piłką. To robiło wrażenie, podobnie jak gra Ezequiela Barco. Z czystym sumieniem można powiedzieć, że dawno na murawie Stadionu Miejskiego nie grał taki zawodnik. Niski i filigranowy zawodnik amerykańskiej Atlanty United z piłką przy nodze czuł się wyśmienicie, a gracja i szybkość z jaką dryblował wprawiała w zachwyt.

Tempo meczu było wysokie, a sama gra bardzo atrakcyjna dla widzów, którzy z niecierpliwością czekali na drugie 45 minut.

Po przerwie znów atakowała Argentyna i wkrótce zdobyli swoją drugą bramkę. Z pomocą przyszła im weryfikacja VAR, po raz pierwszy zastosowana w Tychach. Dopiero po videoweryfikacji sędzia podyktował jedenastkę za faul na Ferreirze, a karnego wykorzystał Barco. Kilka minut później strzelec bramki dla RPA Phillips w niegroźnej sytuacji kopnął przeciwnika w brzuch. Arbiter wstępnie ukarał go żółtą kartką, ale po analizie VAR zmienił decyzję i odesłał go do szatni.

W 71. minucie padł gol numer trzy dla Argentyny, a bohaterem ponownie został Barco. Tym razem pokonał bramkarza pięknym strzałem z pierwszej piłki, a futbolówka wpadła do siatki tuż przy dalszym słupku golkipera. Siedem minut później Julian Alvarez strzelił czwartą bramkę dla Albicelestes, ale RPA nie składało broni. Na pięć minut przed końcem z rzutu karnego trafił Lyle Foster, jednak chwilę potem Argentyna piątą bramką Adolfo Gaicha rozwiała wszelkie wątpliwości co do tego kto był dziś lepszy.

– Jestem zadowolony z wyniku, bo pierwszy mecz na turnieju zawsze generuje dużo stresu. Przeciwnik był trudny, momentami grał lepiej od nas, ale trzeci gol był przełomowy dla wyniku meczu – powiedział na pomeczowej konferencji selekcjoner Argentyńczyków Fernando Batista. Zwrócił uwagę, że to dopiero jeden z siedmiu meczów, które jego zespół chce zagrać w Polsce. – Przyjechaliśmy tu, by dojść jak najdalej się da. Mamy do rozegrania de facto siedem finałów, pierwszy za nami.

– Zaczęliśmy mecz bardzo dobrze, ale przeciwnik wykorzystał nasze błędy w koncentracji. Po czerwonej kartce mecz zrobił się dla nas trudniejszy, ale niestety, takie sytuacje w piłce się zdarzają. W następnych meczach z Koreą i Portugalią będziemy robić wszystko co w naszej mocy, żeby jak najdłużej zostać w turnieju – powiedział trener RPA Thabo Senong. Szkoleniowiec Afrykańczyków odniósł się jeszcze do stanu zdrowia bramkarza Khulekaniego Kubheki, który opuścił boisko na noszach w końcówce spotkania. – Nie jest tak źle, jak wyglądało. To tylko drobne zwichnięcie ramienia, które nie wykluczy go z gry w następnym meczu.

Kamil HAJDUK

25 maja 2019, Stadion Miejski w Tychach

Argentyna – Republika Południowej Afryki 5:2 (1:1)

Bramki: 4’ Vera, 63’(k) 71’ Barco, 78’ Alvarez, 90’+2 Gaich – 23’ Phillips, 85’(k) Foster

Argentyna: Roffo – Perez, Ortega, Mura, Sosa (80’ Almendra), Alvarez, Medina, Vera, Ferreira (59’ Gaich), De La Vega (79’ Urzi), Barco.

RPA: Kubheka (82’ Baadjies) – Abrahams, Khupe, Modise, Mkhuma (58’ Appollis), Blom, Foster, Phillips, Mkhize, Phewa, Kodisang (73’ Thethani).

Żółte kartki: Ferreira, Perez.

Czerwona kartka: Phillips.

Sędzia: Ivan Kruzliak (Słowacja)

Widzów: 8351

Dodaj komentarz