Tychy wyludniają się

0
Fot. UM Tychy

Mniej ślubów, ale i mniej rozwodów. Więcej zgonów niż narodzin. Spada liczba mieszkańców miasta. Urząd Stanu Cywilnego w Tychach podsumował 2018 rok.

Jak informuje Ewa Grudniok, rzecznik prasowa Urzędu Miasta Tychy, w 2018 r. Urząd Stanu Cywilnego w Tychach wydał 1776 aktów urodzenia (51 proc. chłopcy, 49 proc. dziewczynki). To mniej o 160 niż 2017 r. Dziesięć lat temu tyski USC wydał ich blisko 2200.

Najpopularniejszymi imionami, jakie tyszanie wybrali dla swoich dzieci (podobnie jak w latach ubiegłych) były Zuzanna i Jakub. Bardzo często dziewczynki nazywano także: Maja, Julia, Hanna, Zofia, Lena, Amelia, Emilia, a chłopców: Jan, Filip, Franciszek, Szymon, Wojciech, Mikołaj, Antoni, Kacper i Piotr.

W 2018 r. w USC w Tychach sporządzono 670 aktów małżeństwa. To o 12 mniej niż rok wcześniej. W ubiegłym roku – w stosunku do 2017 r. – spadła liczba rozwodów – z 300 do 247.

Tyszanie najliczniej wchodzili w związki małżeńskie z obywatelami naszego kraju, ale zawierali także małżeństwa z obywatelami: Ukrainy, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Włoch, Kanady, Szwajcarii, Czech, Algierii, Brazylii, Francji, Armenii i Chin.

Zwiększyła się w Tychach liczba zgonów. W ubiegłym roku w mieście zmarło 1655 osób. To o 193 więcej niż w 2017 r. Na koniec 2018 r. liczba mieszkańców miasta wyniosła 120 680 osób (w tym 63 272 kobiet), w 2017 r. tyszan było 121 558 osób (63 674 kobiet), a w 2016 r. 122 378 osób (64 077 kobiet).

(J)

Dodaj komentarz