Upadek (obyczajów) na drodze

0
Bójka kierowców na skrzyżowaniu al. Niepodległości z ul. kard. Wyszyńskiego w Tychach; fot. kadr z filmu GTA Tychy, You Tube

Pisałem niedawno o agresywnej jeździe samochodem (niedostosowanie prędkości do warunków drogowych i atmosferycznych oraz jeździe zbyt blisko poprzedzającego auta), a dziś będzie o agresywnych zachowaniu samych kierowców…

Pamiętacie państwo taką scenę z filmu „Upadek” z Michaelem Douglasem? Główny bohater śpieszy się na urodziny swojej córeczki. Przeżywa trudny okres, ma kłopoty w małżeństwie, stracił pracę. Sfrustrowany, w upalny dzień, stojąc w korku na autostradzie, porzuca swój samochód, wpada w szał, demoluje sklep i wychodzi z niego uzbrojony w kij baseballowy…

Nie wiem czy podobne frustracje przechodzili dwaj kierowcy, których 22 września nagrała kamera samochodowa na skrzyżowaniu al. Niepodległości z ul. kard. Wyszyńskiego w Tychach, ale kiedy opuścili oni swoje samochody, efekt był podobny do tego z filmu z Douglasem.

Do bmw (chyba na niemieckich numerach rejestracyjnych) stojącego na światłach podbiega mężczyzna. Uderza łokciem w szybę, a potem w lusterko, niszcząc je. Kiedy odchodzi, z bmw wysiada kierowca i zaczyna się regularna bójka na jezdni i na pasie zieleni.

Wszystkie ciosy dozwolone. Jak w klatce walk MMA. Mężczyźni wyzywają się wulgarnie. Z ich okrzyków wynikało, że jeden z kierowców wymusił pierwszeństwo lub gwałtownie zahamował, przez co drugi o włos uniknął zderzenia. Po jakimś czasie okładających się w amoku agresorów próbuje rozdzielić inny kierowca. Film trafił do sieci. Policja nic nie wiedziała o tym zdarzeniu, więc nie interweniowała.

Można by machnąć ręką, że to incydent… Przecież większość kierowców, choć miewa gorsze dni, stara się zachowywać na drodze uprzejmie wobec innych. Jednak w ostatnim czasie takich filmowych „Upadków” mieliśmy więcej. Pisaliśmy o nich.

12 września w Tychach na skrzyżowaniu ul. Hierowskiego z al. Bielską 69-letni taksówkarz użył klaksonu, aby ostrzec kierującego passatem 27-latka, żeby nie doszło do kolizji, gdyż wykonywał on manewr zawracania. 27-latek zajechał drogę taksówkarzowi, zaczął mu wygrażać, szarpał go próbując wyciągnąć z samochodu i skopał.

Z kolei 21 sierpnia policja zatrzymała agresywnego kierowcę z Rudy Śląskiej, który dwa tygodnie wcześniej w Wyrach na ul. Pszczyńskiej – trzymając w ręku tasak – groził śmiercią kierowcy z tej miejscowości. Tu impuls do agresywnego zachowania też był sygnał dźwiękowy. 74-letnia ofiara zatrąbiła na napastnika, bo ten wyjechał z drogi podporządkowanej, nie ustępując pierwszeństwa.

Tasak, któremu grożono kierowcy z Wyrów; fot. KPP Mikołów

Wreszcie 12 kwietnia w Kobiórze kierowca dojeżdżający do swojej posesji zatrąbił na młodego sąsiada, który z kolegami szarpał i kopał w sztachety jego płotu. W efekcie mężczyzna został wyciągnięty siłą z samochodu i pobity. Kiedy młodzieńcy skończyli okładać go pięściami, poszli oglądać filmy do domu obok. Może obejrzeli też „Upadek” z Michaelem Douglasem? Tak ku przestrodze.

Dodaj komentarz