Marnotrawstwo publicznych pieniędzy na olbrzymią skalę

1
Środkowa część Zespołu Szkół Municypalnych,fot. Dominik Gajda

Za dwa dni (20 maja) rozstrzygnięty ma być przetarg, który powinien wyłonić właściciela środkowej części gmachu przy ul. Piłsudskiego wznoszonego pierwotnie dla potrzeb Zespołu Szkół Municypalnych. Budowa ZSM wiąże się z marnotrawstwem publicznych pieniędzy, i to na olbrzymią skalę.

Zespół Szkół Municypalnych to ważna budowla, bo w 2000 r. nieprawidłowości przy jej wznoszeniu wyniosły obecnego prezydenta Andrzeja Dziubę na szczyty władzy w Tychach. Obiecał wtedy, że sprawa ZSM będzie dla niego priorytetem. I tak priorytet ten trwa już 16 lat. Dzisiaj do zagospodarowania pozostaje jeszcze część środkowa nieruchomości objęta właśnie przetargiem.

Dzieje budowy ZSM to historia marnotrawstwa publicznych pieniędzy na olbrzymią skalę. Na przykład jeden z opiniotwórczych dzienników, opisując okoliczności podpisania przez miasto Tychy (bez przetargu) kontraktu na roboty mające zabezpieczyć niedokończoną szkołę przed zimą 2000/2001, pytał publicznie czy prezydent Tychów [Andrzej Dziuba] może kłamać? I odpowiedział natychmiast, że prezydent prawdopodobnie okłamał Urząd Zamówień Publicznych, by bez przetargu oddać firmie Budimex lukratywny kontrakt o wartości 6 mln zł.

Artykuł Zdzisława Barszewicza pt. „Historia marnowania”, obszernie opisujący sprawę ZSM, z podaniem szczegółowych informacji, publikujemy w „Nowym Echu” nr 15, dostępnym m.in. w wydaniu elektronicznym.

Informacje o e-wydaniach także tutaj.

1 KOMENTARZ

  1. Proponuję rozważyć miastu inwestycję w sale sąsiadujące z halą sportową powiększając jej powierzchnię o profesjonalną salę do sportów walki – judo i zapas – gdzie maty będą leżały na stałe. Od dawna nie mieliśmy takiego miejsca a trenerzy prowadzący te kluby wyczynowo wciąż borykają się z brakiem sali o pełnej dostępności czasu i bez składania/rozkładania maty. Tychy bardzo dużo inwestują w sporty bardziej popularne zapominając o sportach niszowych, a niejednokrotnie odnoszących znacznie więcej sukcesów na arenie ogólnopolskiej i międzynarodowej niż np. nasi piłkarze.
    Ze sportowym pozdrowieniem
    Trener K.S. Gwardia Tychy
    Andrzej Borowiec.

Dodaj komentarz