[AKTUALIZACJA] Uczczono ofiary zbrodni komunistycznej w KWK „Wujek”

2

[AKTUALIZACJA] Uczczono ofiary zbrodni komunistycznej w KWK „Wujek”. Dzisiaj (16.12) przed południem przedstawiciele Klubu Gazety Polskiej w Tychach uczcili pamięć ofiar zbrodni, do której doszło 37 lat temu w KWK „Wujek”, kiedy to, z polecenia władz komunistycznych, strzelano do strajkujących górników, protestujących przeciw stanowi wojennemu w Polsce. Wieczorem pamięć poległych górników uczcili przedstawiciele Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. 37 lat temu podczas pacyfikacji strajku w KWK „Wujek” zginęło 9 górników, wielu zostało rannych.

Rok temu, z inicjatywy Nowoczesnej i Platformy Obywatelskiej w lampę górniczą stojąca na osiedlu A w Tychach wmurowano ufundowaną przez miasto Tychy tablicę o treści: „Pamięci 9 górników kopalni WUJEK poległych w wyniku pacyfikacji strajku dokonanej 16 XII 1981 roku przez milicjantów plutonu specjalnego ZOMO. Tyszanie 16 XII 2017”

Dzisiaj (16.12.2018 r.) ok. godz. 9.00 przed tą tablicą, w 37. rocznicę zbrodni dokonanej na strajkujących górnikach „Wujka”, przedstawiciele Klubu Gazety Polskiej w Tychach z jej przewodniczącym Januszem Jabłońskim, uczcili pamięć poległych górników. Wspominano zamordowanych. Podkreślono jak ważny był przykład ich ofiary dla obecnej wolności. Odmówiono modlitwę „Wieczny odpoczynek”.

Wieczorem znicze pod tablicą zapalili przedstawiciele Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej w Tychach. Był wśród nich m.in. Maciej Gramatyka (PO) wiceprezydent Tychów.

Rok temu Jerzy Wartak, jeden z liderów strajku w KWK „Wujek” w 1981 r., poinformował, że tyszanie stanowili grupę ok. tysiąca osób wśród 6,5 tysięcznej załogi kopalni. Wielu tyszan zostało rannych podczas masakry 16 grudnia 1981 r. w KWK „Wujek”. Przykładem jest, jak można było usłyszeć, był Władysław Żmuda, który dostał cztery kule w plecy. Przeżył, ale 9 jego kolegów zginęło. Wielu strajkujących wówczas w KWK „Wujek” do dzisiaj ma kłopoty ze zdrowiem.

16 grudnia 1981 r. podczas pacyfikacji strajku w KWK „Wujek” w Katowicach, na skutek użycia broni, na miejscu zginęło sześciu górników: Józef Czekalski, Józef Giza, Ryszard Gzik, Bogusław Kopczak, Zbigniew Wilk i Zenon Zając. W kolejnych dniach w szpitalach, od odniesionych ran, zmarli Andrzej Pełka, Joachim Gnida i Jan Stawisiński [źródło: IPN]. Joachim Gnida urodził się w Mikołowie, ale uczęszczał do szkoły podstawowej w Tychach.

(icz)

2 KOMENTARZE

  1. Dziękujemy tym co pamiętają! jednak, gdzie są w tym roku Ci z Nowoczesnej albo z PO? Niby rok temu zabiegali o tablicę! A dzisiaj? Czy nie powinni właśnie tutaj uczcić pamięć poległych górników? Jakoś wydaje mi się, że rok temu było to robione na pokaz! Tamte chwile z przeszłości pozostają w pamięci tylko tych niektórych – tych których bezpośrednio to dotyczyło. Dziękujemy za Waszą obecność!

    • Przedstawiciele PO i Nowoczesnej uczcili pamięc poległych górników wieczorem 16.12,po publikacji artykułu, stąd jego AKTUALIZACJA.

Dodaj komentarz