Niszczejący budynek przy ul. Młodzieżowej znowu będzie szkołą

5
Zarośnięta dawna Szkoła Podstawowa nr 21 przy ul. Młodzieżowej 7 w Tychach; fot. ZB

Niszczejący budynek przy ul. Młodzieżowej znowu będzie szkołą. Od września 2018 r. opuszczony i zdegradowany budynek na osiedlu M w Tychach przy ul. Młodzieżowej 7 znowu będzie publiczną szkołą. Wcześniej za 2,5 mln zł obiekt ten powinien zostać wyremontowany. Reaktywacja szkoły to skutek reformy oświatowej wprowadzonej przez PiS – przyznał niedawno Andrzej Dziuba, prezydent Tychów.  

Ponad trzy lata temu budynek przy ul. Młodzieżowej opustoszał. Wyprowadzenie z niego Gimnazjum nr 5 to wynik decyzji większości radnych, którzy poparli w tym względzie wniosek prezydenta i de facto wystawili nieruchomość na sprzedaż. Podejmując tę uchwałę nikt nie mówił komu przypadną opustoszałe mury i teren wokół nich. Dopiero później zaczęto wspominać o sądzie. Ale plany te nie zostały zrealizowane.

Nieruchomość przy ul. Młodzieżowej 7 zajmuje ok. 1,5 ha i jest od strony południowo-zachodniej dogodnie położona u biegu głównych arterii miasta: al. Bielskiej i ul. Piłsudskiego. Dawniej mieściła się tu Szkoła Podstawowa nr 21 a później Gimnazjum nr 5. Budynek nie miał jednak szczęścia do edukacji. Na mocy uchwały Rady Miasta Tychy z października 2013 r. wyprowadzono z niego gimnazjalistów. Oficjalnie od września 2014 r. stoi pusty i niszczeje.

Od czasu gdy budynek został wyłączony z użytkowania odcięto od niego wszelkie media (poinformował o tym wiceprezydent Tychów Miłosz Stec), a to znaczy, że np. nie był ogrzewany. 25 czerwca 2015 r. Rada Miasta większością głosów zgodziła się na sprzedaż tej nieruchomości wycenionej na ok. 8 mln zł. Wydawało się, że co jak co, ale publiczna szkoła nigdy tam już nie wróci.

– Chcemy zmodernizować budynek przy ul. Młodzieżowej, przeznaczając go na szkołę podstawową – nieoczekiwanie zakomunikował 19 grudnia 2017 r., na sesji budżetowej, Andrzej Dziuba, prezydent Tychów. – Po reformie oświatowej w niektórych szkołach mamy dwuzmianowość. Jest ciasno. Ten obiekt początkowo planowany był pod nową siedzibę sądu. Czekaliśmy dość długo. Sąd się nie zdecydował. Z końcem roku przyszło pismo z sądu, że jednak z tego rezygnują. Postanowiliśmy tę szkołę odrestaurować, tak żeby od września dzieciaki mogły już do niej chodzić.

Według prognoz prezydenta uruchomienie szkoły publicznej przy ul. Młodzieżowej 7 rozładuje tłok w kilku innych placówkach oświatowych, m.in. najprawdopodobniej w Szkole Podstawowej nr 35. Na remont obiektu przy ul. Młodzieżowej 7 w budżecie miasta Tychy na 2018 r. przeznaczono 2,5 mln zł.

Radna Barbara Konieczna (proprezydencki klub Inicjatywa Tyska) podziękowała na grudniowej sesji Rady Miasta Tychy prezydentowi Dziubie za ujęcie w budżecie na 2018 r. remontu budynku po dawnym Gimnazjum nr 5.

– Bo rzeczywiście, jak powiedział pan prezydent, w tym okręgu dzieci uczą się do późna – stwierdziła B. Konieczna. Radna poinformowała ponadto, że wcześniej nie można było przeznaczyć pieniędzy na remont budynku przy ul. Młodzieżowej „ponieważ nie mieliśmy informacji, czy sąd będzie ten budynek przejmował”. Odpowiadając na dalsze pytanie radnej prezydent Dziuba stwierdził, że w remontowanym budynku na osiedlu M będzie tylko szkoła podstawowa, gdyż przeznaczenie go na potrzeby zespołu szkolno-przedszkolnego wymagałoby większego zakresu prac, a wtedy nie zdążono by z zakończeniem remontu do września 2018 r.

W tym kontekście radny Grzegorz Kołodziejczyk (PiS) przypomniał publicznie, że w 2015 r. radna Konieczna głosowała za sprzedażą nieruchomości przy ul. Młodzieżowej 7. Przeciw byli radni klubów PiS i Tychy Naszą Małą Ojczyzną.

– Niepotrzebnie zabiera pani głos w takiej sprawie –zwrócił się do radnej Koniecznej radny Kołodziejczyk. – Konia kują, a żaba nogę podstawia. To jest niepotrzebne. Ja wiem, że ta szkoła jest w pani okręgu wyborczym, ale jak się głosuje za sprzedażą, no to potem się nie mówi, że się dziękuje za remont.

Za radną Konieczną ujął się prezydent Dziuba. Stwierdził, że idea budowy sądu jest bardzo aktualna i potrzebna, bo sąd w Tychach pracuje obecnie „w warunkach urągających jakimkolwiek standardom”. Prezydent przypomniał, że wcześniej, również nieskutecznie, proponowano sądowi inną lokalizację.

– Nie ma się czego wstydzić, ani wyrzucać komuś, że zmienia zdanie – mówił prezydent Dziuba. – Głosowaliśmy za oddaniem tego obiektu sądowi. Sąd zrezygnował. Na skutek reformy szkolnictwa potrzebne są nowe sale lekcyjne, nowa szkoła. Zmieniamy decyzję. Nie widzę w tym naprawdę nic złego. Proszę się o to nie obrażać, bo być może za chwilę będziemy państwu znowu coś innego proponować.

Zauważyć jednak należy, że 25 czerwca 2015 r., podczas dyskusji o sprzedaży budynku szkoły, nikt nie wspomniał o sądzie. Igor Śmietański, zastępca prezydenta do spraw gospodarki przestrzennej, informował, że gmina nie ma żadnego inwestora reflektującego na tę nieruchomość, a wiceprezydent Szczepańska zapewniała, że wyprowadzki gimnazjalistów z budynku przy ul. Młodzieżowej, nie robiono z góry powziętym zamiarem pozyskania tej nieruchomości („nigdy tego budynku nie potrzebowaliśmy do niczego”). Kwestia lokalowa, jak można było usłyszeć, była drugorzędna. Co prawda mówiło się o ewentualnym przeznaczeniu obiektu na lokale mieszkalne, poradnię psychologiczno-pedagogiczną, przedszkole, ale nic z tych planów nie wyszło i nawet nie miały rangi obietnicy.

Zgoda Rady Miasta Tychy na sprzedaż budynku szkoły miała dopiero dać możliwość poszukiwania inwestora. Wiceprezydent Śmietański zapewniał przy tym, że nie ma takiej możliwości, aby nieruchomość przy ul. Młodzieżowej była zbyta bez przetargu.

W kontekście zgody na zbycie budynku przy ul. Młodzieżowej protokół Rady Miasta Tychy z 25 czerwca 2015 r. wymienia Barbarę Konieczną już na początku. Mianowicie radny Tadeusz Furczyk zgłosił wniosek, aby wykreślić z porządku obrad sesji punkt mówiący o zgodzie na zbycie tej nieruchomości. Wniosek przeciwny zgłosiła wtedy radna Barbara Konieczna.

W mailu wysłanym do Miejskiego Centrum Oświaty zapytaliśmy jaki numer będzie nosiła szkoła podstawowa przy ul. Młodzieżowej 7 i ile uczniów we wrześniu 2018 r. rozpocznie w niej naukę.

– Szczegółowe analizy są jeszcze w toku, więc udzielenie odpowiedzi na pytania zawarte w mailu będzie możliwe dopiero po zakończeniu tychże analiz – odpowiedziała Marzena Klementa, gł. specjalista w MCO.

5 KOMENTARZE

  1. Nie wiem czy to prawda, ale z ulotek w przedszkolu mojego syna wynika, że tę podstawówkę ma przejąć jedna z sieci prywatnych szkół policealnych, których poziom jest bardzo niski. Czy, ktoś próbuje tu zrobić jakiś biznes kosztem podatników tłumacząc się dobrem dzieci ????

  2. z tego co wiem to szkoła mistrzostwa sportowego szuka nowej siedziby od wrzesnia bo w obecnej lokalizacji nie maja nawet sali gimnastycznej i dzieci tułaja sie po calych tychach

Dodaj komentarz