Komisja Europejska zbada legalność budowy podziemnego parkingu

Bezprawie kontra dobra wiara

0
Parking podziemny na ul. Dąbrowskiego

Bezprawie, którego dopuściły się władze miasta, przeznaczając uzyskany z wywłaszczenia grunt przy ul. Dąbrowskiego pod budowę podziemnego parkingu wielopoziomowego typu „Parkuj i jedź”, zyskuje coraz większy rozgłos. Okazuje się, że Komisja Europejska, która współfinansowała to przedsięwzięcie, nic nie wiedziała o prawomocnym wyroku Sądu Apelacyjnego z grudnia 2015 r., w którym stwierdza się, że gmina naruszyła prawo. Po pytaniach naszego dziennikarza Komisja Europejska wznowiła rozpatrywanie skargi pokrzywdzonego tyszanina, domagającego się zwrotu ziemi. W grę wchodzi co najmniej odszkodowanie.

Podziemny, wielopoziomowy parking przy ul. Dąbrowskiego zbudowany został na spornych gruntach, o czym jeszcze w trakcie realizacji tej inwestycji Komisja Europejska była informowana. W marcu 2013 r. dwaj mieszkańcy Tychów wysłali w tej sprawie skargę do Johannesa Hahna komisarza KE. Po konsultacjach z polskimi władzami okazało się, że Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, zarządzające Programem Operacyjnym Infrastruktura i Środowisko, było usatysfakcjonowane wyjaśnieniami złożonymi przez Urząd Miasta Tychy (beneficjenta), który uznał, że działał zgodnie z prawem. Ówczesne MRR informowało, że przed rozpoczęciem prac związanych z parkingiem, miasto wypełniło wszystkie niezbędne formalności wymagane przez prawo budowlane. Komisja Europejska uwierzyła i zamknęła sprawę skargi w kwietniu 2014 r. W konsekwencji zatwierdziła 6 maja 2014 r. współfinansowanie z funduszy unijnych głównego projektu „Modernizacja infrastruktury tramwajowej i trolejbusowej w Aglomeracji Śląskiej wraz z infrastrukturą towarzyszącą”, w którym tyskie parkingi stanowią jedynie niewielką część.

Tymczasem skarżący dowodzili, że KE została wprowadzona w błąd i argumentowali, że realizacja projektów finansowanych przez Unię Europejską nie może odbywać się z naruszeniem prawa własności innych osób. Informowali, że z gruntu (m.in. na którym zbudowany został parking) zostali w latach 70. XX w. wywłaszczeni i do dzisiaj są bezprawnie pozbawieni prawa własności. Od ok. 8 lat przed sądami starają się o zwrot tego terenu. Twierdzą, że miasto Tychy nie miało prawa dysponować spornymi działkami.

Najnowsze fakty w tej sprawie są niekorzystne dla miasta Tychy: 10 grudnia 2015 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach wydał prawomocny wyrok, unieważniając akt notarialny miejskiej spółki „Śródmieście”, w części wniesienia aportu w postaci spornego gruntu. Ów akt był fundamentem prawnym zaświadczającym o prawie własności gminy Tychy (ma wszystkie udziały w „Śródmieściu”) do terenu, na którym, przy współudziale UE, wybudowano wielopoziomowy parking. Prawomocny wyrok odwiesi postępowanie administracyjne, które toczy się o zwrot działki zabudowanej obecnie parkingiem. Tak więc sąd prawomocnie przyznał rację wywłaszczonemu tyszaninowi.

SA prawomocnie podtrzymał tym samym wyrok Sądu Okręgowego w Katowicach z 5 maja 2015 r. Sędzia SO stwierdził wówczas, że władze Tychów złamały prawo, dysponując spornym gruntem, a konkretnie naruszyły art. 136 Ustawy o gospodarce nieruchomościami. Skutecznie zakwestionowany został tym samym akt własności, będący fundamentem prawnym inwestycji przy ul. Dąbrowskiego.

Poprosiliśmy o komentarz w tej sprawie Zofię Gajos (Press & Media Sector European Commission Representation in Poland). Z odpowiedzi przysłanej do nas mailem 14 stycznia 2016 r. wynika, że Komisja Europejska nie wiedziała do tej pory o prawomocnym wyroku sądowym, który zapadł w Katowicach, a gdy się dowiedziała wznowiła rozpatrywanie skargi, prosząc o wyjaśnienia Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju, czyli instytucję zarządzającą Programem Operacyjnym Infrastruktura i Środowisko.

– Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 10 grudnia 2015 r. nie jest publicznie dostępny – tłumaczyła nam Zofia Gajos. – W związku z tym DG REGIO (Dyrekcja Generalna ds. Polityki Regionalnej i Miejskiej Komisji Europejskiej) zwróciła się do instytucji zarządzającej z prośbą o kopię wyroku. Ponadto, instytucja zarządzająca została poproszona o poinformowanie DG REGIO o ewentualnych skutkach niniejszego wyroku na trwałość głównego projektu, jego zakres i osiągnięcie założonych wskaźników produktu.

„Nowe Echo” również zwróciło się do Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju o informacje dotyczące m.in. skutków prawomocnego wyroku z 10 grudnia 2015 r. Odpowiedział nam Paweł Nowak, z Wydziału Prasowego Biura Ministra Ministerstwa Rozwoju.

– Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach nie będzie miał wpływu na budowę wielopoziomowego parkingu przy ul. Dąbrowskiego w Tychach – informuje P. Nowak. – Władze miasta Tychy działały w oparciu o stanowisko Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Zgodnie z otrzymanymi informacjami, w sytuacji, gdy sąd zakwestionował przekazanie spornego terenu przez miasto Tychy do spółki „Śródmieście”, miasto wystąpi do Sądu Najwyższego ze skargą kasacyjną. Jednocześnie zwrot nieruchomości osobom fizycznym może nastąpić wyłącznie w trybie kodeksu postępowania administracyjnego tj. ostateczne rozstrzygnięcie o prawie własności gminy będzie stanowić przedmiot odrębnego postępowania. Prezydent miasta przewiduje zapłatę odszkodowawczą, jeśli ustalenie własności odbyłoby się na niekorzyść gminy.

Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju tłumaczy się, że wraz z władzami Tychów działali w dobrej wierze, a sytuacja prawna wywłaszczonych osób ulegała zmianie na przestrzeni lat, przez co sprawa była bardzo złożona zaś sposób jej rozstrzygnięcia przez sąd – nieznany. Nie było wówczas możliwe, jak usłyszeliśmy, przewidzenie sposobu interpretacji prawnej, który przyjmie sąd.

Niemniej fakty są takie, że miasto naruszyło prawo (szerzej pisaliśmy o tym tydzień temu w promocyjnym „Nowym Echu” nr 0). Zapytaliśmy wobec tego, czy w związku z zaistniałą sytuacją Ministerstwo Rozwoju podejmie wobec prezydenta Tychów m.in. jakieś kroki prawne? Usłyszeliśmy w odpowiedzi: „Ministerstwo Rozwoju oraz Centrum Unijnych Projektów Transportowych będzie monitorowało dalszy przebieg sprawy w zakresie w jakim może mieć to wpływ na projekt Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko – w szczególności zaś odnośnie trwałości produktów projektu”.

„Nowe Echo” nr 1 z 9 lutego 2016 r.

Dodaj komentarz