W Tychach pamiętano o zbrodni wprowadzenia 37 lat temu stanu wojennego

0
Janusz Jabłoński przemawia do uczestników zgromadzenia, 13.12.2018r.; fot. ZB

W Tychach pamiętano o zbrodni wprowadzenia 37 lat temu stanu wojennego. 13 grudnia 1981 roku, aby stłumić wolność w Polsce rozbudzoną przez ruch „Solidarność”, komunistyczne władze ogłosiły stan wojenny. Grupa przestępców w generalskich mundurach z Wojciechem Jaruzelskim na czele, działająca jako Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego, poprzez podległe sobie służby rozpoczęła represje. Dzisiaj 37. rocznicę tamtych tragicznych wydarzeń upamiętnili przed tablicą „Solidarności” w Tychach przedstawiciele Klubu Gazety Polskiej i dawni działacze „Solidarności”.

Uroczystości upamiętniające wydarzenia sprzed 37 lat zorganizował dzisiaj (13.12) w Tychach Klub Gazety Polskiej. Uczestnicy spotkali się o godz. 18.45 przed tablicą „Solidarności” zamontowaną rok temu w budynku, przy placu Konstytucji 3 maja, gdzie w 1981 r. znajdowała się siedziba Międzyzakładowej Komisji Założycielskiej NSZZ „Solidarność” zrzeszającej komisje zakładowe z miasta Tychy i innych śląskich zakładów pracy. ZOMO (Zmotoryzowane Odwody Milicji Obywatelskiej), czyli jednostki szkolone specjalnie do tłumienia manifestacji, wtargnęły do lokalu MKZ jeszcze 12 grudnia, a więc przed formalnym ogłoszeniem wprowadzenia stanu wojennego. Tablicę, która na ścianie budynku upamiętnia te wydarzenia, ufundował w 2017 r. Ireneusz Więckowski (obecny na dzisiejszym wiecu).

Podczas dzisiejszej (13.12.2018r.) uroczystości odśpiewano hymn Polski. Janusz Jabłoński przewodniczący Klubu Gazety Polskiej, przypomniał historię sprzed 37 lat.

– Władze komunistyczne jeszcze 12 grudnia przed północą rozpoczęły zatrzymywanie działaczy „Solidarności” – mówił Janusz Jabłoński. – W ciągu kilku dni w 49 ośrodkach internowania umieszczono około 5 tys. osób. W ogromnej operacji policyjno-wojskowej użyto w sumie 70 tys. żołnierzy, 30 tys. milicjantów, 1750 czołgów, 1900 wozów bojowych i 9 tys. samochodów. Wprowadzony 13 grudnia 1981 r. stan wojenny został zawieszony 31 grudnia 1982 r., a 22 lipca 1983 r. odwołany, przy zachowaniu części represyjnego ustawodawstwa. Dziś, gdy historia bywa relatywizowana, niewygodne fakty rozmazywane i retuszowane, a zbrodniarze komunistyczni pozostają bezkarni, warto przypomnieć słowa św. Jana Pawła II: „Naród, który nie zna swojej przeszłości, umiera i nie buduje przyszłości”.

Zgromadzeni na pl. Konstytucji 3 maja (przy ul. Kopernika) wspomnieli m.in. nieżyjących już bohaterów „Solidarności” z Tychów, którzy przyczynili się do upadku komunizmu: Janusza Rejdycha, Jerzego Tacika, Mirosława Stroczyńskiego, Antoniego Górkę, Marię Jeziorną, Joannę Prokop.

Na koniec uroczystości złożono wiązankę kwiatów pod tablicą, zaśpiewano m.in. „Rotę”, „Boże coś Polskę” i „Barkę”.

Największą zbrodnią stanu wojennego było zamordowanie przez pluton specjalny ZOMO 9 górników strajkujących w KWK „Wujek”. Janusz Jabłoński zapowiedział, że 16 grudnia (w 37 rocznicę zbrodni) Klub Gazety Polskiej w Tychach uczci pamięć tych ofiar pod tablicą odsłoniętą rok temu na górniczej lampie stojącej na osiedlu A.

W 2006 roku członkowie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, która stała na czele państwa po wprowadzeniu stanu wojennego, zostali oskarżeni przez Główną Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN o popełnienie zbrodni komunistycznej, polegającej na kierowaniu zorganizowanym związkiem przestępczym o charakterze zbrojnym. Proces zakończył się po 6 latach. Sąd uznał, że stan wojenny przygotowała i wprowadziła niezgodnie z ówczesną konstytucją grupa przestępcza o charakterze zbrojnym. W jej skład, wg sądu, wchodzili: gen. Wojciech Jaruzelski, gen. Czesław Kiszczak, gen. Florian Siwicki, gen. Tadeusz Tuczapski. Z tej grupy skazany został jedynie Czesław Kiszczak (wyrok 4 lat pozbawienia wolności, obniżono o połowę na mocy amnestii, w zawieszeniu na 5 lat). Pozostali oskarżeni uniknęli kary. Postępowanie wględem nich zostały zawieszone lub umorzone z powodu złego stanu zdrowia lub śmierci oskarżonych.

(icz)

Dodaj komentarz