Teatralny dym i zastawiona droga pożarowa

2
Wozy strażackie zajeżdżają przed wieżowiec, 24.04.2019r.; fot. DL

Teatralny dym i zastawiona droga pożarowa. Dzisiaj (24 kwietnia) w Tychach odbyły się ćwiczenia straży pożarnej. Sprawdzano możliwość dojazdu do wieżowca przy ul. Piłsudskiego drogą pożarową i prowadzenie w zaistniałych warunkach akcji gaśniczej. Niestety, dojazd był utrudniony ze względu na parkujące samochody.

Jak poinformował nas dzisiaj (24 kwietnia) brygadier Szczepan Komorowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Tychach, po godz. 17.00 przeprowadzono  ćwiczenia przed wieżowcem przy ul. Piłsudskiego 40-46. Chodziło, jak słyszymy, o praktyczne sprawdzenie możliwości dojazdu do tego budynku, a tym samym przećwiczenie akcji ratowniczo-gaśniczej w realnych warunkach.

– W dzisiejszych ćwiczeniach wzięły udział trzy zastępy strażaków – mówi brygadier Komorowski. – Niestety, ze względu na samochody parkujące na drodze pożarowej, dojazd do wieżowca był utrudniony i ograniczony.

Obecni na miejscu ćwiczeń strażnicy miejscy i policjanci zastosowali pouczenia wobec właścicieli aut, które utrudniały strażakom dojazd. Ćwiczenia kontynuowano w zaistniałych warunkach.

Brygadier Komorowski poinformował nas, że na ostatniej kondygnacji wieżowca pojawił się dym, ale od razu uspokajał, że był to niegroźny tzw. dym teatralny, który strażacy wypuścili z zadymiarki, aby warunki na ćwiczeniach jak najbardziej przypominały rzeczywistą akcję gaśniczą.

(vis)

2 KOMENTARZE

  1. Zupełnie niezrozumiałe jest to, że droga pożarowa jest zablokowana, a Straż Pożarna podchodzi do tego z niezrozumiałą wyrozumiałością?! Pisano niedawno w gazecie, że za parkowanie blokujące drogę pożarową grozi mandat do 500 zł. Po co jest taki przepis, jak służby porządkowe go ignorują! A kto by wziął na siebie odpowiedzialność, gdyby zablokowana droga pożarowa była powodem zaistnienia tragedii , z narażeniem lub utratą życia ludzkiego?! Czy ludzkie życie ma zależeć od woli przestrzegania przepisów przez Straż Pożarną i służby porządkowe, które mają stale i na bieżąco dbać o bezpieczeństwo mieszkańców?! Gdzie jest bieżąca kontrola przepustowości dróg pożarowych, szczególnie przy wieżowcach?! Pod blokiem (posesja nr1) przy al. Niepodległości 194-200 droga pożarowa, oznaczona białymi pasami, jest stale w każdym dniu tygodnia i o każdej porze dnia ZABLOKOWANA CAŁKOWICIE!!! Zablokowane są dojścia mieszkańcom do klatek schodowych! Matki z wózkiem z dzieckiem muszą się przeciskać między samochodami zaparkowanymi pod blokiem, na białych pasach „drogi pożarowej” . Gdzie jest Straż Miejska, Policja albo patrole Straży Pożarnej? Czy musi dojść do tragedii, z ofiarami śmiertelnymi, mieszkańców tego wieżowca. Droga pożarowa, pod tym blokiem, zablokowana samochodami winna być naniesiona na Mapę Zagrożeń miasta Tychy!!! Niechaj wreszcie odpowiednie służby miejskie, zaczną solidnie wykonywać regularne kontrole, a nie lekceważyć zagrożeń życia mieszkańców bloków. Nie „pouczać”, a karać „niesfornych” (?!) kierowców. Pouczać należy na kursach kierowców, podczas nauki, a gdy mając uprawnienia, łamią przepisy, narażając mieszkańców bloku na śmiertelne zagrożenia, wtedy o „pouczaniu” nie może być…Chyba, że „pouczający” weźmie pełną odpowiedzialność, za tragedię powstałą przez niefrasobliwość „pouczającego”?! „STARA ZASADA MÓWI, ŻE LEPIEJ DMUCHAĆ NA ZIMNE”!!!

  2. Składam wniosek do Redakcji Nowe Info, żeby spowodowano naniesienie na Mapę Zagrożeń Miasta Tychy, zablokowaną drogę pożarową, przy posesji nr 1. przy al. Niepodległości 194-200.
    Blokowanie codzienne drogi pożarowej, przy tej posesji, podczas pożaru w bloku, może być powodem strasznej tragedii, gdyż w tym bloku jest brak klatek przejściowych do ewakuacji( zostały zamurowane?!), brak też mechanicznego oddymiania klatek schodowych(?). Kto potrafi wyobrazić skutki pożaru w tym bloku, i rozmiar tragedii ludzkiej, gdy drogi ewakuacyjne nie istnieją, oddymiania mechanicznego klatek schodowych nie ma a droga pożarowa jest zablokowana, przez zaparkowane samochody „niefrasobliwych” kierowców, nauczonych takiego parkowania, przez „niefrasobliwość” kontroli służb miejskich…Kto odpowiedzialność poniesie, za „lekceważącą niefrasobliwość ludzi odpowiedzialnych” za mieszkańców bezpieczeństwo???

Dodaj komentarz