Zamknięcie wjazdu i zjazdu węzła drogowego u zbiegu ulic Beskidzkiej i Niepodległości

0
Skrzyżowanie bezkolizyjne al. Niepodległości i ul. Beskidzkiej w Tychach_pierwszy etap naprawy; fot. ZB

W poniedziałek 20 kwietnia rusza drugi etap naprawy gwarancyjnej w rejonie bezkolizyjnego skrzyżowania ul. Beskidzkiej i al. Niepodległości w Tychach – informuje Miejski Zarząd Ulic i Mostów w Tychach. Na czas wykonywania prac wprowadzona zostanie zmiana organizacji ruchu.

Sześć lat temu zakończono w Tychach przebudowę tyskiego odcinka Drogi Krajowej nr 1. Inwestycja pochłonęła ok. 190 mln zł brutto. W jej ramach powstało m.in. bezkolizyjne skrzyżowanie al. Niepodległości z ul. Beskidzką (DK1). Już jednak we wrześniu ubiegłego roku trzeba było zamknąć nowo wybudowany wiadukt drogowy i przystąpić do prac naprawczych. Jutro (20 kwietnia 2020 r.) rozpoczyna się ich drugi etap.

– Drugi etap naprawy jest znacznie mniejszy, stanowi ok. 20 proc. całego zakresu i nie będzie powodował aż tak poważnych utrudnień w ruchu – informuje Agnieszka Kijas, rzecznik prasowa Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów w Tychach. – Prace naprawcze drugiego etapu w rejonie skrzyżowania Drogi Krajowej nr 1 (ul. Beskidzkiej) z al. Niepodległości wykonywane będą na dwóch łącznicach – zjazdowej i wyjazdowej – od strony zachodniej (tj. centrum miasta) oraz na jednym pasie ruchu w ciągu głównym jezdni DK1 (kierunek do Bielska-Białej). W ramach naprawy lokalnie przebudowane zostaną warstwy konstrukcyjne drogi oraz ułożona zostanie nowa nawierzchnia bitumiczna.

Prace te wymagają jednak wprowadzenia czasowej zmiany organizacji ruchu. Dlatego, jak słyszymy, jezdnia w kierunku Bielska-Białej zostanie zawężona z dwóch do jednego pasa, a obie łącznice od strony zachodniej zostaną zamknięte. Tym samym od strony Katowic nie będzie można zjechać na al. Niepodległości oraz z centrum miasta Tychy nie będzie można wyjechać w kierunku Bielska-Białej. Na jezdni w kierunku Katowic roboty nie będą prowadzone, bo całość potrzebnych prac wykonano tu już w ramach pierwszego etapu naprawy.

Przewiduje się, że utrudnienia potrwają do końca maja 2020 r. MZUiM Tychy prosi kierowców o ostrożną jazdę i jednocześnie przeprasza za powstałe niedogodności.

– Wszystkie koszty z tytułu naprawy poniesie firma Polimex Mostostal SA, czyli wykonawca odpowiedzialny za przeprowadzoną przed kilkoma laty przebudowę tyskiego odcinka DK1/DK86 – zapewnia rzecznik MZUiM Tychy.

W czym tkwi problem i dlaczego prowadzi się zakrojone na tak szeroką skalę prace naprawcze nowego przecież obiektu drogowego? Okazuje się, że na niektórych odcinkach jezdni tego węzła drogowego mamy do czynienia z uśpionym bublem – został tam bowiem użyty materiał co prawda certyfikowany, ale z wadą ukrytą i dlatego tylko krótko zachowywał się jak trzeba. Szeroko opisywaliśmy problem w ubiegłym roku [„Nowe Info” nr 20 z 1.10.2019 r.] . Przypomnijmy, 24 września 2014 r. zakończyła się w Tychach inwestycja pn. „Przebudowa Drogi Krajowej nr 1 i 86 Gdańsk – Cieszyn w granicach miasta Tychy – odcinek DK-1 km 0+000 do 5+656 i DK-86 km 27+448 do 28+648”. Inwestorem była gmina Tychy, generalnym wykonawcą – spółka Polimex-Mostostal SA z Warszawy. Umowę podpisano 31 sierpnia 2011 r. Przedsięwzięcie miało dofinansowanie z Unii Europejskiej, podlegało więc kontroli Centrum Unijnych Projektów Transportowych.

Jednopoziomowe skrzyżowanie zastąpił dwupoziomowy węzeł drogowy. Takie rozwiązanie wymagało wybudowania estakady, czyli podniesienia powierzchni gruntu. W ten sposób powstały nasypy. Zaczęły się one jednak deformować i to prawie zaraz po oddaniu do użytku. Dlaczego? Przedstawiciele MZUiM Tychy wyjaśniali, że część użytego materiału miała wadę ukrytą – skutkiem czego doszło do powstania nierówności na drodze.

– Roboty na projekcie „Przebudowa drogi krajowej nr 1 i 86 Gdańsk – Cieszyn w granicach miasta Tychy – odcinek DK-1 km 0+000 do 5+656 i DK-86 km 27+448 do 28+648″ zostały wykonane przez Polimex-Mostostal SA poprawnie i odebrane bez uwag – wyjaśniała nam Anna H. Czyż, rzecznik prasowa Polimeksu-Mostostalu. – Wbudowany przez Polimex-Mostostal SA materiał nasypowy został dostarczony przez firmę Haller SA. Przedstawione przez dostawcę dokumenty wskazywały na zgodność dostarczonego materiału ze specyfikacją zamawiającego, przez co uzyskał dopuszczenie do wbudowania w nasyp.

Jeszcze w ubiegłym roku zwróciliśmy do firmy Haller SA z prośba o komentarz. Do dzisiaj nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

ZB

Uśpiony bubel, czyli co i dlaczego zepsuło się na DK1

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here