Zwęglone zwłoki na słupie

2
Fot. ilustracyjne,Pixabay.com

Do tragicznego wypadku doszło podczas prac remontowych na słupie wysokiego napięcia. 30 października w Chełmie Śląskim Kopciowicach śmiertelnie rażony został 40-letni mężczyzna. Jego zwęglone zwłoki na kilka godzin zawisły na wysokości ok. 40 metrów.

Jak informuje nas asp. sztab. Katarzyna Skrzypczyk, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Bieruniu, w rejonie ul. Osada w Kopciowicach od dwóch dni trwały prace remontowe na słupach wysokiego napięcia. Malowano je.

Jak słyszymy od rzecznik policji, 30 października ok. godz. 10.00 służby otrzymały zgłoszenie o wypadku na jednym słupie (mowa była o pożarze). Na miejscu okazało się, że na wysokości ok. 40 metrów, na izolatorze, znajduje się ciało jednego z pracowników firmy remontowej. Okazał się nim 40-letni obywatel Ukrainy.

– Jedna linia wysokiego napięcia była wyłączona, a druga była czynna – mówi asp. sztab. K. Skrzypczyk. – Niewykluczone, że mężczyzna pomylił słupy i znalazł się na tym pod napięciem. W wyniku porażenia prądem 40-latek zginął. Jego zwłoki były zwęglone – mówi rzecznik KPP Bieruń podkreślając, że ostateczne przyczyny wypadku wyjaśni prowadzone śledztwo.

Ze względu na dużą wysokość, ciało pracownika zdjęto dopiero ok godz. 16.20 za pomocą podnośnika hydraulicznego.

Na miejsce pracowali zawodowi strażacy z Tychów oraz ochotnicy z Chełmu Śląskiego, Bierunia i Jastrzębia-Zdroju. Na miejscu było pogotowie ratunkowe, śmigłowiec LPR, prokurator i policja.

(J)

2 KOMENTARZE

  1. Pomylili słupy z liniami 220kV wychodzącymi z Bierunia. Połozył system, jedna linia wyłączona do remontu a on drugą wyłączył zwarciem. To już drugi Ukrainiec porażony na liniach WN. Dzień wczesniej zginoł operator podnośnika na budowie linii 400kV na Mazowszu. PSE ma złą passe …

Dodaj komentarz