Wyrok za nawoływanie do zabicia kandydatki Prawa i Sprawiedliwości

0
fot. ZB

Sąd Rejonowy w Tychach 15 stycznia wydał nieprawomocny wyrok w sprawie z 26 września ub.r., kiedy to jeden z internautów publicznie nawoływał do zabicia Anity Skapczyk, tyskiej radnej i kandydatki Prawa i Sprawiedliwości w wyborach do Sejmu. Wyrok brzmi: winny. Kara: rok ograniczenia wolności.

Trwała kampania wyborcza do parlamentu. 26 września 2019 r. na stronie facebookowej tychy.info opublikowano materiał o niszczeniu banerów wyborczych m.in. Anity Skapczyk, kandydującej z Prawa i Sprawiedliwości do Sejmu. Jeden z internautów zamieścił wówczas następujący komentarz: „ta szmatę z pisu to spalić na stosie a nie tylko banery niszczyć”. Anita Skapczyk poinformowała o zdarzeniu policję. Autora groźby bardzo szybko ustalono. Trafił na kilka godzin do  aresztu, a sprawa do sądu.

Jak poinformowała nas 21 stycznia Anita Skapczyk, Sąd Rejonowy w Tychach sprawę tę rozpoznał (bez udziału stron) 15 stycznia i również 15 stycznia wydał wyrok. Oskarżony sądzony był za to, że publiczne nawoływał do zabicia (spalenia na stosie) Anity Skapczyk i znieważał ją obelżywymi słowami, czyli za występek opisany w art. 255 par.2 kk i art. 216 par.1 kk przy zastosowaniu art. 11 par.2 kk. Wyrok nakazowy brzmi: winny.

Sąd, jak słyszymy od A. Skapczyk, wymierzył oskarżonemu mężczyźnie karę jednego roku ograniczenia wolności polegającej na wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej  pracy społecznej w wymiarze 25 godzin miesięcznie. Dla ścisłości trzeba dodać, że uwzględniając przebywanie oskarżonego przez 3 godziny w areszcie (26.09.2019 r. od godz. 16.50 do 19.50) z zasądzonego roku odjął mu dwa dni, bo jeden dzień pozbawienia wolności liczy się jako dwa dni ograniczenia wolności.

W terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku oskarżony musi też przeprosić na piśmie Anitę Skapczyk. Do tego musi pokryć koszty sądowe wynoszące 250 zł.

(pp)

Policja zatrzymała mężczyznę wzywającego do spalenia radnej PiS

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here