Bieruń przejmie były biurowiec Fiata?

0
Osiedle Homera w Bieruniu - budynek, w którym w latach 80. mieściła się dyrekcja fabryki FSM; fot. Lech Gawin

Władze Bierunia chcą przejąć biurowiec na Osiedlu Homera, który wybudowała Fabryka Samochodów Małolitrażowych (dziś Fiat). Miała w nim mieścić się dyrekcja fabryki, ale nigdy do tego nie doszło. Niedoszły biurowiec niszczeje i nie ma właściciela, a mieszkańcy osiedla od lat pytają władze miasta, co mają zamiar z nim zrobić. Obecnie możliwość przejęcia budynku daje ustawa o rewitalizacji obszarów zdegradowanych. Miasto nie wyklucza zaadaptowania nieruchomości na mieszkania komunalne.

Już w zeszłym roku Urząd Miejski w Bieruniu przeprowadził konsultacje społeczne w sprawie projektu Gminnego Programu Rewitalizacji (GPR). Za obszary zdegradowane uznano osiedla: Homera i Chemików. Teraz program został przesłany do zaopiniowania m.in. przez władze wojewódzkie i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. GPR ma być gotowy do połowy 2017 r.  Jak wyjaśnia Łukasz Odelga, naczelnik Wydziału Gospodarki Przestrzennej i Nieruchomościami Urzędu Miejskiego, po opracowaniu Gminnego Programu Rewitalizacji, Rada Miasta musi jeszcze uchwalić powstanie Specjalnej Strefy Rewitalizacji (najlepiej do końca 2017 r.). – To umożliwi nam wystąpienie do starosty, który jest przedstawicielem Skarbu Państwa, aby wydał on decyzję o przejęciu przez gminę Bieruń tej nieruchomości – mówi Łukasz Odelga.

Dzięki przepisom ustawy o rewitalizacji obszarów zdegradowanych gmina może przejąć budynek, nawet gdy nie jest znany jego poprzedni właściciel (tak jest w bieruńskim przypadku). Jeśli zaś jakiś spadkobierca by się ujawnił, to gmina będzie mu musiał zapłacić wartość nieruchomości w momencie jej przejmowania

Przypomnijmy, że kilka lat temu właścicielem budynku na Osiedlu Homera został obywatel włoski, który zaczął w niego inwestować. Wymieniono m.in. część okien i ocieplono ściany zewnętrzne. Jakie miało być przeznaczenie budynku? Mówiono o hotelu robotniczym dla pracowników zza wschodniej granicy, jednak nikt tych rewelacji nie potwierdził. Po jakimś czasie właściciel zmarł i nie ustanowił spadkobiercy. Remont wstrzymano i zaczęły się problemy. Narastało zadłużenie wobec gminy z tytułu niezapłaconych podatków, postępowała wtórna dewastacja. W dodatku nie było możliwości ustalenia następcy prawnego. Za kadencji burmistrza Ludwika Jagody były już próby przejęcia biurowca, ale władze fabryki Fiata postawiły cenę zaporową dla Bierunia. Później opuszczony budynek odwiedzali szabrownicy, wynosząc z niego wszystko co dało się sprzedać.

Jak mówi Łukasz Odelga, naczelnik Wydziału Gospodarki Przestrzennej i Nieruchomościami w bieruńskim ratuszu, władze miasta rozpatrują zaadaptowanie biurowca na mieszkania komunalne i funkcje publiczne (np. siedziby stowarzyszeń). Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego uznał stan budynku za dobry. – Lepiej wygląda w środku niż z zewnątrz – zapewnia Odelga. Miasto chce się starać o pozyskanie zewnętrznych dotacji na remont obiektu. Gra jest warta świeczki, bo w bliźniaczym budynku swoje lokum znalazło ok. 100 rodzin.

Lech Gawin

Dodaj komentarz