Małżonkowie zmarli w przeciągu 12 dni

0
Państwo Kawala i ich psy w 2017 r.; fot. screen filmu "Gabriela Chłosta-Kawala walczy ze stwardnieniem rozsianym" - YouTube/Fakt24.pl

Wiesław Kawala, naczelnik Wydziału Zarządzania Bezpieczeństwem Starostwa Powiatowego w Mikołowie zmarł 2 stycznia br. Przegrał batalię z koronawirusem. Dwanaście dni później odeszła jego żona Gabriela Chłosta-Kawala, cierpiąca na stwardnienie rozsiane. Małżonkowie byli ze sobą bardzo związani. W ostatnich latach pan Wiesław opiekował się chorą żoną. Poza rodziną łączyła ich wspólna pasja, jaką była hodowla psów rasowych flat coated retriever.

Na oficjalnej stronie starostwa mikołowskiego pojawiły się kondolencje: „Z żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci śp. Gabrieli Chłosty-Kawali, małżonki niedawno zmarłego Naczelnika Wydziału Zarządzania Bezpieczeństwem Starostwa Powiatowego w Mikołowie Wiesława Kawali. Rodzinie i bliskim wyrazy głębokiego współczucia składają Zarząd i Rada Powiatu Mikołowskiego oraz Pracownicy Starostwa Powiatowego„.

Można odejść na zawsze, by stale być blisko (ks. J. Twardowski). Z ogromną rozpaczą i niedowierzaniem informujemy, że w dn. 14 stycznia 2021 r. zmarła nasza Mama Gabriela Chłosta-Kawala. Prawdopodobną przyczyną śmierci był wylew. Mimo udzielonej pomocy medycznej, Mama nas opuściła” – napisali dwaj synowie państwa Kawala na portalu zrzutka.pl, gdzie prowadzona była zbiórka na rzecz leczenia i rehabilitacji pani Gabrieli.

Na tym samym portalu, po śmierci męża Wiesława Kawali, pani Gabriela napisała:

„(…) Całe życie byłam aktywna zawodowo i społecznie – prowadziłam hodowlę, trenowałam z ukochanymi psami, jeździłam na wystawy i konkursy, spotykałam się z przyjaciółmi, służyłam pomocą.

Nagle, nie mogę poruszać się o własnych siłach, a na dodatek oprócz narządu ruchu powoli wyłączają się inne narządy. Stałam się całkowicie zależna od pomocy innych. Najprostsze, codzienne czynności wykonywał za mnie mój Mąż, w którego ręce oddałam całe swoje życie.

To On był dla mnie nogami, rękami, mową i często myślami.

SM upośledza powoli wszystko, łącznie ze stanem emocjonalnym i racjonalnym postrzeganiem rzeczywistości. To On opiekował się naszymi psami, bo wiedział, że są one dla mnie terapią i całym światem.

To On pracował na dom, na moje lekarstwa i rehabilitację, organizował potrzebną dla mnie pomoc i codzienne motywował do życia.

Niestety, los kolejny raz okazał się okrutny. Choroba, z którą świat zmaga się od roku, zabrała jedyną moją szansę na normalność – 2 stycznia br. na COVID-19 zmarł mój mąż – Wiesław Kawala. (…) I na tym moja historia mogłaby się zakończyć…, ale są one. Są nasze psy. Jak im wytłumaczyć, że ich Pan, już nie wróci? Jeszcze tego nie wiem…, ale wiem, że potrzebuję pomocy, bo sama mogę tylko prosić moje ukochane zwierzaki, aby się do mnie przytuliły i zapłakać nad ich i swoim losem. (…)„.

Przypomnijmy, że rodzina, przyjaciele pracownicy starostwa, wojskowi, strażacy i policjanci pożegnali naczelnika Wiesława Kawalę 7 stycznia. Pogrzeb W. Kawali odbył się w kościele pw. Przemienienia Pańskiego w Orzeszu Zawadzie.

Pogrzeb Wiesława Kawali, naczelnika Wydziału Zarządzania Bezpieczeństwem Starostwa Powiatowego w Mikołowie; fot. Aktualności Powiatu Mikołowskiego/FB

Jak informowało starostwo mikołowskie, 66-letni Wiesław Kawala zmarł w gliwickim szpitalu 2 stycznia 2021 r., „przegrywając nierówną walkę z COVID-19, z którym zmagał się do samego końca„.

Naczelnik Kawala był nie tylko długoletnim, doświadczonym i zaangażowanym pracownikiem, pełniącym ważne funkcje, ale także społecznikiem i przede wszystkim życzliwym i powszechnie lubianym człowiekiem” – napisano na profilu społecznościowym starostwa.

Wiesław Kawala przez ponad 19 lat był oficerem Wojska Polskiego w stopniu majora, pełniąc służbę w Centralnym Ośrodku Szkolenia Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych.

Był także w szeregach Ochotniczej Straży Pożarnej od 2003 r. Funkcję naczelnika Wydziału Zarządzania Bezpieczeństwem Starostwa Powiatowego w Mikołowie objął w 1999 r., sprawując ją aż do śmierci.

Wiesław Kawala był odznaczony m.in. brązowym, srebrnym i złotym Krzyżem Zasługi, medalem „Za zasługi dla obronności kraju” (również brązowym, srebrnym i złotym) oraz brązowym i srebrnym medalem „Za Zasługi dla Pożarnictwa”.

Starostwo przypomniało także, że naczelnik Kawala był także człowiekiem z wielką pasją. Od lat wraz z żoną hodował psy rasy flat coated retriever. Kochał zwierzęta i każdą wolną chwilę spędzał z nimi. Dzięki temu, że sam był zapalonym hodowcą, zaraził swą pasją wiele osób, współorganizując szkolenia i wystawy w ramach Polskiego Związku Kynologicznego, w których sam aktywnie uczestniczył.

(JJ), źródło: Aktualności Powiatu Mikołowskiego, mikolowski.pl, zrzutka.pl, Fakt24.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here