Zakopali kapsułę czasu. Ma być wykopana za 100 lat

2
Moment wkładania do dołu kapsuły czasu; 23.09.2018 r., fot. Renata Botor-Pławecka

Dziś (23.09) po godz. 13.00 w pszczyńskim parku została zakopana kapsuła czasu. Znalazły się w niej materiały o mieszkańcach Pszczyny, książki, list do pszczynian żyjących w 2118 roku, zdjęcie z drona, a także… butelka likieru. Kapsuła ma być wykopana za 100 lat.

Kapsuła to duża i ciężka skrzynia z nierdzewnego metalu, do której włożono najróżniejsze dokumenty, umieszczone w ok. 300 specjalnych teczkach. Teczki te składali pszczynianie, a także stowarzyszenia, kluby sportowe, organizacje, prywatne firmy.

W kapsule znalazły się też m.in. dokumenty opisujące gminę Pszczyna w 2018 r., najnowsza monografia Pszczyny, a nawet tzw. szczotka przygotowywanej dopiero do wydania książki. Włożono również odpowiednio zabezpieczoną butelkę „likieru księżnej Daisy”, co ma być niespodzianką dla przyszłych odkrywców.

Burmistrz Pszczyny Dariusz Skrobol wrzucił do skrzyni list do burmistrza i mieszkańców miasta w roku 2118. Dodano też grupowe zdjęcie osób biorących udział w zakopaniu kapsuły, wykonane m.in. z drona. Wsunięto rulon z podpisami tych osób.

Potem kapsuła została zamknięta. Jedną z ostatnich osób dokręcających śruby był ks. dziekan Marek Brewko. Przy użyciu dźwigu skrzynię umieszczono w dole niedaleko alejki prowadzącej na tzw. Eiskeller (dawna książęca lodownia). Jak można było usłyszeć, miejsce zostało wybrane wspólnie z wojewódzkim konserwatorem zabytków. Dół przykryto betonową płytą, a na górze położono wielki 2,5-tonowy granitowy głaz, na którym widnieje napis: „Pszczyńska Kapsuła Czasu zakopana 23 września 2018 roku. Planowane otwarcie w 2118 roku”.

Jak powiedziała nam Marta Wesołowska z UM w Pszczynie, kapsuła powinna przetrwać 100 lat, gdyż została wykonana z kwasoodpornego materiału i zespawana tak, by do środka nie przedostała się wilgoć.

Dół nie był zbyt głęboki, ponieważ park leży na podmokłych terenach i nie chciano, by skrzynia stała w wodzie. Miejsce to zostało dodatkowo specjalnie zabezpieczone betonowymi okręgami.

Czy nie ma obaw, że ktoś wcześniej niż za 100 lat postanowi odkopać „skarb”? Zdaniem M. Wesołowskiej, ktoś musiałby przyjechać do parku dużym dźwigiem, gdyż samo uniesienie kapsuły nie jest łatwym zadaniem. Poza tym wybrano miejsce dość uczęszczane. Teren parku jest też – jak słyszymy od przedstawicielki UM – monitorowany.

Jak się dowiedzieliśmy, do kapsuły nie włożono żadnych nośników elektronicznych, płyt CD itd., a tylko materiały papierowe. Było to konsultowane z archiwistami. Okazuje się, że nadal najsolidniejszym materiałem do przekazywania informacji jest papier i w dobrych warunkach powinien się zachować. Jakiekolwiek metalowe elementy mogłyby sprawić, że zniszczyłaby się zawartość kapsuły. Dlatego też nie ma w skrzyni zszywek, spinaczy itd. Teczki są zaś „bezkwasowe”.

Pszczyńska Kapsuła Czasu zostanie wpisana do światowego rejestru kapsuł czasu. Powstał on Stanach Zjednoczonych w 1990 r. Ma to zapobiec zapomnieniu o takich „skarbach” . Na razie nie wiadomo, pod jakim numerem zostanie zarejestrowana pszczyńska skrzynia.

Jak się dowiedzieliśmy od M. Wesołowskiej, koszt przedsięwzięcia związanego z kapsułą to w sumie ok. 20 tys. zł i dotyczy wykonania skrzyni. Prace związane z umieszczeniem kapsuły w ziemi firmy zgodziły się wykonać społecznie ze względu na wyjątkowość wydarzenia. Głaz zaś pochodzi z pszczyńskiego parku.

(reb), zdjęcia i filmy: Renata Botor-Pławecka

2 KOMENTARZE

  1. Miasto Pszczyna śmierdzi gnojem, pieczarkami, spalinami, a nieudolny burmistrz sprzedaje mieszkańcom kolejną akcję propagandową.
    Pszczyna = zapaść, brak wizji rozwoju,

    Było zamknąć w kapsule i zabetonować na 100 lat samego Skrobola.

Dodaj komentarz