Wypadek drogowy na ul. Kościuszki

1
Wypadek drogowy na ul. Kościuszki, 7.06.2019 r.; fot. Jarosław JĘDRYSIK

Wypadek drogowy na ul. Kościuszki. Dzisiaj (7 czerwca) na ul. Kościuszki w Tychach samochód dostawczy potrącił rowerzystę.

Jak informuje nas brygadier Szczepan Komorowski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Tychach, dzisiaj (7 czerwca) o godz. 8.13 strażacy odebrali zgłoszenie o wypadku drogowym na ul. Kościuszki: samochód dostawczy potrącił, jak słyszymy, niepełnoletniego rowerzystę. Na miejsce zdarzenia pojechały trzy samochody: jeden wóz ratownictwa technicznego i dwa wozy ratowniczo-gaśnicze. Gdy strażacy dojechali na miejsce wypadku ranny w głowę rowerzysta był już pod opieką ratowników medycznych.

(vis)

1 KOMENTARZ

  1. Wypadek to nieszczęście dla wielu osób i należy ubolewać nad tym. Zastanawiające jest jednak przybycie Straży Pożarnej i to aż trzy wozy strażackie w pełni wyposażone, gotowe do każdej zwyczajnej i nadzwyczajnej akcji. Tylko akurat nie w tym miejscu i spóźnione w czasie, bo na miejscu już były służby medyczne. Kto wezwał straż pożarną i po co, kto wezwał służby medyczne, potrzebne do tego zdarzenia? Nawet, gdyby rozgorączkowany lub wystraszony wzywający, wzywał straż pożarną, to straż nie powinna uczestniczyć w tym zdarzeniu i to tak „solidnie” wyposażona w sprzęt. Proszę sobie wyobrazić, ile „tłumaczenia” potrzebuje wzywający pogotowie ratunkowe, by przyjechało na wezwanie do niego i nie zawsze to poskutkuje. Czy straż pożarna jest bardziej uwrażliwiona od pogotowia ratunkowego?! Co na to ratownictwo medyczne?! Czyżby to było ratownictwo medyczne obciążone patologią niewrażliwości, a straż pożarna obdarzona „patologią nadwrażliwości”? Ktoś chyba powinien to wszystko…”poukładać”?! Koniecznie, bo nie stać Prezydenta Tychów na taką…”rozrzutność”?!

Dodaj komentarz