Tragedia w KWK Mysłowice-Wesoła. Wśród ofiar śmiertelnych mieszkaniec Poręby

0
źródło: TVP Info

Wczoraj (4 marca) doszło do tragicznego wypadku w KWK Mysłowice-Wesoła. Pod skałami, które oderwały się ze ściany na poziomie 665 metrów, znalazło się czterech górników. Dwóch zginęło – jeden z nich był mieszkańcem sołectwa Poręba w gminie Pszczyna.

Okoliczności wypadku bada specjalna komisja. Efektem jej pracy będzie raport końcowy. Jak poinformował dzisiaj (5 marca) na konferencji prasowej Tomasz Głogowski, rzecznik prasowy Polskiej Grupy Górniczej (do  której należy KWK Mysłowice-Wesoła), komisja zjechała pod ziemię, by dokonać wizji lokalnej. Zniszczenia są na długości 5 metrów. Ustalono już, że zawał ten nie był wynikiem tąpnięcia, ani wstrząsu (żadne urządzenie pomiarowe tego nie wykazało).

W chwili obsunięcia skał, jak można było usłyszeć, w zagrożonym rejonie przebywało 24 górników, czterech zostało przysypanych, dwóch z nich samodzielnie wydostało się z gruzowiska. Rozpoczęła się akcja ratownicza, w której – jak poinformował Tomasz Głogowski –  uczestniczyły bezpośrednio cztery zastępy ratowników z KWK Mysłowice-Wesoła. Po ponad godzinie udało się dotrzeć do pierwszego z przysypanych górników, po następnych dwóch godzinach odkopano drugiego z mężczyzn. Niestety, lekarz będący na miejscu akcji stwierdził, że obaj nie żyją.

Jak poinformował „Nowe Info” Tomasz Głogowski, ofiary śmiertelne to: 50-letni górnik z Mysłowic i 33-letni górnik z Poręby w powiecie pszczyńskim (Urząd Miejski w Pszczynie uściśla, że Poręba to sołectwo w gminie Pszczyna).

Dwaj przysypani górnicy, którzy o własnych siłach wydostali się spod zawalonych skał, przewiezieni zostali do szpitali w Sosnowcu i Katowicach Ochojcu. Według dzisiejszej informacji rzecznika PGG, mężczyźni ci są w dobrym stanie zdrowia,  uzasadnione jest oczekiwanie, że niebawem opuszczą szpitale.

Rzecznik PGG zapewnił, że rodziny tragicznie zmarłych górników oraz ranni górnicy i ich rodziny otoczone zostały opieką.

Komisja badająca okoliczności tragedii spotka się z górnikami przebywającymi w rejonie wypadku, by zebrać ich relacje. Postępowanie w sprawie prowadzi też prokuratura.

(pp)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here