Tajemnica podwójnej śmierci w wypadku na al. Bielskiej prawie rozwiązana

3
Seat po wypadku na al. Bielskiej, 23.09.2017r.; fot. ZB

Tajemnica podwójnej śmierci w wypadku na al. Bielskiej prawie rozwiązana. Poznaliśmy zasadnicze ustalenie sekcji zwłok dwóch ofiar wypadku, do którego doszło 23 września na al. Bielskiej, kiedy to mercedes sprinter uderzył w seata. Prokuratura z dużym prawdopodobieństwem może teraz określić gdzie w tym momencie znajdowali się poszkodowani.

W sobotę 23 września na al. Bielskiej w Tychach, w okolicy skrzyżowania z ul. Hierowskiego, samochód dostawczy mercedes sprinter uderzył w tył jadącego przed nim seata ibizy. W wyniku wypadku zginęło dwóch pasażerów seata: 61-letni mężczyzna zmarł na miejscu, a 40-latek po przewiezieniu do szpitala. Okoliczności były niejasne. O wypadku pisaliśmy tutaj.

W poniedziałek 25 września Monika Stalmach-Ćwikowska, prokurator rejonowa w Tychach, poinformowała nas, że 66-letni mężczyzna kierujący mercedesem sprinterem, po przesłuchaniu został zwolniony do domu. Nie miał zbyt wiele do powiedzenia. Zeznał, że nagle pojawił się przed nim seat, jakby wyrósł spod ziemi, nie widział mężczyzn.

Prokuratura przyjęła roboczo dwie wersje zdarzenia. Pierwsza, wynikająca z zeznań kierowcy mercedesa, zakładała że pasażerowie seata w chwili wypadku znajdowali się w samochodzie. Druga, że opuszczali (opuścili) go i byli poza autem – wersja kierowcy seata. Przesłuchano świadka, który twierdzi, że widział jak dwóch mężczyzn pchało seata.

Oba samochody uczestniczące w wypadku poddane zostały badaniom. Ich wyniki wpłyną na końcowe ustalenia. Kluczowe znaczenie ma też przeprowadzona sekcja zwłok ofiar. Charakter stwierdzonych obrażeń pozwoli bowiem ustalić, gdzie znajdowały się ofiary w chwili uderzenia mercedesa.

Znamy już zasadnicze ustalenia tych sekcji zwłok.

Jak poinformowała nas dzisiaj (27 września) prokurator Monika Stalmach-Ćwikowska, na pisemny raport, zawierający szczegółowy opis stwierdzonych obrażeń, trzeba zaczekać ok. dwóch tygodni, ale z informacji ustnej przekazanej prokuratorowi wynika, iż z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że ofiary wypadku w chwili uderzenia znajdowały się na pewno poza seatem.

Prokuratura bada obecnie, czy kierowca mercedesa sprintera mógł uniknąć zderzenia. Na razie, jak usłyszeliśmy, nikomu nie postawiono zarzutów.

 

3 KOMENTARZE

  1. ciągle zastanawia mnie dlaczego kierowca seata nie może wytłumaczyć jak to wszystko się stało?!przecież pisano ze obydwaj kierowcy byli trzeżwi,kierowca sprintera ok wyrosło mu cos i w szoku ale wogole nie ma mowy o kierowcy seata?

    • Dziękujemy za cenną uwagę (skorygujemy na tej podstawie tekst). Prokuratura wyjaśniła nam, że jedną z wersji wydarzeń zakładającą, że przed samym zderzeniem dwaj mężczyźni opuszczali (opuścili) seata sformułowano właśnie na podstawie zeznań kierowcy seata.

Dodaj komentarz