Wieści ze szlaku: Po 20 dniach wędrówki dotarli do celu!

0
Jarek i Janusz, wolontariusze Fundacji Spina, przemierzyli Główny Szlak Beskidzki; fot. uczestnicy wyprawy

Za nimi 20 dni wędrówki – w słońcu, deszczu, z 18-kilogramowym plecakiem. Piechurzy wędrujący Głównym Szlakiem Beskidzkim w  ramach akcji charytatywnej #rozmowyna501km dotarli do celu!

Kilometry już się powoli kończą… a właściwie po Węgierskiej Górce, Hali Radziechowskiej, Baraniej Górze, Stecówce, Kubalonce, Stożku, Soszowie, Czantorii i Równicy okazało się, że się skończyły…

Za nami 20 dni wędrówki, w słońcu i deszczu, 20 dni rozmów i spotkań z ludźmi, 20 dni z 18-kilowym plecakiem, wśród lasów, pól i łąk, za pan brat z przyrodą. I 20 dni niesamowitej przygody.

Doświadczyliśmy radości, bo każdy przebyty kilometr zbliżał nas do celu, tak jak każda wpłacona złotówka zbliża Fundację do realizacji projektu SOS dla Rozszczepu Kręgosłupa.

Była też złość, bo znowu pada, sklep zamknięty, zabrakło wody. Na szczęście to wszystko chwilowe problemy, do rozwiązania.

Były chwile pełne zadumy, kiedy będąc sam na sam z przyrodą doświadczyliśmy jej obecności w miękkich trawach, liściach osłaniających nas od słońca i deszczu, szumie drzew przynoszącym spokój i ukojenie.

Były chwile, w których opowiadaliśmy ludziom na pytania – o nasz cel, o rozszczep, o sposoby leczenia, o funkcjonowanie dzieci i dorosłych z RK. Chwile dla nas bardzo cenne, bo mogliśmy podzielić się naszą wiedzą, może nie medyczną, ale opartą na doświadczeniu zdobytym jako wolontariusze w Fundacji Spina. Opowiadaliśmy o SOS dla RK, i Spingórach, o Aktywnej Spinie.

Widzimy, że edukowanie na temat rozszczepu kręgosłupa jest bardzo potrzebne. I nasze „górskie spacerki” taką edukację za sobą niosły. Czasem wystarczy tylko rozmowa, żeby zainteresować kogoś tematem, który tylko wydaje się odległy, a może spotkać każdego z nas.

Szlak się skończył, jednak nasz projekt trwa nadal, teraz pod nazwą #meetmeonthetop.

To ostatnia relacja z Głównego Szlaku Beskidzkiego – trasy, na którą 6 lipca wyruszyli  wolontariusze związani ze wspierającą osoby niepełnosprawne Fundacją Spina, będącą organizatorem wyprawy. Cały 501-kilometrowy szlak, z Ustrzyk Górnych do Ustronia, przeszli Jarek i Janusz. Na niektórych odcinkach towarzyszyły im inne osoby, m.in. Dorota Kozioł-Żurawska.

O celu tej wyprawy pisaliśmy wiele razy. Ale przypomnijmy raz jeszcze, że chodzi o wsparcie osób niepełnosprawnych i ich rodzin; podnoszenie świadomości społeczeństwa na temat wady cewy nerwowej u dzieci i dorosłych; propagowanie aktywności ruchowej osób niepełnosprawnych. Chodzi też o zbiórkę funduszy na działalność Fundacji Spina związaną z projektem SOS dla Rozszczepu Kręgosłupa:  https://zrzutka.pl/4bvnra.

Patronat prasowy akcji #rozmowyna501km – „Nowe Info”.

(r), relacja z trasy: Dorota Kozioł-Żurawska, zdjęcia: uczestnicy wyprawy

Wieści ze szlaku: Rozmowa na Babiej Górze

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here