Stawianie moika. Znacie ten zwyczaj?

0
fot. Renata Botor

29 kwietnia o godz. 15.00 w skansenie „Zagroda Wsi Pszczyńskiej” w Pszczynie rozpocznie się stawianie moika. Znacie ten zwyczaj? Obejrzyjcie film i zdjęcia, jak to wyglądało w zeszłym roku.

Najpierw wystąpią „Młode Pszczynioki” z SP nr 2. O godz. 15.30 za stawianie moika zabierze się czeski zespół regionalny Beskyd. O godz. 17.00 zaprezentuje się zespół regionalny „Ćwiklice”.

Stawianie moja to stary zwyczaj ze śląskiej wsi. Drzewo było stawiane przez kawalerów na podwórkach panien na wydaniu w noc z 30 kwietnia na 1 maja. Było w zasadzie oświadczynami. Oznaczało, że kawaler ma poważne zamiary wobec mieszkającej w danym domu panny i do roku będzie wesele. Im moik był wyższy, tym panna uważana była za piękniejszą. Gdy dziewczyna cieszyła się szczególnym powodzeniem, kawaler musiał w nocy pilnować moika, by jaki konkurent nie przyszedł go zniszczyć czy ukraść. Gdy dziewczyna zbytnio jednak przebierała w kawalerach, zamiast moika mogła doczekać się dziada, czyli kukły, którą umieszczano wysoko, np. na stodole (by ciężko ją było zdjąć). Dziad był formą wyśmiania wybrednej panny przed całą wsią.

Stawianie moja w wykonaniu czeskiego zespołu Beskyd (bo to zwyczaj znany również w Czechach) miało miejsce w Pszczynie już w zeszłym roku. Drąg był stawiany za pomocą podpór połączonych sznurami. Etapów tego stawiania było kilkanaście – z przerwami na różne wygłupy, np. w pewnym momencie zamiast moja, zwanego też moikiem, moiczkiem albo nawet majką, panowie postanowili poszukać dziewczyny o imieniu Majka, by zamiast moika postawić ją w skansenie. Wszystkiemu towarzyszyły ludowa muzyka i tańce.

(r)

 

Dodaj komentarz