950 tys. zł z kasy miasta na wymianę murawy stadionu

0
Kompleksowa wymiana murawy na Stadionie Miejskim, maj 2017 r.; fot. ZB

950 tys. zł z kasy miasta na wymianę murawy stadionu. Dzisiaj (28 marca) Rada Miasta Tychy skorygowała tegoroczne wydatki budżetowe przeznaczając m.in. 950 tys. zł na wymianę murawy Stadionu Miejskiego. Obiekt ten oddano do użytku cztery lata temu. Niedługo potem dały o sobie znać poważne problemy z nawierzchnią boiska. Teraz murawa, w sposób kompleksowy, zerwana zostanie już po raz drugi.

Decyzję taką podjęły FIFA i PZPN w związku z faktem rozegrania na przełomie maja i czerwca br. na tyskim stadionie ośmiu meczów Mistrzostwa FIFA U20.

Propozycja wypłacenia z kasy miasta 950 tys. zł. dla gminnej spółki Tyski Sport z przeznaczeniem na pokrycie kosztów wymiany murawy zawarta była w całym pakiecie zmian uchwały budżetowej gminy na 2019 r. Radni Prawa i Sprawiedliwości już wcześniej publicznie oświadczyli, że nie akceptują tej kolejnej dotacji dla Tyskiego Sportu, bo ma ona tylko pokazywać, że „osoby, które sprawują nad tym nadzór (włącznie z prezesem spółki Tyski Sport) nie mają pomysłu na rozwiązanie problemu”, ale jeden pakiet – w jakim poddaje się pod glosowanie i inne zmiany w budżecie – zyskał ich poparcie.

Radny Grzegorz Kołodziejczyk (PiS) wyliczył, że w krótkiej, bo czteroletniej historii obecnego Stadionu Miejskiego, „murawa wymieniana jest bodajże trzeci raz” i pytał ile razy miasto może dawać pieniądze na tę samą rzecz. Stwierdził, że z murawą na stadionie gmina nie daje sobie rady i zainteresował się, czy popełniono tam jakiś błąd. Zadeklarował, że nie jest za szastaniem gotówką, a tak częsta wymiana nawierzchni boiska, to marnotrawstwo. Narzekał poza tym, że prezes Tyskiego Sportu nie pojawia się na komisji finansów Rady Miasta Tychy, choć np. w tym roku na utrzymanie stadionu powierzonego Tyskiemu Sportowi miasto przeznaczyło ok. 4 mln zł (nie licząc owych nagłych 950 tys. zł na murawę).

Robert Hauffe odpowiedzialny w Tyskim Sporcie za przygotowania do Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej zawodników w wieku do 20 lat (FIFA U20) poinformował m.in., że murawa na Stadionie Miejskim wymieniona została do tej pory jeden raz i to w ramach gwarancji, było to w 2017 r.

Krzysztof Woźniak, wiceprezes Tyskiego Sportu, potwierdził tę informację. Zapewniał, że stan nawierzchni boiska, jak na potrzeby rozgrywek I ligi (na tym poziomie gra klub piłkarski GKS Tychy), „jest OK”, ale nie nadaje się na mistrzostwa świata.

Rekompensata 950 tys. zł na zmianę murawy została przyznana. Prace mają rozpocząć się 28 kwietnia br., a zakończyć 10 maja 2019 r. Dwa tygodnie później, dokładnie 24 maja, na tyskim stadionie rozegrany zostanie pierwszy z ośmiu zaplanowanych tu meczów Mistrzostwa FIFA U20; ostatni mecz odbędzie się w Tychach 7 czerwca.

Nowy, typowo piłkarski Stadion Miejski w Tychach przy ul. Edukacji oddano do użytku w lipcu 2015 r. Kosztował ok. 130 mln zł brutto. Bardzo szybko rozpoczęły się kłopoty z murawą. Już rok później Grzegorz Bednarski, prezes Tyskiego Sportu, jedyne skuteczne rozwiązanie widział w budowie nowego boiska, to znaczy w zerwaniu dywanu trawy o grubości ok. 5 cm i zalegającej pod nim 15 centymetrowej warstwy wegetacyjnej, bowiem – jak można było usłyszeć – dywan ów, o kwaśnym odczynie pH, położono na glebie o odczynie zasadowym, a więc trawa z owej wierzchniej warstwy nie miała szans, by się zakorzenić [„Nowe Info” nr 36 z 2016 r.].

– To są dwa różne światy – konflikt odczynów pH tłumaczył radnym trzy lata temu prezes Bednarski. – To tak jakby próbować oddychać na Marsie.

W sierpniu 2016 r. na posiedzeniu Komisji Sportu i Turystyki Rady Miasta Tychy prezes Bednarski obiecał, że jeśli będzie dysponował ekspertyzą dotyczącą boiska, to przekaże ten dokument radnym.

Prawdziwa kompromitacja nastąpiła 1 października 2016 r. Piłkarze GKS Katowice, którzy rozegrali wówczas mecz w Tychach, mówili, że musieli grać na boisku, którego fragmenty stanowił piasek pomalowany na zielono.

Tyski Sport oficjalnie robił dobrą minę do złej gry, a po cichu wycinał kolejne duże połacie murawy i wstawiał tam trawę ze świeżych rolek. Na przykład 13 października 2016 r. w nocy wymieniono murawę w rogu boiska, a dzień później łatano jego środkowa część [„Nowe Info” nr 37 z 2016 r.]. Zakres prac był tak duży, że łaty pokryły prawie całe boisko. Nie zrażało to spółki Mostostal Warszawa – generalnego wykonawcy stadionu. Jeszcze w listopadzie 2016 r. rzecznik Mostostalu zapewniała „Nowe Info”, że „nie zachodzi konieczność wymiany murawy, ani podłoża”. Tymczasem zbliżał się termin Mistrzostw UEFA U21 wyznaczony na czerwiec 2017 r., a tyski stadion wytypowany został jako jedna z aren sportowych tej imprezy.

– Pytałem prezesa Bednarskiego o ekspertyzę – poinformował nas w kwietniu 2017 r. Krzysztof Woźniak, ówczesny radny, przewodniczący Komisji Sportu i Turystyki RM Tychy. – Niestety, prezes odmówił jej okazania, powołując się na fakt, że jest to dokument prywatny UEFA, dostępny tylko dla stron związanych umową.

W maju 2017 roku poinformowano, że murawa zostanie wymieniona i to w ramach gwarancji. Prace trwały od 5 do 17 maja 2017 r. Wywieziono w tym czasie z boiska 3 tys. ton ziemi i piasku. Na nowym podłożu rozwinięto soczystą murawę (dostarczono ok. 8,4 tys. metrów kwadratowych nowych rolek trawy). Mistrzostwa UEFA U21 rozegrano w czerwcu 2017 r. Od tego czasu starano się wszelkimi sposobami utrzymać jak najlepszy stan trawy. Daremnie.

W połowie 2018 r. Polski Związek Piłkarzy opublikował ranking stanu muraw I ligi, opracowany na podstawie opinii futbolistów wszystkich drużyn zaplecza ekstraklasy. Jak czytamy w raporcie PZP zatytułowanym „Dywan w Legnicy, dramat w Tychach”, zdecydowanie najgorszy wynik miała nawierzchnia na Stadionie Miejskim w Tychach. Branżowy portal Stadiony.net. napisał wówczas: „(…) Katastrofalna ocena boiska na Stadionie Miejskim to wyraźny sygnał dla przyszłego miasta-gospodarza mistrzostw świata U20 2019, że trzeba działać!”.

No i zadziałano.

(icz)

Dodaj komentarz